„Playboy” Katy Evans

PLAYBOY

  • Autor:KATY EVANS
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Seria: MANWHORE. TOM 5
  • Liczba stron:344
  • Data premiery:20.01.2021r.
  • Moja ocena: 7/10

Katy Evans to jedna z popularnych amerykańskich autorek romansów. Czytałam kilka jej książek i są ona lekkie i przyjemne, jednak bez wielkich emocji i niezapomnianych wrażeń. „Playboy” to 5 tom serii „Manwhore”, czytałam poprzednie tomy, więc i na ten się zdecydowałam, nastawiając się na lekką i luźną lekturę.

Wynn zostaje ostatnią panną w gronie przyjaciółek, jej kilkuletni związek się rozpada i kobieta zastanawia się, co z nią jest nie tak, że znajduje się na zupełnie innym etapie życia, niż myślała, że będzie. Uznała, że może za bardzo koncentruje się na poszukiwaniu miłości i stabilizacji i od teraz postanawia żyć na większym luzie i oddawać się przyjemnościom. Gdy nieoczekiwanie życie stawia na jej drodze Cullena, zawodowego hazardzistę, niepokonanego pokerzystę, przystojniaka i playboya kobieta uznaje, że to znak od losy, by porzucić racjonalizm i wpuścić do swojego życia szczyptę szaleństwa. Podejmuje wyzwanie mężczyzny i wyjeżdża z nim do Vegas. Czy będzie to dla niej tylko krótka przygoda, czy może okaże się, że dwoje z pozoru tak różnych ludzi coś do siebie przyciąga?

Powieść czyta się szybko i przyjemnie. Dzięki lekkiemu stylowi możemy cieszyć sę lekturą, bez analizowania jej słabych stron. A można by ich kilka znaleźć. Przede wszystkim jest to dosyć stereotypowy, szablonowy romans. Czytając miałam czasami wrażenie, że jest to trochę książka o niczym, idea zakładu głównym bohaterów była dla mnie zupełnie nieprzekonywująca. Sami bohaterowie również mnie momentami irytowali, są niespójni i czasem trudno zrozumieć ich postępowania. Sceny erotyczne są dosyć gorące i intensywne, ale poza tym lektura nie wzbudziła we mnie jakichś intensywnych emocji.

Jeśli szukacie, lekkiego romansu, który zapewni Wam trochę rozrywki to jak najbardziej ta książka jest dla Was, jeśli jednak szukacie wielkich emocji i niezapomnianej akcji, to możecie być rozczarowani. Ja pewnie po kolejną książkę autorki też sięgnę, gdyż jest to dla mnie pewna dawka rozrywki, która pomaga oderwać się trochę od rzeczywiści bez poruszania skrajnych emocji i wielkich przeżyć.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Odzyskana korona” Monika Skabara

ODZYSKANA KORONA

  • Autor:MONIKA SKABARA
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Seria: DZIEDZICTWO. TOM 2
  • Liczba stron:273
  • Data premiery:20.01.2021r.
  • Moja ocena: 7/10

Po przeczytaniu „Rosyjskiej księżniczki” Moniki Skabary od razu bez chwili zawahania sięgnęłam po drugi tom serii – „Odzyskaną koronę”. Czytałam ją z równie zapartym tchem, co tom pierwszy i nie odłożyłam, aż nie dotarłam do ostatniej strony.

Drugi tom można czytać bez znajomości pierwszego, ale nawiązuje on do poprzedniej części i spotykamy tu bohaterów, których już w niej poznaliśmy. „Odzyskana korona” przybliża nam postać Jurija Dunajewa, przyjaciela i byłego ochroniarza Saszy. W konsekwencji decyzji kobiety podjętych na zakończenie pierwszego tomu mężczyzna zostaje nowym szefem rosyjskiej mafii i przeprowadza się do Londynu. W jednym z jego klubów zaczyna pracować dziewczyna, która zwraca jego uwagę. Z pozoru zwyczajna, skromna kobieta, ukrywa niezwykłą tajemnicę. Czy drogi Jurija i Elizy połączą się na dłużej?

Powieść zwraca uwagę ciekawą, utrzymaną w szybkim tempie akcją, błyskotliwymi dialogami i lekkim stylem. Na wyróżnienie zasługują też dobrze wykreowani bohaterowie, ciekawi i zróżnicowani. Mają swoje wady i zalety, ale oprócz tego, że należą do mafii, wydają się ludźmi z krwi i kości, których można by spotkać na ulicy. Rozdziały są dosyć krótkie, co wpływa na tempo czytania i poziom naszej ciekawości, narracja jest pierwszoosobowa, prowadzona przez Elizę i Jurija. Pojawiają się też znane nam już pierwszej części skoki w czasie, czyli retrospekcje, które pomagają nam stopniowo poznać przeszłość bohaterki, tym samym podsycając napięcie. Oprócz oczywistego wątku romansowego i gorących scen już tu dużo akcji, sensacji, pościgów, potyczek i zaskakujących niespodzianek. Nigdy nie wiadomo kiedy przeszłość zechce dogonić naszych bohaterów.

Książkę czyta się rewelacyjnie, bardzo trudno się od niej oderwać, dostarcza emocji i jest świetnym sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom:)

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Rosyjska księżniczka” Monika Skabara

ROSYJSKA KSIĘŻNICZKA

  • Autor:MONIKA SKABARA
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Seria: DZIEDZICTWO. TOM 1
  • Liczba stron:272
  • Data premiery:15.07.2020r.
  • Moja ocena: 7/10

Ostatnio z dużym sceptycyzmem podchodzę do romansów mafijnych jest ich na rynku tak dużo i czasem są tam mocno przerysowane, że trochę mnie to zniechęciło do tego gatunku. Jednak pod wpływem jakiegoś impulsu podjęłam decyzję o lekturze serii „Dziedzictwo”. Pierwszy jej tom to „Rosyjska księżniczka”. Jeśli chcecie wiedzieć jakie uczucia towarzyszyły mi podczas lektury i jakie wywarła na mnie wrażenie, zapraszam do przeczytania recenzji.

Sasza Askarowa to córka szefa rosyjskiej mafii, bezwzględny ojciec chciał z nie zrobić maszynę do zabijania, wypraną z ludzkich uczuć. We wczesnym dzieciństwie oddał ją do „szkoły z internatem”, gdzie dziewczyna doświadczyła ogromnego okrucieństwa i manipulacji, a jednocześnie był szkolona w strzelaniu, walce i nie okazywaniu uczuć. Po kilkunastu latach ojciec pozwala jej wrócić do Nowego Jorku, niestety ciągle nie jest z niej zadowolony. W ramach przymierza gangów otrzymuje propozycję zaślubienia córki z synem włoskiego capo. Sasza wie, że jest kartą przetargową, jednak ma nadzieję, że chociaż tym razem ojciec będzie z niej zadowolony. Trafia do obcego miejsca, wśród nieznanych ludzi, jako żona człowieka, którego praktycznie nie zna. Nie wie czego się spodziewać, ale jedno jest pewne, nie będzie potulną owieczką, ani żoną stanowiącą jedynie ozdobę swojego męża. Czy zaaranżowane małżeństwo się sprawdzi? Jak odnajdą się w nim ludzie z dwóch różnych krajów, o innej kulturze i temperamentach?

Powieść nie jest typowym, stereotypowym romansem mafijnym. Oczywiście zawiera elementy typowe, chociażby motyw aranżowanego ślubu, ale znane elementy często tutaj obierają nieoczekiwany kształt. Są niespodziewane zwroty akcji, szybkie tempo, błyskotliwe dialogi, gorące sceny. Powiedziałabym, że to połączenie sensacji z wątkiem romansowym. Składa się z krótkich rozdziałów, w narracji pierwszoosobowej, zarówno z punktu widzenia Saszy, jak i Antonia. Dodatkowo wstawki z przeszłości Saszy pozwalają w pełni ją zrozumieć i poznać skąd pochodzą różne jej cechy. Jeśli chodzi o bohaterów to też nie są to przewidywalne, szablonowe postacie z romansu. Są osobami o złożonych, skomplikowanych charakterach, z trudnymi doświadczeniami i przeszłością. Sasza na pozór zimna, bezwzględna i dystyngowana, nadal jednak ma w sobie pogrzebaną głęboko pod traumatycznymi przeżyciami potrzebę bliskości i miłości. Antonio dorastał w zupełnie innej atmosferze, choć również był wychowywany na szefa mafii, od rodziny otrzymał miłość i wsparcie. Sasza w jego domu wreszcie poczuje się jak u siebie. Jednak przeszłość będzie próbowała zakłócić im wspólne życie.

Książka wciąga od pierwszy do ostatnich stron, wciąga, zaskakuje, dostarcza emocji. Wprost nie mogłam się od niej oderwać, do tego stopnia, że po przeczytaniu ostatniej strony od razu sięgnęłam po drugi tom serii „Odzyskana korona”.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

Recenzja przedpremierowa – „Najlepsza oferta” Georgia Le Carre

NAJLEPSZA OFERTA

  • Autor:GEORGIA LE CARRE
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:312
  • Data premiery:20.01.2021r.
  • Moja ocena:7/10

Ten rok zaczęłam od lektury lekkich książek, które miały mi zapewnić rozrywkę i pozwolić oderwać się od rzeczywistości. Zaraz pierwszego dnia nowego roku przeczytałam więc romans „Najlepsza oferta” Georgii Le Carre. Czy książka ta spełniła swoją funkcję? Czy może mnie rozczarowała?

Bohaterką książki jest Freya, pochodząca z bogatej rodziny, której po śmierci ojca pogarsza się sytuacja finansowa. Resztę pieniędzy inwestują w marzenie matki, luksusowy butik. Kobieta jednak ukryła przed córką, że tych pieniędzy było za mało i musiała wziąć pożyczkę hipoteczna, a potem kolejną i kolejną. Nagle okazuje się, że matce i córce grozi bankructwo, utrata domu i sklepu. Freya rozpaczliwie szuka sposobu na poprawę ich sytuacji i w tym momencie dowiaduje się od koleżanki o luksusowym klubie „Błękitny motyl”, w którym odbywają się niecodzienne licytację. Mianowicie bogaci mężczyźni są w stanie zapłacić wiele tysięcy za noc z dziewicą. Dziewczyna decyduje się więc na udział w akcji. Sytuacja komplikuje się jednak o wiele bardziej, gdy okazuje się kto i za ile wylicytował jej dziewictwo. Okazuje się, że ten mężczyzna jest Freyi znany,związany z jej przeszłością i do tego nie jest jej obojętny. Czy ta dziwna noc będzie miała ciąg dalszy? Jak potoczą się losy dziewczyny i jej matki?

Powieść składa się z krótkich rozdziałów, prowadzonych w narracji pierwszoosobowej, głównie z punktu widzenia Frei, rzadko Brenta, a raz po koniec jej matki. Książkę czyta się szybko i lekka. Mam jednak co niej mieszane uczucia. Z jednej strony na pewno ma wiele aspektów, co do których można by się „przyczepić”. Na pewno jest w pewnym stopniu naiwna i powierzchowna, Bohaterowie są mocno papierowi i trudno ich zrozumieć i obdarzyć sympatią. Irytowała mnie główna bohaterka, której postępowanie często było nielogiczne i niedojrzałe. Ale przede wszystkim nie potrafiłam zrozumieć zachowania jej matki, która zachowywała się jak rozkapryszona nastolatka, myśląca, że problemy same się rozwiążą. Do ostatniego momentu ukrywa przed córką ogrom ich kłopotów finansowych, licząc nie wiadomo na co, a potem z wielką łatwością przyjmuje nieprawdopodobne tłumaczenie córki skąd wzięła pieniądze na spłatę ich długów. Generalnie relacja matki i córki jest dziwna i dość powierzchowna, niby się kochają, ale obie ukrywają przed sobą istotne sprawy i w zasadzie prawie ze sobą nie rozmawiają o istotnych sprawach. Również postać Brenta mnie nie przekonała i jego relacja z Freyą również jest pełna niedomówień i sprzeczności. Przede wszystkim można by ją sprowadzić do faktu, że biedna dziewczyna w tarapatach poznaje księcia, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozwiązuje wszystkie jej problemy i staje się całym jej światem. Z drugiej strony muszę powiedzieć, że styl jest na tyle przyjemny, a temat i cały przebieg akcji na tyle oderwany od rzeczywistości, że wszystkie te mankamenty w ogóle mi w trakcie czytanie nie przeszkadzały. Porwała mnie po prostu opowiadana historia i o to chyba chodzi. Jeśli więc ktoś poszukuje lekkiej, niezobowiązującej lektury, która ma mu zapewnić rozrywkę, bez analizowania prawdopodobieństwa i nieścisłości, jak najbardziej polecam mu tą książkę.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Niegrzeczny rockman” Kristen Callihan

NIEGRZECZNY ROCKMAN

  • Autor:KRISTEN CALLIHAN
  • Seria: VIP. TOM 3
  • Wydawnictwo:MUZA
  • Liczba stron:508
  • Data premiery:13.01.2021r.
  • Moja ocena: 8/10

Jak już pisałam nie raz seria VIP jest jedną z moich ulubionych wydawanych ostatnio serii. Na każdy kolejny tom oczekuję z niecierpliwością i zabieram się do lektury od razu po otrzymaniu. Nie inaczej było i w przypadku najnowszego, trzeciego już tomu serii „Niegrzecznego rockmana”. Powieść przeczytałam błyskawicznie i z wielką przyjemnością.

Oczywiście każdy tom można czytać odrębnie, gdyż stanowi historię miłosną innej pary, jednak występują w nich bohaterowie znani już w wcześniejszych tomów. Bohaterem trzeciego tomu jest John „Jax” Blackwood gitarzysta Kill John’a. Wydawało by się, że facet ma wszystko, sławę, pieniądze dziewczyny, jednak po jego próbie samobójczej dwa lata temu spowodowanej depresją musi się mierzyć z łatką faceta z problemami. Niespodziewanie jego uwagę zaprząta zwykła dziewczyna, która w osiedlowym sklepie wykrada mu ostatnie opakowanie ulubionych lodów. Gdy niedługo okazje się, że Stella zamieszkała w sąsiedztwie John nie jest w stanie trzymać się od niej z daleka.

Powieść składa się z krótkich rozdziałów, prowadzonych w narracji pierwszoosobowej, naprzemiennie z punktu widzenia Stelli i Johna, co sprawia, że czytelnik ma szersze spojrzenie na toczące się wydarzenia. Książkę czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Bohaterów chyba nie sposób nie polubić, widać, że tworzą oni jedną, wielką rodzinę, a ja sięgając po kolejną część serii mogę poczuć się jej częścią, Na uwagę zasługują również zabawne, błyskotliwe dialogi oraz lekki styl. Książka mimo że opowiada romansową historię, porusza też istotne tematy, takie jak mierzenie się z depresją. Pokazuje jak może wyglądać świat z perspektywy takiego osoby, co jest szczególnie cenne, gdyż jak możemy we wstępie autorki ona sama również zmaga się z depresją i stanami lękowymi, . Mimo takiego trudnego tematu książka nie przytłacza, niesie ze sobą mądrość i optymizm.

Gorąco Was zachęcam do lektury „Niegrzecznego rockmana”, a kto jeszcze nie miał okazji koniecznie powinien zapoznać się też z dwoma wcześniejszymi tomami serii. Jestem przekonana, że jak ja polubicie bohaterów i z wielką przyjemnością będziecie do nich wracać.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU MUZA.