„Kieł i pazur” Ian Rankin

KIEŁ I PAZUR

  • Autor: IAN RANKIN
  • Wydawnictwo: ALBATROS
  • Cykl: INSPEKTOR REBUS (tom 3)
  • Liczba stron: 350
  • Data premiery w tym wydaniu: 29.06.2022r.
  • Data premiery: 14.05.2009r.

Przy okazji recenzji dwudziestego pierwszego tomu z Inspektorem Rebusem pt. „Wszyscy diabli” (recenzja na  klik) przyznałam, że nie znam tej serii autorstwa Iana Rankina. Z wielkim zadowoleniem przyjęłam więc informację, że @WydawnictwoAlbatros wznowiło serię, by przybliżyć i Rebusa, i Rankina większemu gronu czytelników. Ja do tego grona się zaliczam😉. Z zaciekawieniem sięgnęłam więc po trzeci tom cyklu pt. „Kieł i pazur”, który premierę miał 29 czerwca br. licząc na typowy, detektywistyczny kryminał ze wszystkimi prawidłami tego gatunku😊.

Kostnice to miejsca, gdzie zmarli przestają być ludźmi, a zamieniają się  w worki z mięsem, podrobami, krwią i kośćmi.” – „Kieł i pazur” Ian Rankin.

Rebus na zaproszenie londyńskiego nadinspektora Howarda Laine’a przybywa do angielskiej stolicy, by wspomóc tamtejszą policję w poszukiwaniu sprawcy makabrycznych zbrodni. Mordercy nazwanego Wolfmanem. I to nie z powodu ran, które zbrodniarz zostawia na ciele zamordowanych kobiet przypominających ugryzienia wilka, lecz z powodu miejsca, gdzie została odnaleziona pierwsza ofiara, tj. na rzadko uczęszczanej Wolf Street na East Endzie. John Rebus współpracuje z detektywem inspektorem Georgem Flightem, który edynburskiego śledczego obdarzył ogromnym zaufaniem. Delegacja jest Rebusowi nawet na rękę. Ma okazję odwiedzić swoją byłą żonę i nastoletnią córkę Samanthę. Czy dwóm śledczym uda się złapać Wolfmana? I czy pomoże im w tym Lisa Frazer psycholog pasjonująca się profilerstwem?

Dokonało się. Spotkanie. Dotknięcie. Ciało jest gorące, rozwarte, rozgrzane od krwi. Kipiące wnętrze przestaje już być wnętrzem. Wrzenie. Ta chwila zbyt szybko dobiegła końca.” – „Kieł i pazur” Ian Rankin.

To wyjątkowa część. W mojej subiektywnej opinii zdecydowanie lepsza, niż „Wszyscy diabli”, która premierę miała 27.04.2022r. Pisarstwo Rankin z 1992 roku, w którym to opublikowany po raz pierwszy został „Kieł i pazur” jest czymś innym, niż proza wydana wiele lat później, przy okazji dwudziestej pierwszej części. Rankin jest bardziej dosadny. Obrazuje mordercę jako pasjonata napawającego się spełnieniem przy okazji popełnienia i tuż po kolejnej zbrodni. Bardzo dobrze przedstawia mechanizm rządzący seryjnymi mordercami. Najpierw spełnienie wystarcza na miesiąc. Potem tylko na tydzień, aż wreszcie po godzinie od morderstwa łowca już szuka kolejnej ofiary.

Narracja jest poprowadzona bardzo ciekawie. Trzecioosobowa w przypadku, gdy śledzimy losy policyjnego dochodzenia i to, co dzieje się w życiu Rebusa nawet w jego życiu prywatnym. Tu narrator ma rolę kronikarza, relacjonuje poczynania, myśli głównych bohaterów. W przypadku, gdy czytelnik podąża za decyzjami i czynami prowadzącymi do kolejnych zbrodni, narrator przybiera bardziej osobistą postać. Ukazuje mordercę bardziej jako projekt, jako ciekawostkę, z jego wszystkimi przeżyciami, doświadczeniami i emocjami. Do głosu dochodzi w tym miejscu rys psychologiczny sprawcy, czym całkowicie zaciekawił mnie autor.

Psychologia bywa przydatna, ale nic nie przebije starego, dobrego przeczucia.” – „Kieł i pazur” Ian Rankin.

W efekcie Rebus znajduje sprawcę. Zanim się to stanie, przeżyje wiele. Na uwagę zasługuje opis pościgu  w zarekwirowanym jaguarze i to w towarzystwie sędziego, całkiem nieplanowanym towarzystwie😉. Ubawiłam się po pachy. Dramatyzm sytuacji połączony z komizmem. Całkowicie nowatorski dystans do poważnych spraw w wykonaniu Rainkina.

Tylko ani Rebus, ani Flight, ani nadinspektor Howard Laine, ani tym bardziej wspomniany sędzia nie poznali i nie poznają nigdy motywu. Pozna go czytelnik. Poznałam go ja. I dla tego motywu warto przeczytać ten dobrze skrojony kryminał detektywistyczny. Miłej lektury!!!

Moja ocena 8/10.

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję Wydawnictwu Albatros.

„Wszyscy diabli” Ian Rankin

WSZYSCY DIABLI

  • Autor: IAN RANKIN
  • Wydawnictwo: ALBATROS
  • Cykl: INSPEKTOR REBUS (tom 21)
  • Liczba stron: 384
  • Data premiery w tym wydaniu: 27.04.2022r.
  • Data premiery: 03.11.2016r.

Aż dziw, że dzieją się takie rzeczy!!! Ian Rankin – poczytny szkocki pisarz kryminałów – wydał już 21 części serii z inspektorem Rebusem. Żeby jeszcze bardziej się pogrążyć napiszę, że pierwszy tom wydany został w 1987😊. Ja przygodę z tym ciekawym szkockim śledczym zaczynam od tej właśnie, ostatniej części, która premierę miała prawie miesiąc temu, tj. 27 kwietnia br. @WydawnictwoAlbatros nieprzerwanie wydaje książki z Rebusem od roku 2016. Nakładem innego Wydawnictwa są obecne na polskim rynku od 2003 roku. A ja ? No cóż, Johna Rebusa odkryłam dopiero teraz😉.

Trochę koncepcja jak z Holmesa i Moriarty’ego. Tym razem to Rebus i Cafferty. Tym razem to  ekspolicjant i eksprzestępca, a nie detektyw i złoczyńca. Oboje grają w pewną grę, tak jak Moriarty z Holmesem. Czasem nie wiadomo, który jest tym złym, a który dobrym. Wydaje się nawet, że jeden bez drugiego nie potrafi istnieć, nie potrafi funkcjonować. Że jeden bez drugiego jest całkowicie niekompletny. Ta zabawa w duet „dobrego” i „złego”  toczy się z morderstwem żony miejscowego bankiera, Marii Turquand w tle. Morderstwem, które wydarzyło się wiele lat wcześniej, gdy w tym samym hotelu przebywał słynny muzyk rockowy. To morderstwo nie daje Rebusowi spokoju. Mimo, że inspektor przebywa już na emeryturze ciągle pragnie dowiedzieć się, kto stał za morderstwem niewiernej żony.  Równocześnie Rebus wplątuje się w walkę między edynburskimi gangsterami, w świecie którym Rebus jako policjant odnajdywał się jak „ryba w wodzie”. Mimo sympatii i antypatii zaczyna angażować się w działania, które ujawniają policyjną korupcję, wojnę gangów i odkrywają tajemnice skandalu sprzed lat.

Nie wiem do czego porównać ten kryminał. Nie wiem, czy ta część jest lepsza, czy gorsza od wszystkich dwudziestu poprzednich. Z prostego powodu tego nie wiem. Jest to bowiem pierwsze moje spotkanie z autorem, o czym wspomniałam powyżej. Nie mam więc doświadczenia, czy Ian Rankin był w szczytowej, czy też raczej nie, formie w trakcie pisania. To co wyróżnia pisarstwo Rankina to ilość dialogów. Dzięki ich dużej ilości książkę czyta się naprawdę ekspresowo. Jest bardziej dynamiczna, bardziej intensywna, z mnóstwem akcji. Doprawdy aż trudno uwierzyć, że Ian Rankin jest tak mało popularny w naszym kraju. Tym bardziej, że jego książka jest pisana w typowo męskim stylu, w szybkim tempie i z męskiego punktu widzenia. Rebus może i nie jest w kulminacyjnej formie. Ma wiele za sobą, wiele lat pracy, wiele chwil zwątpień na emeryturze i wiele błędnych decyzji. Z tym bagażem doświadczeń jest jednak ciekawym bohaterem, dla którego ważniejsza jest moc jednego mięśnia, niż siła wszystkich mięśni w ciele. Trochę właśnie jak Holmes, gdzie siła przesłuchania i obserwacji jest ważniejsza od szybkich pościgów, mocnych i trafnych uderzeń. Ot, taki podstarzały śledczy, o którym czyta się naprawdę dobrze.

To ciekawy kryminał z intersującą fabułą z wieloma wątkami pobocznymi. Narracja prowadzona jest na wysokim poziomie. Bohaterowie, a przede wszystkim Rebus dający się lubić. Książka pisana w stylu brytyjskim. Styl nie do podrobienia przez autorów kryminałów innych narodowości. Podoba mi się styl pisania Iana Rankina. Po przeczytaniu  „Wszyscy diabli” wiem, że w wolnej chwili muszę nadrobić poprzednie części tej serii, by móc porównać, by zdobyć doświadczenie. Fakt, że nie czytałam poprzednich tomów nie ma znaczenia w odbiorze książki. Kryminał czyta się jak odrębną całość i nie wymaga znajomości poprzednich wątków fabuły. To nie saga. To prawdziwy szkocki kryminał. Udanej lektury!

Moja ocena: 7/10

Książkę podarowało mi   Wydawnictwo Albatros, za co bardzo dziękuję.