Wywiad z Malwiną Chojnacką.

ChojnackaMalwina

 

Dzisiaj w dniu premiery powieść „Karma. Odważne i romantyczne.” chciałam Was zaprosić do lektury wywiadu z autorką, który ma przybliżyć Wam jej postać i zachęcić do lektury powieści.

Malwina Chojnacka to absolwentka teatrologii i wytwórni scenariuszy, autorka scenariuszy filmowych i telewizyjnych.

 

 

 

Jeżeli miałaby Pani określić się w kilku słowach to powiedziałaby Pani…

Odważna romantyczka.

Co uważa Pani za swoje największe życiowe osiągnięcie?

Na pewno moim życiowym osiągnięciem jest fakt, że mój zawód jest moją pasją. Gdy piszę nie mam wrażenia, że pracuję, bo to tak niezwykła przygoda. Samo tworzenie, wymyślanie fikcyjnych światów i bohaterów to przyjemność nieporównywalna do żadnej innej. A jeżeli jeszcze to co piszę, jest doceniane to radość jest podwójna. Osiągnięciem dla mnie jest na pewno znalezienie się w dziewiątce laureatów konkursu na dramat współczesny w ramach telewizyjnej Teatroteki, zorganizowanego przez Wytwórnię Filmów Fabularnych w Warszawie w 2018 roku z okazji 100 lecia ZAiKS. Przewodniczącym jury był pan Maciej Wojtyszko. Wiem, że jury otrzymało prawie trzysta prac, a mój dramat „Upał” otrzymał jedną z dziewięciu nagród. Myślę, że mogę na pewno dopisać tę nagrodę do listy osiągnięć.

Skąd inspiracja do powstania „Karmy”?

Chciałam napisać powieść o sile kobiet, o tym, że nawet te najbardziej kruche i doświadczone przez los, są w stanie się podnieść i walczyć o swoje marzenia. Widziałam to wiele razy w swoim życiu i jestem pewna, że to feministyczne przesłanie jest bardzo ważne. Bo przecież dopiero w 1918 roku w Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze i mogły zakładać własne biznesy. Czyli w końcu przestały być obywatelami drugiej kategorii. Z drugiej strony{ może z małymi wyjątkami} postaci mężczyzn w Karmie są pisane z dużą sympatią do tej płci. To faceci, którzy wspierają i troszczą się o swoje ukochane. Chciałam, żeby moje bohaterki jednoczyło miejsce, które z wielkim trudem i samozaparciem tworzą od zera. I takim miejscem jest kawiarnia Karma. Oczywiście nazwa nie wiąże się jedynie z karmieniem…Określenie „karma” w buddyzmie to wiara, że nasze czyny tworzą nasze przyszłe doświadczenia. Czyli jeżeli czynimy dobro, to ono do nas wróci. I oczywiście odwrotnie. Tak więc kawiarnia „Karma” miała być miejscem naładowanym pozytywną energią, a bohaterowie ludźmi, którzy mimo wad i słabostek, mają w większości dobre serca i dobre intencje.

W „Karmie” głównymi bohaterkami są trzy przyjaciółki, skąd pomysł na takie postacie? Czy inspirowane były jakimiś osobami z Pani realnego życia?

Od początku założeniem mojej powieści było ukazanie punktu widzenia trzech kobiet, kompletnie różniących się od siebie, z innymi doświadczeniami i inną osobowością. Najstarsza, 45 letnia Wiktoria to kobieta żywioł, energiczna, empatyczna i odrobinę despotyczna. Ma trzeciego męża Włocha i nastoletniego syna Jaśka. Pracuje jako instruktorka tanga. Jej przeciwieństwem jest niespełna 40 letnia nauczycielka plastyki, introwertyczna, nieśmiała i terroryzowana przez męża prawnika Ola. I to ona chyba przechodzi największą przemianę w całej serii. Pomimo bardzo traumatycznych doświadczeń budzi się w niej niesamowita siła i zaczyna zmieniać swoje życie w bardzo odważny sposób. Najmłodsza to trzydziestolatka Justyna, wolontariuszka w schronisku dla bezdomnych psów. Pyskata, bezczelna, sprytna, trochę dziecinna i bardzo mocno ukrywająca swoją wrażliwość i swoje sekrety. Żadna z tych bohaterek nie powstała z inspiracji realnymi osobami z mojego życia. Każda z nich ma niektóre moje cechy, czasem mocno wyolbrzymione, tak więc obdarzone zostały cząstkami mojej osobowości i mojego charakteru, ale jednocześnie dodałam im cechy, których w ogóle nie posiadam.

Która z książkowych przyjaciółek jest Pani najbliższa?

To bardzo trudne pytanie, ale chyba z pewnych względów najbliższa jest mi Ola, chociaż nigdy w życiu nie wytrzymałabym nawet kilku dni z tak despotycznym mężem jakim jest jej Patryk. A ona wytrzymała z nim kilka lat! Nie jestem także aż tak introwertyczna i nieśmiała jak ona. Myślę, że mam więcej życiowej odwagi. Ale ona taką odwagę w sobie budzi i tak, jak radzi jej Wiktoria, wyrzuca ze swojego słownika zdanie „Boję się”. Wszystkie trzy bohaterki są mi bardzo bliskie i bardzo je lubię. Chociaż wcale nie są idealne, popełniają błędy, kłócą się czasem, albo ranią swoich ukochanych mężczyzn. Chciałam, żeby były to postaci z krwi i kości, nie delikatne heroiny jak z XIX wiecznych romansów, ale fajne babki, z którymi każda kobieta chciałaby się zaprzyjaźnić.

Powieść zawiera kilka wątków. Przyjaźń, miłość, kobieca solidarność, zdrada, miłość do zwierząt, ciężka choroba. Który z tych wątków sprawił Pani największą trudność, a który był najważniejszy?

Wymienione wątki nie sprawiały mi większych trudności. Dwie rzeczy natomiast były dużo większym wyzwaniem. Po pierwsze w każdym tomie „Karmy” jest wątek kryminalny. W każdej części serii kompletnie inny. W drugim i trzecim tomie te wątki są mocniejsze i trochę bardziej mroczne. Mają dużo większy wpływ na bohaterów, ich zachowanie, reakcje itd. Musiałam najpierw mocno zapętlić całą intrygę, zbudować atmosferę i na samym końcu oczywiście rozwiązać zagadkę. Chciałam, żeby odkrycie kim jest czarny charakter, było niespodzianką dla czytelnika. A co ciekawe, tworząc codziennie także tego nie wiedziałam, bo nie planuję dokładnie treści moich książek. Tak więc poprowadzenie wątków kryminalnych to było największe wyzwanie. I jednocześnie rysowanie ich w sposób delikatny i nie dominujący. Bo „Karma” to nie jest klasyczny kryminał. Tu po prostu jest jak w życiu: czasem łzy, a czasem śmiech, czasem kłótnie, a czasem „gorące” godzenie się, czasem szaleństwo i wygłupy, a czasem bardzo poważne tematy. Drugim wielkim wyzwaniem było tworzenie męskich postaci. Chciałam, żeby każdy z panów pojawiających się w życiu bohaterek był inny, nie tylko pod względem wyglądu, ale także jeżeli chodzi o osobowość i charakter. W drugiej i trzeciej części jeszcze bardziej musiałam wykazać się znajomością męskiej psychiki, bo pojawia się tu bardzo ważna postać i pogłębienie jej, zrozumienie reakcji i zachowania, to było bardzo trudne zadanie, ale fascynujące. A najważniejszym wątkiem są relacje międzyludzkie.

Jak wyglądała praca nad książką? Według ustalonego planu, czy spontanicznie?

Częściowo spontanicznie. To znaczy moje założenie od początku było takie: każdy tom to 12 miesięcy z życia bohaterek, na przemian każda z nich przejmuje narrację w pierwszej osobie, jednym z wątków jest wątek kryminalny. W każdym tomie inny. Pozostałe detale, przygody, tajemnice, wydarzenia…to wszystko powstawało spontanicznie, każdego dnia. I dla mnie także było wielką niespodzianką. I to ja także pod koniec opowieści odkrywałam, kto jest czarnym charakterem i dlaczego. Dla mnie była to świetna przygoda, ale wymagała ogromnej pracy. Na przykład tworząc trzecioplanową postać wiedziałam, że musi ona pojawić się w jakimś celu, a nie tylko, żeby ubarwić scenkę rodzajową. Tak jak u Czechowa, wisząca w pierwszym akcie na ścianie strzelba, musi wystrzelić w trzecim. Czyli kontrolowana spontaniczność. Tak wyglądała praca nad „.Karmą”.

Karma” to trylogia. Czy taki zamysł powstał w Pani głowie od razu, czy dopiero po napisaniu pierwszego tomu zdecydowała się Pani na kontynuację? Kiedy możemy się spodziewać kolejnych tomów?

Pomysł napisania kontynuacji był propozycją od wydawnictwa, którą otrzymałam po wysłaniu pliku z tekstem Karmy I. Wydał mi się bardzo interesujący. Teraz tak polubiłam bohaterów, że zastanawiam się nad czwartą częścią. Ale na razie przede wszystkim pracuję nad częścią trzecią, bo nie jest jeszcze skończona. Chcę ją solidnie dopracować. A druga część z tego co wiem, ma być wydana w czerwcu tego roku.

A teraz trochę prywaty. Co lubi Pani robić w wolnym czasie?

Moją pasją są podróże i niektóre wspomnienia z moich wypadów znalazły się również w „Karmie”. Najchętniej i z wielką przyjemnością odwiedzam południe Europy. A już absolutny top to Włochy i Hiszpania. Oprócz tego czytam, oglądam filmy, bo jestem kino maniaczką. Chodzę do teatru. Wiąże się to także z pracą, bo oprócz powieści, piszę także sztuki teatralne i scenariusze filmowe i telewizyjne.

Jaki jest pani ulubiony pisarz?

Tu będzie sporo nazwisk i może nie tylko pisarzy, ale ludzi związanych z literaturą także. Przede wszystkim Gabriel Garcia Marquez, Janusz Głowacki, Olga Tokarczuk, Umberto Eco, Gustav Flaubert. W „Karmie” jest kilka przemyconych odniesień literackich: jak na przykład „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”{ „Trzej muszkieterowie” Dumasa}, czy „ ja nie mam nic, ty nie masz nic” {„Ziemia obiecana” Reymonta}. W trzeciej części Karmy są odniesienia do „Małego Księcia” A. de Saint Exupery. A w drugiej części pojawia się zdanie z piosenki Jonasza Kofty, którego twórczość mnie zachwyca, podobnie jak Agnieszki Osieckiej.

Wiem, że pisze pani scenariusze filmowe i telewizyjne. Jakie są pani ulubione filmy i seriale?

Mój ukochany film to „Fortepian” Jane Campion. Wzruszył mnie bardzo film „Kafarnaum” w reżyserii Nadine Labaki, podobnie jak „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego. Rewelacyjna jest także „Faworyta” Jorgosa Lantimosa. Zachwycił mnie także scenariusz filmu „Trzy bilbordy za Ebbing Missouri” w reżyserii Martina McDonagh. Jeżeli chodzi o seriale to świetne były „Wielkie kłamstewka” – sezon I i „The Affair” – dwa pierwsze sezony. Oraz „The Sinner” – „Grzesznica”. I „Wataha”. doskonały.

Czy zdradzi nam Pani swoje plany na przyszłość?

Pisanie i podróże. Każda podróż jest inspiracją i myślę, że dzięki temu także rozwijam swój warsztat pisarski.

image001

„Karma. Odważne i romantyczne” Malwina Chojnacka

Chjnacka Karma1

KARMA. ODWAŻNE I ROMANTYCZNE

  • Autor: MALWINA CHOJNACKA
  • Seria: KARMA. TOM 1
  • Wydawnictwo: KSIĄŻNICA
  • Liczba stron: 414
  • Data premiery: 12.02.2020r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Dzisiaj, 12 lutego, premierę ma „Karma. Odważne i romantyczne.” Jest to pierwszy tom trylogii o 3 przyjaciółkach. Autorka Malwina Chojnacka to absolwentka teatrologii i wytwórni scenariuszy, autorka scenariuszy filmowych i telewizyjnych.

Wiktoria, Justyna i Ola to trzy przyjaciółki. Każda jest inna, każda w innym momencie życiowym, ale przyjaźń i wzajemne wsparcie daje im siły do działania. Zakładają wspólnie Karmę – kawiarnię przyjazną psom. Czy ta decyzja wpłynie na ich życie? Ola właśnie podejmuje trudną decyzję o rozstaniu z mężem. Jak pogodzić się z faktem, że człowiek, z którym przeżyło się kilka lat życia jest kimś zupełnie innym niż się sądziło? Justyna najmłodsza z przyjaciółek to miłośniczka zwierząt, aktywna działaczka w schronisku dla psów, to ona wpada na pomysł założenia Karmy. Nie mogąc przejść obojętnie wobec krzywdy zwierząt przeprowadza prywatne śledztwo, które ma odpowiedzieć na pytanie kto w okolicy schroniska katuje psy. Trzecia z przyjaciółek Wiktoria po ciężkiej chorobie musi nauczyć się żyć z widmem jej powrotu, a dodatkowo poradzić sobie z problemami w swojej szkole tańca, a także z nastoletnim synem. Przed przyjaciółkami więc wiele wyzwań. Czy wyjdą z nich obronną ręką?

Chjnacka Karma2

Książkę czyta się bardzo szybko, od pierwszych stron wciąga nas w świat trzech przyjaciółek, od którego trudno się oderwać. Pisana w pierwszej osobie, naprzemiennie z punktu widzenia trzech kobiet, co tworzy całokształt obrazu danej sytuacji i pozwala nam w pełni poznać i zrozumieć bohaterki. Dużym komplementem dla stylu autorki, jest fakt, że nie przeszkadzała mi narracja pierwszoosobowa, za którą z reguły nie przepadam. Styl bowiem jest barwny, lekki i porywający, a czytelnik płynie z prądem, a nie skupia się na szczegółach technicznych. Myślę, że ogromnym plusem książki jest też fakt, że ukazuje trzy świetne postacie kobiece. Silne, wyraziste, ale też czasami niepewne, wątpiące i przeżywające załamanie. Jednym słowem prawdziwe, możemy bez problemu utożsamiać się z bohaterkami, co jest o tyle łatwiejsze, że każda z nich jest zupełnie inna, więc myślę, że każda czytelniczka bez problemu znajdzie w któreś z bohaterek fragment siebie, czy będzie mogła identyfikować się z jej przeżyciami. Książka zupełnie nienachalnie niesie przesłanie o sile kobiet, kobiecej przyjaźni i wsparciu. Jednocześnie należy podkreślić fakt, że drugoplanowi bohaterowie też są postaciami z krwi i kość, budzącymi (w większości naszą sympatię). Ciekawe są też postacie męskie, zwłaszcza tych bohaterów, którzy mieli być wsparciem dla kobiet. Autorce bowiem udało się tu uniknąć pułapki, w którą wpada wiele twórczyń literatury kobiecej, a mianowicie zbytniej idealizacji. Tutaj pozytywni bohaterowie męscy nie są ideałami, mają swoje wady i zalety, momenty zawahania i gorsz chwile, a więc jak w życiu. Nawet bohaterowie z zamysłu „negatywni” nie są jednowymiarowi i jesteśmy w stanie ich zrozumieć i pojąć skąd może wynikać takie, a nie inne zachowanie. Przy czym postacie są mocno zróżnicowane, co daje nam swoisty korowód wyrazistych, ciekawych bohaterów.

Powieść porusza wiele tematów: przyjaźń, miłość, siła kobiecości, miłość do zwierząt, choroba, rozwód, toksyczne relacje, trudne relacje rodzinne, itp. Jak również ma kilka wątków, w tym wątek trochę kryminalny tj, śledztwo Justyny w sprawie katowanych psów. Generalnie sam wątek zwierząt oraz fakt, ze bohaterki są nimi otoczone myślę, że może być dla wielu osób argumentem przemawiającym z lekturą. Zapewniam Was, że to tylko jeden z wielu.

Mogłaby tak jeszcze na temat tej książki, która jest jednocześnie bardzo ważną dla mnie pozycją, bo jest moim pierwszym patronatem, pisać, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele i pozbawić Was zaskoczenia i dochodzenia do różnych refleksji po lekturze. Powiem tylko, że to świetna pozycja, z która bardzo miło spędzicie czas, a która jednocześnie może być pomocna w spojrzeniu na wiele rzeczy faktów inaczej niż dotychczas. Cechą bowiem mocną rzucającą się w oczy jest płynący z książki optymizm, życiowa odwaga, otwartość i pozytywne nastawienia. A są to cechy mocno pożądane i potrzebne w dzisiejszym świecie. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zachęcić Was do lektury i czekać na Wasze wrażenia.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KSIĄŻNICA i oczywiście autorce, Malwinie Chojnackiej.

Chjnacka Karma3

„Zaczekaj na miłość” Ilona Gołębiewska

Golebiewska ZaczekajNaMilosc1

ZACZEKAJ NA MIŁOŚĆ

  • Autor: ILONA GOŁĘBIEWSKA
  • Seria: DWÓR NA LIPOWYM WZGÓRZU. TOM 3
  • Wydawnictwo: MUZA
  • Liczba stron: 467
  • Data premiery: 29.01.2020r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Z każdym przeczytanym tomem coraz bardziej uwielbiam cykl o Lipowym Wzgórzu. Z wielką niecierpliwością będę wyglądać czwartego tomu, choć jednocześnie szkoda, że coś tak fajnego będzie miała swój koniec. Każdy z tomów opowiada o innej bohaterce z rodziny Horczyńskich. Bohaterką pierwszego tomu jest seniorka rodu, właścicielka dworu Aniela, drugiego jej córka Sabina, trzeciego niespełna trzydziestoletnia wnuczka Klara, a ostatniego najmłodsza Lilianna. Oczywiście każdy z tomów da się czytać oddzielnie, ale czytając je po kolei w pełni jesteśmy w stanie poczuć fenomen Lipowego Wzgórza.

Zaczekaj na miłość” opowiada o Klarze Horczyńskiej. To prawie trzydziestoletnia piękna, samodzielna kobieta. Odnosi sukcesy jako modelka, wiele podróżuje, ostatnio podbija paryski rynek mody. Jednak poważny zawód miłosny i związana z tym tragedia sprawiają, że Klara praktycznie z dnia na dzień porzuca karierę modelki i wraca do Polski. W dojściu do siebie pomaga jej ukochana babcia, która zabiera ją ze sobą na Lipowe Wzgórze. Klara ma tam czas żeby dość do siebie i zastanowić się co dalej chce robić ze swoim życiem. Nieoczekiwanie dowiaduje się o śmierci ojca, z którym nie miała kontaktu. W wyniku tego nawiązuje relacje z nieznaną częścią rodziny. Do tego poznany w ciekawych okolicznościach Jakub powoduje, że Klara musi poważnie zastanowić się czego chce od życia.

Golebiewska ZaczekajNaMilosc2

Ten tom to chyba moja ulubiona część cyklu, a Klara jest ulubioną bohaterką. Silna, odważna, przebojowa, a jednocześnie wrażliwa i delikatna. Ma odwagę zacząć w życiu praktycznie od początku, wyjść na inną ścieżkę, walczyć o swoje szczęście. Emocje, które niesie ze sobą ta książka są niesamowite. Optymizm, ciepło, spokój, poczucie jedności ze światem. To wszystko i dużo więcej otula nas niczym miękki, ciepły koc podczas czytania tej niesamowitej książki.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU MUZA i oczywiście autorce, Ilonie Gołębiewskiej.

Golebiewska ZaczekajNaMilosc

„Pozwól mi kochać” Ilona Gołębiewska

Golebiewska PozwolMiKochac1

PODARUJ MI JUTRO

  • Autor: ILONA GOŁĘBIEWSKA
  • Seria: DWÓR NA LIPOWYM WZGÓRZU. TOM 2
  • Wydawnictwo: MUZA
  • Liczba stron: 467
  • Data premiery: 16.10.2019r.
  • Moja ocena: 7/10

 

II tom cyklu „Dwór na Lipowym Wzgórzu” opowiada historię Sabiny, córki znanej nam z pierwszego tomu Anieli. Sabina skonfliktowana z matką bardzo rzadko bywa na Lipowym Wzgórzu. Jest kobieta sukcesu, robi karierę na uczelni, na sławę, uznanie i pieniądze. Silna, niezależna, przebojowa. To wszystko do momentu aż nie zostaje oskarżona o oszustwo, przyjęcie łapówki i sfałszowanie badań. Zostaje zawieszona na uczelni, a przyjaciele się od niej odwracają, przechodzi załamanie nerwowe i trudno jej dojść do siebie po tych przeżyciach. Córka proponuje jej zmianę otoczenia i wyjazd na Lipowe Wzgórze. Ze względu jednak na konflikt z matką Sabina nie może się na to zdecydować. Niespodziewanie okazuje się, że Aniela wyjeżdża na dłuższy czas. Wobec tego Sabina wyjeżdża na Lipowe Wzgórze, z nadzieję, że pobyt tam pomoże jej dojść do siebie i uporządkować swoje życie/ Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak bardzo on wpłynie na jej dalsze losy. W sielskich warunkach Lipowego Wzgórza Sabina odkrywa na nowo siebie. Co więcej poznaje dwóch mężczyzn, którzy będą mieli istotny wpływ na jej dalsze życie.

Golebiewska PozwolMiKochac2

Cykl o Lipowym Wzgórzu dołączył do moich ulubionych serii. Ciepło i optymizm, którymi charakteryzują się te książki sprawiają, iż trudno się od nich oderwać. Tak jak poprzedni tom, tak „Pozwól mi kochać” rozpoczyna się scenami z przeszłości, które miały wyraźny wpływ na obecne wydarzenia. Wiele bowiem energii podczas swojego pobytu Sabina poświęca na poznanie przeszłości i wyjaśnienie tajemnicy związanej z jej ojcem. Czy odkryta prawda pomoże jej wreszcie porozumieć się z matką?

Styl książki jest niezmiernie lekki i porywający. Narracja trzecioosobowa, wielowątkowa, Książka dotyka wielu istotnych tematów, jak miłość, przyjaźń, lojalność, trudne relacje rodzinne, zazdrość, tajemnice, miłość do przyrody i miejsc. Najważniejsze jest jednak to, że przenosi nas jakby do innego świata, gdzie czas płynie inaczej, a nasze serca otula nadzieja, optymizm, radość i spokój.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU MUZA i oczywiście autorce, Ilonie Gołębiewskiej.

Golebiewska PozwolMiKochac3

Zapowiedź patronacka- „Karma. Odważne i romantyczne” Malwina Chojnacka

Karma_fb post_01_data (1)

Już 12 lutego premiera będzie miała książka „Karma. Odważne i romantyczne” Malwiny Chojnackiej od Wydawnictwa Książnica.

 

Jest to ciepła, zabawna i optymistyczna powieść obyczajowa opowiadająca o przyjaźni, miłości, kobiecości i miłości do zwierząt. Trzy przyjaciółki Wiktoria, Justyna i Ola zakładają Karmę – kawiarnię przyjazną psom. Na kartach tej książki odważnie stawiają czoła wyzwaniom rzuconym przez los przez los oraz niełatwej nieraz codzienności.

Dla wszystkich miłośników powieści obyczajowych to lektura obowiązkowa. Polecam.

Karma przód

Opis wydawcy:

Dwanaście miesięcy, trzy przyjaciółki i jedno miejsce, które łączy: kawiarnia Karma. Do niej zawsze się wraca!
Znajdujące się na życiowym zakręcie Wiktoria, Justyna i Ola założyły Karmę – kawiarnię przyjazną psom. Ten szalony pomysł pociągnął za sobą inne odważne życiowe decyzje. Jak poradzi sobie Ola po bolesnym rozstaniu z mężem? Czy Justyna, prowadząc prywatne śledztwo, odnajdzie człowieka, który katuje bezdomne psy? Co pomoże Wiktorii zapomnieć o ciężkiej chorobie?
Odważne i romantyczne to pierwszy tom serii o prawdziwej przyjaźni i sile miłości – do siebie, ludzi i zwierząt. Zapraszamy w gościnne progi Karmy!

Karma tył

„Nieuchwytny” Katarzyna Mak

Mak Nieuchwytny2

NIEUCHWYTNY

  • Autor: KATARZYNA MAK
  • Seria: MIĘDZY NAMI MIŁOŚĆ (tom 2)
  • Wydawnictwo: VIDEOGRAF
  • Liczba stron: 307
  • Data premiery: 24.09.2019r.
  • Moja ocena: 6/10

 

Przeglądając styczniowe premiery wydawnicze natrafiłam na „Nierozłącznych” Katarzyny Mak, co uzmysłowiło mi, że ciągle nie podzieliłam się z Wami opinią o „Nieuchwytnym”. Ze względu na trudną sytuację osobistą, brak czasu i poważne problemy na blogu zapanował długi zastój. Postaram się powoli nadrabiać zaległości i dzielić się z Wami bardziej na bieżąco opiniami na temat czytanych książek. Pierwszą recenzją po przerwie będzie opinia o „Nieuchwytnym” Katarzyny Mak.

Jest to drugi tom trylogii pt. „Między nami miłość”. Przedstawione w niej są dalsze losy Mii i Antka, pary, którą choć zewnętrznie wiele różniło, znalazła do siebie drogę i stała się sobie bardzo bliska. Jednak w drugim tomie to właśnie przeciwności losu i źli ludzie, zdają się mieć decydujące zdanie. Antek po wypadku traci pamięć, tzn. nie pamięta tylko części swojej przeszłości, ale niestety stanowi ją właśnie Mia. Agata, była partnerka Antka natychmiast wykorzystuje to do własnych celów. Ostatnim bowiem co mężczyzna pamięta są czasy, gdy mieszkali jeszcze razem i wspólnie wychowywali syna, który potem okazał się nie być dzieckiem Antka. I właśnie ten fakt wydaje mi się być mocno naciągany i rodem z brazylijskiej telenoweli. Antek zdaje się pozwalać wodzić Agacie za nos, mimo, że wiele faktów jest niespójnych i budzi jego niepokój. Jest łatwowierny, mało zdecydowany i charakterny. Natomiast Mia jest postacią, która w tej części bardzo rozwinęła się i dorosła. Rozkapryszona panienka z pierwszego tomu zmieniła się dojrzałą, spokojną kobietę, która kieruje się dobrem ukochanego, mimo, że skazuje się sama w ten sposób na cierpienie, Ze względu bowiem na stan zdrowia ukochanego nie może wyjawić mu prawdy. Okoliczności zdają się być mocno dramatyczne, czy ich losy rozłączą się na zawsze, czy może podświadomie będzie ich coś do siebie przyciągać, mimo, że jedno z nich nie pamięta wspólnej historii, i w końcu znajdą w sobie siłę by zawalczyć w wspólną przyszłość? Czytaj dalej

„Odkąd Cię poznałam” Iwona Sobolewska

SobolewskaOdkadCiePoznalam3

ODKĄD CIĘ POZNAŁAM

  • Autor: IWONA SOBOLEWSKA
  • Wydawnictwo: DRAGON
  • Liczba stron: 319
  • Data premiery: 02.10.2019r.
  • Moja ocena: 7/10

 

Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale czytając zapowiedź wydawcy dotyczącą „Odkąd Cię poznałam” poczułam intuicyjnie, że chcę ją przeczytać. Decyzji nie żałuję. Powieść to może nie należy do pozycji odmieniających życie i zapadających w pamięć na długi czas, ale stanowi bardzo miłą, relaksująca, lekką lekturę.

Blanka nie jest typową nastolatką, ze względu na przeżytą w dzieciństwie tragedię, stronie od ludzi, jest wycofana i małomówna. Gdy za sprawą swojej koleżanki poznaje Piotrka, zwraca na niego uwagę, natomiast fakt, że spotyka się on z jej koleżanką dyskwalifikuje go w jej oczach. Blanka zostaje jednak wciągnięta w skład paczki, którą tworzą jej koleżanki, Piotrek i jego bracia oraz kolega Alex. Chłopak na początku działa jej na nerwy. Jest oschły, ironiczny, złośliwy. Po jakimś czasie jednak Blanka zaczyna podejrzewać, że zachowanie chłopaka to tylko poza, rodzaj pancerza, którym odgradza się od świata, podobnie jak ona sama. Zaczynają spędzać ze sobą więcej czasu i zaskakująco dobrze czują się w swoim towarzystwie. Gdy coś między nimi zaczyna się dziać Alex wyjeżdża na studia za granicę, można by powiedzieć, że ucieka. Czy ta znajomość ma szansę na przetrwanie? Czytaj dalej

P.S. Kocham Cię na zawsze

AhernPsKochamCie1

P.S. KOCHAM CIĘ NA ZAWSZE

  • Autor: CECELIA AHERN
  • Seria: P.S. I LOVE YOU. TOM 2
  • Wydawnictwo: AKURAT
  • Liczba stron: 445
  • Data premiery: 16.10.2019r.
  • Moja ocena: 7/10

 

Przyznam szczerze, że dość sceptycznie podchodziłam do kontynuacji książkowego i filmowego bestsellera, jaki jest „P.S. Kocham Cię”. Zwłaszcza ze względu na to, że dopisywanie dalszego ciągu do tej historii wydawało mi się takim zabiegiem trochę na siłę, nastawionym na zarobienie „łatwej kasy”. Czy zmieniłam zdanie po lekturze? W dużej mierze tak. Książka niesie bowiem ze sobą duży ładunek emocjonalny, a jej przesłanie jest optymistyczne i podnoszące na duchu. Aczkolwiek momentami miałam wrażenie, że akcja tworzona jest trochę „na siłę”.

Holly 7 lat po śmierci męża poukładała swoje życie na nowo. Ma stabilną pracę i zamierza zamieszkać ze swoim partnerem Gabrielem. Dla świętego spokoju zgadza się wziąć udział w nagrywanym w sklepie jej siostry podcaście, w którym opowiada o swoich doświadczeniach po śmierci Gerry’ego i wpływie jego listów na jej życie. Nie spodziewa się jednak tak optymistycznego odbioru ani konsekwencji, które jej udział w tym przedsięwzięciu przyniesie. Jednak ze słuchaczek bowiem zakłada klub „P.S. Kocham Cię”, którego członkami są nieuleczalnie chorzy ludzie pragnący zostawić listy dla swoich bliskich, tak jak Gerry zrobił to dla Holly. Proszą ją o pomoc. Początkowo nie chce ona nawet o tym słyszeć, boi się, że zburzy to jej z trudem uzyskany spokój. Jednak po dłuższym namyśle i wbrew obawom rodziny i partnera zgadza się udzielić im pomocy. Jak to wpłynie na jej życie? Czytaj dalej

„Cicha noc” Małgorzata Rogala

Rogala CichaNoc2

CICHA NOC

  • Autor: MAŁGORZATA ROGALA
  • Seria: AGATA GÓRSKA I SŁAWEK TOMCZYK
  • Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
  • Liczba stron: 312
  • Data premiery: 30.10.2019r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Serię o Agacie i Sławku uwielbiam, dlatego z niecierpliwością oczekiwałam na jej kolejny tom. Okładka jest inna niż we wszystkich poprzednich częściach, bowiem nawiązuje do Świąt Bożego Narodzenia, bowiem tuż przed nimi rozpoczyna się akcja powieści.

Kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia Sławek wyjeżdża na szkolenie do Budapesztu. Agata dostaje nową sprawę, gdy na domowym przyjęciu, na którym świętowano sukces reality show „Nowe życie” zostaje zamordowany jego reżyser. Wszystko wskazuje na to, że sprawcą jest jedna z siedmiu osób obecnych na przyjęciu. Wszystko jednak utrudnia fakt, że nie ma żadnych poszlak ani motywów. Agata wraz z Chudym robią co mogą by złapać mordercę jeszcze przed Świętami. Kobiecie dokucza złe samopoczucie, a dodatkowo dostaje anonimowe pogróżki. Kilka dni przed świętami zostaje też uprowadzona siostra Sławka, Kinga, a on sam wraca do kraju. Czy to możliwe, by te dwie sprawy się łączyły? Czytaj dalej

„NARZECZONA Z GETTA” SABINA WASZUT

WaszutNarzeczonazGetta2

NARZECZONA Z GETTA

  • Autor: SABINA WASZUT
  • Wydawnictwo: KSIĄŻNICA
  • Liczba stron: 304
  • Data premiery: 18.09.2019r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Bardzo lubię książki obyczajowe z historią w tle, takie, gdzie tak naprawdę poznajemy dwie historie, tą współczesną i tą dziejącą się jakiś czas temu na tle ważnych wydarzeń historycznych. Są one ze sobą powiązane i poznanie historii najczęściej pomaga bohaterce w zmianie swojego życia czy podjęciu jakichś ważnych decyzji.

Podobnie jest w najnowszej książce Sabiny Waszut. Młoda kobieta, Barbara, po trudnych przejściach w młodości próbuje układać sobie  życie. Wraz z mężem wprowadzają się do nowego domu. Trafia do nich stara szafa. Swoją historią od początku fascynuje ona kobietę. Barbara czuje, że musi poznać jej historię, po poczucie jakby szafa ją przyzywała, chciała jej przekazać coś ważnego. Pomimo dezaprobaty męża decyduje się podążyć śladami tej historii i trafia do Sławkowa, gdzie poznaje Mikołaja, miłośnika historii i opiekuna cmentarza żydowskiego, który pomaga jej w poszukiwaniach. Poznają historię Sary, młodej Żydówki, zakochanej w goju, synu miejscowego szklarza, której wojenne losy były niezwykle trudne i emocjonujące. Zaczyna się więc toczyć druga opowieść rozgrywająca się w czasach II wojny światowej, pokazująca miłość Sary i Janka. Jest ona niezmiernie porywająca i przemawiająca do wyobraźni. Pozwala również Barbarze uporać się ze swoim życiem i ruszyć do przodu. Czytaj dalej