
TAJEMNICA MORDERSTWA W WINDSORZE
- Autorka: S.J. BENNETT
- Wydawnictwo: WYDAWNICTWO KOBIECE
- Cykl: JEJ KRÓLEWSKA MOŚĆ PROWADZI ŚLEDZTWO (tom 1)
- Liczba stron: 336
- Data premiery: 27.03.2024r.
- Data premiery światowej: 1.10. 2020r.
W czeluści social mediów wpadłam niedawno na recenzję trzeciego tomu kryminałów cosy crime od Wydawnictwo Kobiece z serii „Jej Królewska Mość prowadzi śledztwo” pt. „Morderstwo po królewsku” autorstwa S.J. Bennett. Znana mi osobiście i od wielu, wielu lat bookstagramerka (@Kryminał na talerzu) oceniła tę ostatnio wydaną część na 8/10. Ocena pewnie nieprzypadkowa. Zdecydowałam się więc w wolnej chwili, dla relaksu przyjrzeć twórczości Sophii Bennett, która ośmieliła się zrobić główną bohaterką lekkiej książki samą Królową Elżbietę II.
Windsor ukochane miejsce Królowej Elżbiety II, do którego zwykle przybywała celem wypoczynku. Idealne miejsce na polowania, na długie spacery z psami rasy corgi, czy na przejażdżki konne. Optymalne miejsce na prywatne i nieformalne spotkania. Po jednym z takich spotkań znaleziono w szafie powieszonego, młodego, utalentowanego pianistę rosyjskiego Maksima Brodskiego. Jednego z gości rosyjskiego oligarchy Jurija Pejrowskiego, któremu zależało, by Brodski umilił wizytującym zamek Windsor swą grą wieczór. Wśród ogólnego wzburzenia spokój zdaje się zachowywać sama Królowa, która metodycznie rozpytuje swe otoczenie o okoliczności śmierci, o wszelkie teorie i działania podejmowane przez służby. Do momentu, gdy zaczyna sama prowadzić śledztwo przy pomocy asystentki jej głównego sekretarza młodej Rozie Oshodi. I okazuje się, że to nie pierwsze śledztwo w jej osiemdziesięciodziewięcioletnim życiu🫢.

Historia zaczyna się w kwietniu 2016 roku, o czym autorka informuje czytelników na początku rozdziału pierwszego. Cała książka podzielona jest na części, które są albo zatytułowane, albo ozdobione cytatem, jak na przykład na początku części pierwszej jest cytat: „Hańba temu, kto źle o tym myśli” – dewiza Orderu Podwiązki. Rozdziały są kolejno ponumerowane, a narracja trzecioosobowa. Fabuła zawarta jest w czterech częściach, łącznie w trzydziestu dwóch rozdziałach. Na końcu autorka zamieściła „Prolog”, z którego czytelnik dowiaduje się okoliczności odkrycia kolejnego trupa w serii. Nie kojarzę bym gdziekolwiek indziej czytała „Prolog” z końca książki🤔.
Ze względu na specyfikę umiejscowienia akcji zainteresowałam się żywo życiorysem samej autorki licząc, że pracowała w otoczeniu Królowej. Trochę się jednak przeliczyłam. Przeczytałam (źródło: https://en.wikipedia.org), że Bennett po raz pierwszy opublikowała w wieku 42 lat. Jest autorką kilku książek dla młodych dorosłych oraz wielu powieści dla dzieci, które zostały opublikowane na całym świecie. Seria „Jej Królewska Mość prowadzi śledztwo” była pierwszą w gatunku cosy crime, tzw. „przytulnej zbrodni”, którą autorka zaciekawiła swoich czytelników. W roku 2020 wyciągnęła z czeluści lekką powieść kryminalną bez seksu i przemocy w pierwszym tomie serii zatytułowanym „Tajemnica morderstwa w Windsorze”. Kolejne części po sukcesie pierwszego pojawiły się więc naturalną koleją rzeczy. Zadziwiający pomysł. Ubrać Królową Elżbietę II w postać prywatnej detektywki! Ciekawe czy autorka miała jakieś komplikacje związane z ingerencją w życie brytyjskich Royalsów?
Nie tylko śmierć Brodskiego frapuje w powieści Królową Brytyjską. Okazuje się, że niedługo potem umiera uzależniona od kokainy młoda Rachel Stiles, która również bywała w królewskich posiadłościach oraz Anita Moodie, z którą śmiercią wielu się nie może zgodzić. Perypetie, z którymi musi borykać się Królowa i wśród codzienności, i wobec wyzwań prowadzonego śledztwa stają się kanwą lekkiego kryminału osadzonego w realiach brytyjskiej rodziny królewskiej, który okazał się być bardzo przyjemną lekturą.
Bennett ze smakiem prowadziła narrację ukazując Królową jako wyważoną, doświadczoną i inteligentną osobę, traktowaną przez wielu ze swego otoczenia z przymrużeniem oka. Sama Rozie jako jej przeciwwaga była bardzo dobrą postacią. Trochę ironicznie autorka zaprezentowała odpowiedzialnych za znalezienie sprawcy lub sprawców zabójstwa, którzy zafiksowali się wyłącznie w polityką teorię spiskową bez szansy na inne rozwiązanie. W tak lekkich powieściach obnażanie nieudolności odpowiedzialnych za śledztwo jest dość częste. Wystarczy sobie przypomnieć powieści Agathy Christie i niekompetencję policji, która wybrzmiewała praktycznie z każdego tomu. Wartość powieści kładę na karb przytoczonych faktów. Z zainteresowaniem czytałam o paziach królowej, archiwistach, mistrzach dworu czy strażnikach przybocznych, których tylko widziałam w trakcie wycieczki do Londynu przy bramie w Buckingham Palace. Z zaciekawieniem przeczytałam o aferze z podwójnym agentem Anthonym Bluncie w otoczeniu Królowej, jednym z najważniejszych agentów NKWD również po II wojnie światowej. Aż musiałam sobie wyguglować i potwierdzam, że to prawdziwa historia o agentach rosyjskich w MI5, również spowinowaconych z królewską rodziną brytyjską. Sam Blunt zdemaskowany został dopiero w roku 1963, „kiedy jeden ze zwerbowanych przez Blunta, Amerykanin Michael Streight, postanowił ubiegać się o pracę w administracji federalnej. Obawiając się, że kontrola FBI może wypaść dla niego niekorzystnie, przyznał się, iż został przed laty zwerbowany przez KGB i wykonywał rozmaite nieistotne zadania szpiegowskie. Powiedział jednak, że został zwerbowany przez Blunta” (źródło: https://przegladdziennikarski.pl). Ale to dopiero książka, która ujrzała światło dzienne pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku tak naprawdę napiętnowała tego brytyjskiego arystokratę, który wchodził w skład tzw. „kręgu pięciu”. Znanych brytyjskich obywateli skutecznie zwerbowanych przez KGB, z którymi liczył się brytyjski dwór. I takie smaczki historyczne uwielbiam, szczególnie gdy zostały przemycone w niezwykle lekkich i przyjemnych publikacjach. Tym bardziej, że autorka zadbała o realność wydarzeń, w których osadzona jest akcja. Wielokrotnie wspomina ówczesnych polityków z areny międzynarodowej: Obamę, premiera Japonii; Shinzõ Abe, czy samego Davida Camerona ówczesnego brytyjskiego premiera. Do tego widmo Brexitu jest wielokrotnie przywoływane jako przejaw niepokoju na arenie międzynarodowej polityki, który zresztą stał się później faktem.
Jeśli nie jesteście przeciwnikami brytyjskiej rodziny królewskiej i jeśli potraficie patrzeć na nią z przymrużeniem oka to ta seria, a tym samym jej pierwszy tom jest zdecydowanie dla Was. Czas spędzony z książką uważam za udany. Chętnie ponownie zanurzę się w opowiedzieć o Królowej Elżbiecie II jakiej nie znamy. Nawet gdy jest ona wyłącznie wytworem fantazji Sophii Bennett.
Moja ocena: 7/10
Serię wydaje Wydawnictwo Kobiece.

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.