„Lighter. Uwolnij się od przeszłości, zbliż do teraźniejszości, otwórz na przyszłość” Yung Pueblo

LIGHTER. UWOLNIJ SIĘ OD PRZESZŁOŚCI, ZBLIŻ DO TERAŹNIEJSZOŚCI, OTWÓRZ NA PRZYSZŁOŚĆ

  • Autor: YUNG PUEBLO
  • Wydawnictwo: FILIA
  • Liczba stron: 304
  • Data premiery: 14.06.2023r. 

Książka „Lighter. Uwolnij się od przeszłości, zbliż do teraźniejszości, otwórz na przyszłość” Yung Pueblo od Wydawnictwo FILIAzaciekawiła mnie swoim opisem, z którego wynika, że „Yung Pueblo odkrył swoją drogę do uzdrowienia po tym, jak sięgnął dna przez uzależnienie od narkotyków i życie nastawione jedynie na przyjemności. W swojej książce opowiada o uzdrawiającej podróży i sile aktywnej pracy nad sobą.” – opis Wydawcy.

Czym jest ten „Lighter” ?

Niczym innym jak psychologią zmiany. Podejściem do życia opartym na poprzednich, własnych doświadczeniach, z których – jak dowodzi Yung Pueblo – powinniśmy czerpać, by zmienić swoje życie. Odgruzować je, nie tylko z wszystkich niepotrzebnych rzeczy, lecz przede wszystkich z przeszłości, która nie pozwala nam się rozwijać, nie pozwala nam wyeliminować tego, co nam w życiu przeszkadza i co nie przynosi nam żadnych korzyści. Naszych przyzwyczajeń. Myślenia, że tak chcę, że tak powinnam, że tak należy. Że przecież tak do tej pory, że nie może być inaczej, bo taka jestem. 

Czytając naszła mnie refleksja, że taka jak byłam mieszkając w mym domu rodzinnym, to nie jestem już dawno. Że nie powinnam się trzymać tego co znajome, tego co było w moim życiu do tej pory, bo możliwe, że odrzucając pewne automatyzmy i zmieniając swój sposób postępowania mogę zyskać znacznie więcej. Szerszą perspektywę. Zmianę spojrzenia i zmianę myślenia, a to jest naprawdę bardzo wiele. 

Z poradnikami motywacyjnymi jest tak, że ciekawie się je czyta, tym bardziej jeśli są oparte na osobistych doświadczeniach autora, lecz życia nie uczą. Same w sobie nie są żadną instrukcją, żadnym przewodnikiem. „Lighter. Uwolnij się od przeszłości, zbliż do teraźniejszości, otwórz na przyszłość” niczym się w tym zakresie nie różni. Jest tylko kolejną pozycją wspierającą, którą warto przeczytać, by poszerzyć swoje horyzonty i spróbować zmienić nasze, skonstniałe myślenie. 

Zaletą książki jest to, że Yung Pueblo jednoznacznie wskazuje, że każdy z nas musi znaleźć swoją własną drogę i przejść swoją własną ścieżkę.  Pueblo nie oszukuje, nie obiecuje, że jego przeżycia i sposób, w jaki sobie z nimi poradził są uniwersalne, dobre dla każdego. Ten punkt widzenia jest zgodny z moimi własnymi opiniami na temat książek tego gatunku i dlatego poradnik ten nabiera prawdziwości. Książka zdecydowanie dla fanów medytacji i jej zbawiennej roli w codziennym życiu. Ja nie medytuję, więc przydługie opisy tego procesu mnie raczej nużyły nie pozwalając się pochłonąć lekturze w całości. 

Zawiódł mnie bardzo ostatni rozdział, w którym autor – jakby na dokładkę, by zapełnić liczbę stron – zawarł swoje dywagacje na temat spraw globalnych. Niby optymalna ilość stron to trzysta. Możliwe, że rozdział ten powstał – nie umniejszając zainteresowaniom Yung Puebla – po to właśnie, by zapełnić tę liczbę wymaganych przez pierwotne wydawnictwo stron. Mnie kompletnie ten rozdział nie przekonał. Uważam go za całkowicie zbędny, mało realny, przejaskrawiony

Moja ocena: 7/10

Za możliwość zapoznania się z lekturą serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

„Ajurweda. Życie w zgodzie ze sobą” Claire Ragozzino

AJURWEDA. ŻYCIE W ZGODZIE ZE SOBĄ

  • Autorka: CLAIRE RAGOZZINO
  • Wydawnictwo: ZNAK
  • Liczba stron: 320
  • Data premiery: 13.07.2022r.

Moja przyjaciółka ma cechę, przez którą przy zamawianiu restauracyjnych dań musi próbować czegoś nowego. Wyobrażacie sobie w XXI wieku zjeść czarną polewkę? Ja nie. Za to moja przyjaciółka jak najbardziej. Czytając menu zawsze sprawdza czego w życiu jeszcze nie próbowała😊. Doceniam jej odwagę, chociaż nie zawsze wychodzi jej to na dobre😉. Ja mam bardzo podobnie z książkami. Dobierając kolejne tytuły na moją półkę, która definiuje najbliższe plany czytelnicze przy nieznanym słowie zapala mi się zielona lampka, że ta pozycja na pewno będzie interesująca. Im trudniejsze słowo, tym pozornie bardziej ciekawa książka mi się wydaje. Co powiecie więc na tytuł „Ajurweda. Życie w zgodzie ze sobą”? Prawda, że zaciekawia?  Książkę ofiarowało mi Wydawnictwo @Znak, a premierę miała 13 lipca br. Z tematem życia w zgodzie ze sobą zmierzyła się Claire Ragozzino, certyfikowana instruktorką jogi i nauczycielka ajurwedy. Ragozzino prowadzi również stronę https://vidyaliving.com/ poświęconą życiu, posiłkom, medytacjom, czy korzystnym dla organizmu technikom oddychania. Strona wygląda bardzo elegancko i profesjonalnie. Czy książka jej autorstwa też zrobiła na mnie takie samo wrażenie?

Pod pojęciem ajurwedy kryje się „(…) tradycyjna medycyna indyjska, zapoczątkowana w XII w. p.n.e. (…) Światowa Organizacja Zdrowia w pełni uznaje ajurwedę (tak samo jak tradycyjną medycynę chińską) za naukę medyczną. Jest jednym z niewielu systemów medycyny tradycyjnej, wykorzystujących chirurgię. System ajurwedy jest przez medycynę konwencjonalną (zachodnią) uznawany za medycynę komplementarną lub pseudonaukę w związku z łączeniem zjawisk empirycznych z koncepcjami metafizycznymi.” (cyt. za https://pl.wikipedia.org/wiki/Ajurweda z dnia 2.08.2022r.) Ja do tych tematów podchodzę zawsze sceptycznie. Już sam podtytuł publikacji Życie w zgodzie ze sobą zbił mnie z przysłowiowego pantałyku. Jak to zrobić? Próbuję całe moje ponad czterdziestoletnie życie i jakoś nie zbliżyłam się chyba do poziomu 20%. Czy da się tego nauczyć?

Wspólne przeżywanie ciszy jest w naturze głębokim doświadczeniem.” -„Ajurweda. Życie w zgodzie ze sobą” Claire Ragozzino.

Tak twierdzi Claire Ragozzino. W książce serwuje masę rad jak możemy ułożyć się w swoim życiu, by czuć harmonię, nie tylko z własnym ciałem, ale przede wszystkim z umysłem. Jak to w książkach tego typu w „Ajurweda. Życie w zgodzie ze sobą” czytelnik znajdzie receptę na praktyki jogi, która wyciszy go w dzisiejszym świecie. Zaznajomi się z licznymi przepisami na dania wegetariańskie. Jest ich ponad osiemdziesiąt😊. Ragozzino podzieliła się także wypracowanymi przez siebie trikami kuchennymi, dzięki którym zdrowe odżywianie staje się prostsze i bardziej intuicyjne.

Praktyka czyni mistrza jest moim pierwszym skojarzeniem po zapoznaniu się z propozycją. Gdybym poświęciła doskonaleniu siebie, swego otoczenia, swojego jadłospisu tyle czasu co Claire Ragozzino to możliwe, że osiągnęłabym pełną zgodę ze sobą i moim życie. Dla mnie pewne kwestie podjęte w książce, z jednej strony wydają się zbędne, jak na przykład cykl pór roku, z drugiej niezwykle skomplikowane i czasochłonne. Łatwo mówić trudno zrobić to moje drugie skojarzenie. Przepisy zaprezentowane w książce wymagają czasu i zaangażowania. Generalnie przeznaczone są dla młodych dorosłych, możliwe, że singli lub bezdzietnych par, których celem jest zdrowe odżywianie. Kiełki z fasoli mung? Szafranowa komosa☹? Polenta jaglana? Rustykalna galette z figami? Brzmi dziwne, obco, czasochłonnie i drogo. Triki kuchenne zapowiedziane w opisie nie zastosowałam do tej pory ani razu, mimo, że z książką zapoznałam się już jakiś czas temu. Możliwe, że jestem bardzo opornym czytelnikiem ☹ i nie jest podatnym gruntem na takie nowości. Koncepcji Buddda bowl nie skumałam do tej pory, mimo wielokrotnego czytania.

Wracając jednak do waloru wydawniczego przyznaję, że książka jest wartościowa dla pewnego grona odbiorców, do którego ja nie należę. Autorka nostalgicznie opowiada o swoim świecie. Przez co ma się wrażenie, że chciałoby się do niego koniecznie dołączyć i osiągać korzyści, którymi się dzieli. Poradnik uzupełniają przepiękne, trafione w punkt rysunki oraz urocze zdjęcia. Całkowicie przekonała mnie za to filozofia zwolnienia. Autorka przemyciła w książce trochę ciekawostek, na przykład ile, jakie nacje przeznaczają na odpoczynek, na posiłek. I z tego wiem, ja zdecydowanie za mało, zdecydowanie za mało.

Książka dla chętnych zrewolucjonizować swoje życie. Pragnących żyć wolniej i zdrowiej. Dla tych, co dla dobrego samopoczucia chcą i mogą poświęcić sporo czasu. Książka dla odważnych i szukających nowych koncepcji do wdrożenia. Skłaniająca do zastanowienia, do przemyśleń. Idealna na deszczowe wieczory.

Moja ocena: 7/10

Recenzja dzięki Wydawnictwu Znak.