„To jeszcze nie koniec” Egan Hughes

TO JESZCZE NIE KONIEC

  • Autorka: EGAN HUGHES
  • Wydawnictwo: ALBATROS
  • Liczba stron: 416
  • Data premiery: 29.06.2022r.

To jeszcze nie koniec” Egan Hughes jest trzecią książką od @WydawnictwoAlbatros, której recenzja już za mną i która debiutowała na polskim rynku w dniu 29 czerwca br. Mimo, że jest to debiut autorki to do jej sięgnięcia zaciekawiła mnie tematyka związana z gaslightingiem. Dla tych, co sformułowanie jest nowe pozwolę sobie zacytować, że jest to „(…) forma psychologicznej manipulacji, w której osoba lub grupa osób umyślnie tworzy w osądzie ofiary wątpliwości wobec własnej pamięci czy percepcji, często wywołując u niej dysonans poznawczy i inne stany, takie jak niskie poczucie własnej wartości. Za pomocą zaprzeczania, kłamania, wprowadzania w błąd, sprzeczności i dezinformacji gaslighter próbuje zdestabilizować psychicznie ofiarę i podważyć jej przekonania. Służy temu szeroki wachlarz zachowań: od zaprzeczenia przez sprawcę, że doszło do poprzednich nadużyć, aż po inscenizację dziwnych wydarzeń przez sprawcę z zamiarem dezorientacji ofiary. Termin powstał po premierze amerykańskiego dramatu psychologicznego z 1944 roku „Gaslight” (w Polsce znany jako „Gasnący płomień”), w którym główny bohater próbuje roztoczyć nad niedawno poślubioną żoną kontrolę poprzez wmawianie jej czynów i stanów, które są sprzeczne z rzeczywistością.” (cyt. za https://pl.wikipedia.org/wiki/Gaslighting z 18.07.2022r.). Mechanizm stary jak świat, choć mało znany termin. Idealnie zobrazowany w firmie pt. „Dziewczyna z pociągu”, który ciągle pobrzmiewa w mojej głowie. Czytaliście „To jeszcze nie koniec” ? Oglądaliście „Dziewczynę z pociągu”?

Osoba, którą kochasz, staje się twoim światem, a wszystko, co powinno pójść dobrze, idzie źle. Podkrada się do ciebie niepostrzeżenie, aż zabrniesz za daleko, że nie jesteś w stanie odnaleźć drogi powrotnej. Nazywają to ograniczeniem wolności partnera…” – „To jeszcze nie koniec” Egan Hughes.

A wszystko zaczęło się jak w bajce. Tak jak zwykle się zaczyna.

Rob Creavy. Przystojny, szarmancki, inteligentny. Rozkochujący w sobie kobiety na zawołanie. Stał się w pewnym momencie oprawcą, kłamcą, manipulatorem, zdrajcą. I gdy Mii wydaje się, że nic dobrego jej już nie spotka, podejmuje walkę, z której wychodzi zwycięsko. Odchodzi od niego. Stara się o zakaz zbliżania i przeprowadza rozwód. Bajka nie kończy się happy endem. Kończy się jednak spokojem. Upragnionym spokojem dla maltretowanej psychicznie żony. I gdy odnajduje się spokój u boku nowego mężczyzny, jej życie pęka jak bańka mydlana. Rob Creavy ponownie zamiesza jej w życiu. Tym razem swoją śmiercią, którą poniósł z broni palnej na swojej łodzi. Czy Mia potrafi udźwignąć brzemię podejrzanej za śmierć byłego męża? Czy uda jej się oczyścić swe imię?

Książka składa się z dwóch części. W części pierwszej poznajemy historię Mii i Jess. Relacja w tej części jest pierwszoosobowa. To dzięki tej intymnej, osobistej relacji czytelnik zaczyna rozumieć siłę Roba i zaczyna dostrzegać jego manipulacje. Autorka zobrazowała go jak Doktora Jekyll i pana Hyde’a. psidła. Jak pająk. Druga część zawiera wydarzenia „Przed” i „Po”. Okres „przed” to czas żeglowania w roku 2015, gdy już minął okres miodowy. Czas „po” to wszystko, co wydarzyło się, gdy Rob przestał już mieć władzę nad swoją byłą żoną. Chociaż;

Żywy czy martwy. Rob nadal wpływał na moje emocje i nienawidziłam go za to.” – „To jeszcze nie koniec” Egan Hughes.

Zaletą jest wprowadzenie kolejnych kobiet, na życiu których Rob odcisnął piętno. Ciekawą bohaterką okazała się Sky, a jeszcze ciekawszą Rachel. Każda z nich z Robem miała inne doświadczenia, każdą inaczej zauroczył. Części poświęcone Sky były wyjątkowo dobrze napisane, gdyż obrazowały w sposób oczywisty mechanizm wykorzystywania i podporządkowywania sobie ofiar przez głównego bohatera. Doceniam również ukazanie przez autorkę mechanizmów z okresu dorastania, które znacząco wpłynęły na dorosłe życie Mii, na jej decyzje.

Dawno temu uznałam, że częścią małżeństwa są dramaty rozgrywające się za zamkniętymi drzwiami. W dzieciństwie, leżąc w łóżku, słuchałam podniesionych głosów, ojca szydzącego z mamy, która z rzadka tylko odpowiadała wybuchem.” – „To jeszcze nie koniec” Egan Hughes.

Dorastanie w takim środowisku, traktowanie pewnych sytuacji jako norma powodują, że kobieta nie sposób zachowania partnera gloryfikuje, tłumaczy na wszystkie możliwe sposoby. Nie zauważa pewnych sygnałów, lub je, bardziej lub mniej świadomie, bagatelizuje. Wyzbycie się tej nabytej w okresie dorastania umiejętności jest bardzo trudne i często czasochłonne. Dopiero z perspektywy czasu można docenić jak bardzo się mylimy, jak długo tkwiłyśmy w błędzie.

Sama książka jednak mnie nie zachwyciła, mimo ciekawych i dobrych momentów, o których wspomniałam powyżej. Jest to jednak lekki thrillerek, który zawiódł mnie powierzchownością opisania problemu związanego z  gaslightingiem. Mechanizm ten znacznie lepiej został przedstawiony w filmie pt. „Dziewczyna z pociągu”, o którym wspomniałam na początku mego wpisu. Autorka nie wykorzystała potencjału, który stanowił Rob Creavy. Jego postać dawała tyle możliwości. Hughes skupiła się bardziej na odkryciu, kto stoi za jego śmiercią, niż kim tak naprawdę był i co tak naprawdę złego zrobił. Parę momentów kompletnie mnie nie przekonało. Katharsis i nawrócenie wydały mi się bardzo naciągane. Nagła słabość tym bardziej. Szczególnie, że manipulatorzy czerpią siłę z gnębienia, ciągłego gnębienia. I nie potrafią przestać, póki nie zniszczą kolejnej ofiary.

Ciekawa fabuła. Ciekawa historia. Jak na debiutancką książkę to dość przystępny efekt. Nie zachwyca, ale też nie mierzi, nie zawodzi za bardzo. Kolejna historia, w której jednak trochę zabrakło emocji.

Moja ocena 6/10.

Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros.