„Łupieżcy niebios” Brandon Mull

ŁUPIEŻCY NIEBIOS

  • Autor: BRANDON MULL
  • Wydawnictwo: WILGA
  • Cykl: PIĘĆ KRÓLESTW (tom 1)
  • Liczba stron: 464
  • Data premiery: 23.03.2022r.
  • Data pierwszego wydania polskiego: 5.11.2014r.

@WydawnictwoWilga przygotowało w marcu nie lada rarytas dla fanów serii „Pięć Królestw” wznawiając pierwszą cześć cyklu, od którego zaczęła się moja i moich Dzieci przygoda z Brandonem Mullem. Autor jest dla mnie ciągle nieodkrytą skarbnicą pomysłów i twórców z gatunku fantasy. Jest twórcą „Baśnioboru” i „Smoczej Straży”. Niedawno recenzowałam część cyklu Spirit Animals jego autorstwa (zobacz: „Spirit Animals. Opowieści upadłych bestii. Wydanie specjalne” Brandon Mull”) oraz pierwszy tom nowej serii „Wojna cukierkowa”). Z radością wróciłam do książki pt. „Łupieżcy niebios” rozpoczynającej kolekcję „Pięć Królestw”, która została wznowiona po roku 2014. Motyw podobny do „Władcy pierścieni”, gdzie funkcjonują między innymi obok siebie królestwa elfów, ludzi, czy krasnoludów. Konstrukcja podobna, a jednak ciekawa w inny sposób.

Co kryje się w nawiedzonym domu? Tego chciał się dowiedzieć Cole wraz z przyjaciółmi w Halloween. Odkryta prawda okazała się bardziej niespodziewana, niż oczekiwano. W magiczny sposób dzieci trafiają do tajemniczego Obrzeża – miejsca leżącego między jawą a snem, między wyobraźnią a realnym światem. To świat rządzony magicznymi prawami, w którym dzieje się źle, a dzieci zaczynają czuć się odpowiedzialne za udzielenie pomocy. Droga do domu się oddala. Tęsknota wzrasta, a dzieci podejmują ryzyko, by zakończyć pomyślnie swoją podróż do magicznego świata.

Koncepcja przypominała mi „Opowieści z Narnii”. Niespotykany wcześniej świat zostaje odkryty całkowicie przypadkowo. Podobieństwo dostrzegłam również w osobach bohaterów. Młodzi ludzie, który znaleźli się przypadkiem w dziwnym miejscu zaczynają odczuwać odpowiedzialność za miejsce, w którym się znajdują. Jest to książka fantastyczna. Pełno w niej wartkiej akcji, nieoczekiwanych zwrotów sytuacyjnych i fantastycznych osobliwości. Mocną stroną publikacji jest fabuła, która została przemyślana od początku do końca. Historia układa się w niesamowitą opowieść, która pochłania nawet dorosłego człowieka. Brandon Mull jest mistrzem w kreowaniu innego, nierealnego i nieziemskiego świata. Cała seria jest jego wielkim sukcesem mimo, że fabuła skupia się bardziej na bohaterach i ich wzajemnych relacjach, niż na opisywaniu ciekawego, fantastycznego świata. To jest jedyny minus tej powieści.

„Baśniobór” skradł moje serce. Rozkochałam się w magicznych słodyczach z „Wojny Cukierkowej”. Zaciekawiła mnie „Smocza straż”. A podróż po „Pięciu Królestwach” uważam za udaną. Oby takich więcej. Czytajcie!!!

Moja ocena: 8/10

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga.

„Spirit Animals. Opowieści upadłych bestii. Wydanie specjalne” Brandon Mull

SPIRIT ANIMALS. OPOWIEŚCI UPADŁYCH BESTII. WYDANIE SPECJALNE

  • Autor: BRANDON MULL
  • Cykl: SPIRIT ANIMALS (tom 7.6)
  • Wydawnictwo: WILGA
  • Liczba stron: 208
  • Data premiery: 29.09.2021r. 
  • Data premiery światowej: 23.02.2016r.

O Brandonie Mullu wspomniałam przy okazji recenzji „Wojny cukierkowej”, do przeczytania której zachęciłam i starszych, i młodszych czytelników. „Spirit Animals. Opowieści upadłych bestii. Wydanie specjalne” od @WydawnictwoWilga to kolejna książka z serii. Serii wyjątkowej, bo tworzonej przez różnych autorów. Poprzednie części zostały wymyślone kolejno przez Eliota Schrefera, Victorię Schwab, Varian Johnson, Jonathana Auxiera, Sarah Prineas, Christinę Diaz Gonzalez, czy Sarwat Chadda. To takie czytanie w ramach jednego cyklu różnych pisarzy. Nie każda część podoba się tak samo, gdyż nie każdy autor trafia do naszego serca i w nasz gust. Przed rozpoczęciem czytania tej książki, ze względu na Autora miałam przeczucie, że ten tom na pewno mi się spodoba😊.

Upadłe Wielkie Bestie kiedyś zdradziły inne Wielkie Bestie. Tak zaczyna się nowy żywot bestii,  niegdyś najbardziej potężnych stworzeń Erdasu.  Aktualnie przemierzają świat w postaciach zwierzoduchów wyjątkowych dzieci. Niestety grozi im niebezpieczeństwo. Los stawia na ich drodze zagadkowego myśliwego, który za cel swego życia postawił sobie pozbawianie ich życia. W pięciu opowieściach Brandon Mull zabiera nas w podróż, gdzie królują Wielkie Bestie, młodzi, odważni bohaterowie nie cofający się przed żadną przeszkodą, by tylko pomóc im dalej żyć.

Ciekawy ten tom, nie powiem. To jakby zbiór historii z głównym motywem Wielkich Bestii i ich przyjaciół, młodych bohaterów. Czytając każdą opowiastkę szukałam punktu stycznego. Znalazłam go oczywiście. Każda z osobnych fragmentów opowiada bowiem o losach Upadłej Wielkiej Bestii.  To ten duch fantastyki i nieograniczona wyobraźnia Autora, która pozwala tworzyć coraz to bardziej ciekawe wątki fabuły. Lubię takie nietypowe konstrukcje. Z jednej strony stanowiące odrębną całość, z drugiej splatające się w jedną spójną historię z głównym, motywem przewodnim. Jak zwykle w książce znalazłam dużo magii, tajemniczości, interesujących bohaterów oraz ciekawych stworów, by nie napisać „stworków”.

Nie musicie czytać wszystkich tomów serii Spirit Animals. Sięgając po ten najnowszy bez problemu złapiecie ten jedyny w swoim rodzaju klimat. Książeczka jest bardzo krótka, to ledwie 208 stron. Wystarczy, by pchnęła mnie w najdalsze zakamarki wyobraźni, bym zaczęła śledzić losy zwierzoduchów  i ich ludzkich, młodych przyjaciół. Bardzo dobrze czyta się te historie. Style jest lekki, idealnie nadający się również do młodego widza. Fantastyczne wątki zadowolą każdego i umożliwią zabawę w wyobrażenia. W wyobrażenia o świecie, który być może jest tuż obok. Kto wie? Kto wie?

Moja ocena: 7/10

Recenzja powstała dzięki Wydawnictwu Wilga.

„Wojna cukierkowa” Brandon Mull

WOJNA CUKIERKOWA

  • Autor: BRANDON MULL
  • Cykl: WOJNA CUKIERKOWA (tom 1)
  • Wydawnictwo: WILGA
  • Liczba stron: 408
  • Data premiery: 13.10.2021r.
  • Data 1 wydania polskiego: 22.10.2013r.
  • Data premiery światowej: 11.09.2007r.

„Wojna cukierkowa” Brandona Mulla od @Wydawnictwo Wilga, która premierę w tym wydaniu miała 13 października br. to kolejna pozycja literatury dziecięcej, do której sięgnęłam z własnej nieprzymuszonej woli😉. Robię to dość często, by zapoznać się z propozycjami dla dzieci i młodzieży, by finalnie polecić je nie tylko moich własnym dzieciom.

Tym razem poznałam Nate’a. Dziesięcioletniego chłopaka, który rozpoczyna wraz ze swoimi rodzicami nowe życie w miasteczku  Colson. Nate ze swoimi nowymi kolegami: Trevorem, Gołębiem i Summer wstępuje do klubu poszukiwaczy przygód. Członkowie klubu odkrywają Słodki Ząbek, nowy sklep z niezwykłymi słodyczami, który prowadzi  urocza staruszka – pani White. Niby zwykła staruszka, ale niezwykłe cukierki. Słodycze pozwalają dzieciom dotknąć nieba, być na chwilę kimś innym lub manipulować pozostałymi ludźmi. Ta moc nie jest obojętna  mężczyźnie w płaszczu i fedorze, który śledzi małych bohaterów. Cała czwórka postanawia dowiedzieć się, czego ów mężczyzna szuka i czy jest tak niebezpieczny, jak im się z początku wydaje.

Brandon Mull to autor mojego ukochanego „Baśnioboru”, który czytałam z dziećmi. Ponadto jest Autorem cyklów: „Smocza straż”, „Pięć Królestw” oraz jednej z części „Spirit Animals”. „Wojna cukierkowa” to pierwsza część nowego cyklu. Mull ponownie zabiera Czytelnika w podróż w światy nieznane, nierealne, niemożliwe do ogarnięcia rozumem. Światy, w których wszystko się dzieje, a magiczne chwile pomykają z prędkością światła. Opisana przez Mulla fikcyjna rzeczywistość jest swoistego rodzaju połączeniem współczesnej powieści przygodowej dla dzieci z magiczną melodią, którą ukochaliśmy dzięki serii o Harrym Potterze. Autor jest niezwykle pomysłowy w wymyślaniu nazw cukierków i ich magicznych mocy. Ta wyobraźnia Brandona Mulla spowodowała, że cała książka jest kompatybilna z pomysłem i początkowymi stronami, mimo, że ma swoje mroczne momenty.  

Autor ma wiele do zaoferowania nie tylko młodemu czytelnikowi. Zachwycić się tą książką potrafi również starszy odbiorca i to wszystko dzięki fascynującej fabule, w której wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach.  

Moja ocena: 7/10

Za możliwość zapoznania się z lekturą bardzo dziękuję Wydawnictwu Wilga.