„Zakres obowiązków” Anna Langner

ZAKRES OBOWIĄZKÓW

  • Autor:ANNA LANGNER
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:416
  • Data premiery:10.02.2021r.
  • Moja ocena:6/10

Anna Langner to autorka romansów, wszystkie jej wydane do tej pory książki czytałam są lekkie, przyjemnie i pozwalają na oderwanie się od rzeczywistości. Gdy więc ukazała się jej najnowsza powieść „Zakres obowiązków” sięgnęłam po nią bez wahania. Czy i tym razem mi się podobało?

Życie nie rozpieszczało Magdy, brak ojca, matka alkoholiczka, dzieciństwo w domu dziecka, gdy jej brat umiera z przedawkowania, a ją zwalniają z pracy, pozostaje albo się poddać, albo wierzyć w to, że los się w końcu odmieni. Gdy otrzymuje posadę asystentki zarządu w Clover Project wydaje jej się, że końcu spełniają się jej marzenia, świetna pensja, wymarzona praca, trzej przystojni szefowie… Wszystko jednak jej podpowiada, że coś z tą firmą jest nie tak. Co zrobi gdy dowie się jaki naprawdę jest zakres jej obowiązków?

Książkę czyta się szybko i lekko. Natomiast muszę powiedzieć, że trochę mnie rozczarowała, czytając miałam wrażenie, że to wszystko już było, wiele rzeczy byłam w stanie przewidzieć, chociaż muszę powiedzieć, że jedna mnie zaskoczyła. Postacie przedstawione są dosyć płytko, brakuje mi pewnej głębi psychologicznej, główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, tak samo jak inni bohaterowie, są zbyt papierowi, jednowymiarowi. Czasami miałam wrażenie, że akcja jest tylko pretekstem dla zaprezentowania jak największej liczby scen erotycznych, a takiego odczucia nie lubię. Jeżeli szukacie lekkiej, niezobowiązującej lektury na wieczór o której szybko zapomnicie to możecie jak najbardziej sięgnąć po tę książkę. Ja nie znalazłam w niej emocji, których szukałam. Czekam na kolejną książkę autorki, mają nadzieję, że będzie bardziej jak te poprzednie;)

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Słodko-gorzka” Ella Fields

SŁODKO-GORZKA

  • Autor:ELLA FIELDS
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Seria:UNIWERSYTET GRAY SPRINGS. TOM 2
  • Liczba stron:429
  • Data premiery: 24.02.2021r.
  • Moja ocena: 7/10

Mimo, że nie czytałam pierwszego tomu serii Uniwersytet Gray Springs ani żadnej innej książki autorki, zdecydowałam się sięgnąć po „Słodko-gorzką” i nie żałuję. Do młodzieży nie należę już od dawna, ale bardzo lubię książki z gatunku new adult, zdecydowanie poprawiają mi one humor i absorbują moją uwagę. Nie inaczej było i tym razem.

Toby Hawthorne z pozoru jest typowym uczelnianym sportowcem, przystojny, sławny, rozchwytywany przez dziewczyny, jednak okazuję się, że codziennie walczy ze swoimi własnymi demonami. Gdy spotyka Pippę dziewczyna zwraca jego uwagę i pragnie bliżej ją poznać, Ona również poczuła coś do chłopaka, chodzi jednak o to, że ona dokładnie wie z czym wiąże się to, z czym boryka się Toby, gdyż sama w dzieciństwie miała z tym do czynienia. Wie, że życie z osobą z problemami psychicznymi nie jest łatwe, ale zdążyła się już zakochać. A gdy kogoś kocha postępuje według zasady, że kochasz w nim wszystko, także jego demony. Ale czy gdy na ich wspólnego drodze pojawią się problemy, a Toby sam ją od siebie odepchnie, dziewczyna będzie chciała nadal z nim być? I czy Toby zdoła pokonać swoje słabości dla miłości?

„Słodko-gorzka” to nie tylko opowieść i uniwersyteckiej miłości, porusza ona szereg istotnych spraw, w tym kwestię mierzenia się z problemami psychicznymi, co nie jest łatwym tematem. Autorce udało się go jednak przedstawić w sposób wyczerpujący, ale jednocześnie bez przytłoczenia tematem. Oboje bohaterowie zyskują naszą sympatię. Pippa to świetna dziewczyna. Uparta, odważna, szczera, błyskotliwa. A Toby mimo swoich trudności również jest wspaniałą, wartościową osobą i nawet gdy popełniał błędy i głupoty, nie byłam w stanie go nie lubić. Także drugoplanowe postacie przestawione są w świetny sposób i zyskują naszą sympatię. Oboje uczą sobie radzić z chorobą Tobiego tak by nie zdominowała ona na stałe ich życie. Książkę czyta się szybko, wciąga i intryguje. To słodko-gorzka opowieść o walce z chorobą, o pokonywaniu własnych demonów, a także o miłości, przyjaźni i poszukiwaniu swojego miejsca w życiu. Pełna jest emocji, ale koniec końców niesie optymistyczne przesłanie, że mają przy swoim boku bliskie, wspierające osoby, wiele jesteśmy w stanie dokonać.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Lina” Sara Antczak

LINA

  • Autor:SARA ANTCZAK
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:288
  • Data premiery: 27.01.2021r.
  • Moja ocena:8/10

Decydując się ma lekturę „Liny” nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Sugerując się opisem można by spodziewać się typowego romansu z górami w tle, tymczasem dostajemy dobrą, niestereotypową powieść obyczajową, gdzie góry odgrywają bardzo ważna rolę i obecny jest wątek miłosny. Odgrywa on w powieści istotną rolę, ale daleko mu do banalnego motywu romansowego. Wszystko w tej powieści ma swoje miejsce, swój sens i tworzy zadziwiająco spójną, prawdziwą i przekonywującą całość.

Wychowana w domu dziecka Nina ma za sobą traumatyczne przeżycia, po usamodzielnieniu się ledwo wiąże koniec z końcem, pracuje w sklepie za najniższą krajową, wynajmuje pokój w niebezpiecznej dzielnicy Wrocławia i ma poczucie, że niewiele już ma do stracenia. Jedyną odskocznią jest ścianka wspinaczkowa i wyjazdy w wysokie góry. Postanawia dołączyć do elitarnego klubu wspinaczkowego. Okazuje się, że czeka ją prawdziwa próba charakteru, która tak naprawdę odmieni całe jej życie. Poznaje tam Mikołaja, który od zawsze chciał zostać himalaistą. Tych dwoje nie zapałało do siebie sympatią. Chłopak bowiem również skrywa trudną przeszłość i bolesne tajemnicę. Do 12 roku życia Mikołaj miał beztroskie dzieciństwo, potem ojciec, który był jego idolem zginął w trakcie wyprawy wysokogórskiej. Chłopak porzuca wspinaczkę i wikła się w nałogi. Po latach jednak z pomocą przyjaciela rodziny próbuje wyjść na prostą i wraca do wspinaczki, dołączając do klubu założonego kiedyś przez jego ojca. Nieoczekiwania po latach staje tam twarzą w twarz z byłym przyjacielem ojca, którego obwinia o jego śmierć. Czy Mikołaj i Nina znajdą w swoim życiu coś, co pomoże im zawalczyć o siebie, przerwać ten mroczny pęd do autodestrukcji?

450

Powieść napisana jest świetnym stylem, wciąga od samego początku. Mimo ogromnego ciężaru problemów, które porusza nie przytłacza swoim ciężarem, a z drugiej strony nie ma w niej też tego tak często obecnego we współczesnych powieściach huraoptymizmu i spłycenia problemów. To ją właśnie wyróżnia na tle innych powieści, że jest niesamowicie wyważona, mądra. Poprzez bardzo interesującą akcję i prawdziwych, przekonywujących bohaterów pokazuje w sposób nienachalny siłę i znaczenie przyjaźni i miłości, a także drzemiącą w człowieku siłę do zmiany swojego życia. Podkreśla również ogromne znaczenie pasji w życiu człowieka, gdyż góry odgrywają w życiu bohaterów ogromnie ważną rolę. W pełnych pasji opisach słychać, że dla autorki też. Myślę, że ogromnym plusem powieści jest właśnie autentyzm, brak nachalności, a jednocześnie ogromna mądrość i miłość do życia. Polecam.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Perwersja” T.M. Frazier

PERWERSJA

  • Autor:T.M. FRAZIER
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Seria:PERVERSION TRILOGY. TOM 1
  • Liczba stron:280
  • Data premiery: 27.01.2021r.
  • Moja ocena: 7/10

Do przeczytania tej książki zachęciła mnie klimatyczna, mroczna okładka. Chociaż muszę Wam powiedzieć, że moim zdaniem zupełnie nie odzwierciedla zawartości. Owszem treść też jest dosyć mroczna, ale rozwija się raczej w innym kierunku niż można by wnioskować po okładce.

Emma Jean i Tristian spotkali się po raz pierwszy na krótko, gdy ona miała 12 lat. Mimo tego oboje nie potrafili o sobie zapomnieć. Krótko potem zniknęła, a on bezskutecznie próbował ich znaleźć, gdyż jak się później okazało losy ich obojga diametralnie się odmieniły wkrótce po spotkaniu. Na kolejne przyszło im ponad 5 lat. Spotykają się ponownie jako zupełnie inni ludzie, ale nadal więź, która ich połączyła jest bardzo mocna. Nie jest w stanie jej zerwać nawet fakt, że ona jest złodziejką, a on zabójca i należą do dwóch konkurencyjnych gangów. Czy ich relacja w ogóle ma przyszłość, biorąc pod uwagę realia w jakich przyszło im żyć?

Książkę czyta się bardzo szybko, jest niewielkim rozmiarów, ale robi wrażenie i pozostaje w pamięci. Składa się z dwóch części dotyczącej przeszłości i teraźniejszości, w skład których wchodzą rozdziały w relacji pierwszoosobowej opowiadane naprzemiennie z punktu widzenia Tristana i Emmy Jeana. Podsyca to jeszcze bardziej ciekawość czytelnika i wpływa na przebieg akcji. Tempo narracji wzrasta wraz rozwojem akcji, na początku toczy się dość nieśpiesznie, można powiedzieć leniwie, by potem przyśpieszyć, na koniec przybierając tempo pędzącej kolejki górskiej, Niespodziewana zwroty akcji, zwłaszcza ten na samym końcu sprawił, że szczęka mi opadła i jedyne co miała do powiedzenia zaraz po skończeniu lektury to „Wow, tego to się nie spodziewałam. Muszę Wam powiedzieć na pocieszenia, że „Perwersja” to pierwszy część trylogii, której kolejne części będą się ukazywać z odstępem mniej więcej miesięcznym. Z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom, choć odetchnęłam z ulgą, gdy po skończeniu lektury o pierwszej w nocy nie mogłam od razu sięgnąć po drugi tom (bo jeszcze nie został wydany), w innym przypadku bezsprzecznie bym to zrobiła i zarwała noc, a tak mogłam się pocieszyć faktem, że już niedługo dowiem się co dalej u bohaterów.

Polecam Wam gorąco tą książkę, dostarczy Wam ona niesamowitych emocji i pozostawi z rozdziawionymi ustami;)

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Free Birds” Emilia Szelest

FREE BIRDS

  • Autor:EMILIA SZELEST
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:336
  • Data premiery: 27.01.2021r.
  • Moja ocena:6/10

„Free birds” to romantyczna opowieść, prawie jak z bajki o Kopciuszku. Wielka miłość, która pokonuje wszystko przeszkody w klimacie Hollywood. Czy tak opowieść w dzisiejszych raczej sceptycznych czasach może być przekonywująca?

Karolina Nawrocka to skromna pisarka. Kiedy sprzedaje prawda do ekranizacji jednej ze swoich powieści,leci do Los Angeles, żeby wziąć udział w pracach nad filmem. Pragnie też by tytułową piosenkę do filmu napisał i wykonał znany zespół The Free Birds, którego od dawna jest fanką. Charyzmatyczny lider zespołu Alex Morgan okazuje się jednak nadętym bucem. Zdenerwowana Karolina przemówi mu do słuchu, po czym zrezygnuje ze swojej propozycji i wyjdzie. Alex próbuje ją przeprosić, ale ona jest nieubłagana. Mężczyzna wymyśla więc intrygę, na skutek, której zostają zamknięci na tydzień w jednym pokoju hotelowym. A trzeba Wam wiedzieć, że tych dwoje to mieszanka wybuchowa, która sprawia, że wióry lecą i.. iskrzy.. bardzo mocno. Co z tego wyniknie?

Powieść jest lekka i szybko się czyta, jest całkiem przyjemnym spędzeniem czasu. Jednak w moim odczuciu to jedna z tych nieskomplikowanych opowiastek, którą można przeczytać i natychmiast zapomnieć. Jest to w gruncie rzeczy banalna historia, która nijak się dla mnie nie wyróżnia. Fabuła mnie nie przekonuje, cała intryga jest sztuczna, a bohaterowie często mnie irytowali. Książka składa się z krótkich rozdziałów, pisanych w relacji pierwszoosobowej, naprzemiennie z punktu widzenia Karoliny i Alexa. Muszę przyznać, że to znaczna ożywia akcję i sprawia, że książka jest ciekawsza. Jest to urocza, lekko naiwna opowiastka w wielkiej miłości. Tylko czy tak jak w filmach będzie ona zdolna pokonać każdą przeszkodę? Bo tych para naszych bohaterów spotka na swej drodze kilka.

Książkę czyta się lekko i w miarę przyjemnie, mimo że ma trochę mankamentów. Jeśli poszukujecie niezobowiązującej opowiastki na wieczór, która zapewni Wam rozrywkę w iście filmowym stylu to spokojnie możecie po nią sięgnąć.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

Recenzja przedpremierowa – „Zamruczę Ci” Agaty Bieńko

ZAMRUCZĘ CI

  • Autor:AGATA BIEŃKO
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:522
  • Data premiery: 27.01.2021r.
  • Moja ocena: 7/10

Jak już pewnie nie raz pisałam debiuty to zawsze ryzyko, a już debiuty komediowe to ryzyko co najmniej podwójne, Gust co do komedii jest chyba najbardziej subiektywny i trudny do zdefiniowania, a w przypadku powieść komediowych jest tak, że albo autor trafi w nasze poczucie humoru, albo cała lektura będzie męczarnią. Rzadko więc decyduję się na debiuty komediowe, a w tym miesiącu zrobiłam to aż dwa razy. Nie potrafię sprecyzować z jakiego powodu zwróciłam uwagę właśnie na „Zamruczę Ci”, ale coś mi podpowiadało, że warto się z tą powieścią zapoznać.

Paula przez nieuwagę i niefortunny zbieg okoliczności przejeżdża czarnego kota. Jego właścicielka, stara cyganka rzuca nie dziewczynę klątwę. Winowajczyni nie przywiązuje do tego wagi, jednak po roku czasu na swoim koncie ma trzy nieudane związki, a w tym dwie zdrady, liczne kłótnie i na dodatek jej młodsza, zadzierająca nosa siostra wychodzi za mąż. Zosia, przyjaciółka i współlokatorka dziewczyny wymyśla coraz to nowe sposoby na zdjęcie klątwy, jednak pech nie przechodzi. Pewnego razu Paula poznaje Grzegorza, ma być on facetem na jedną noc, szaleństwem i sposobem na zapomnienie. Jest to bowiem przystojniak, typ gracza, playboya, który nie traktuje kobiet poważnie. Po nieudanej jednonocnej dziewczyna nie chce mieć z nim nic wspólnego, jednak jakiś dziwnym trafem ciągle na siebie wpadają. W końcu Paula postanawia go wykorzystać do utarcia nosa rodzinie, Czy z tego galimatiasu może wyniknąć coś dobrego?

Książka składa się z rozdziałów, w skład których wchodzą krótkie podrozdziały opowiadane naprzemiennie to przez Paulinę, to przed Grzegorza. Narracje są wtedy zupełnie inne, ta dziewczyny bardziej lekka, chaotyczna, a wydarzenia przedstawiane z męskiego punktu widzenia okraszone są dosadnymi słowami i często seksistowskim uwagami. Mimo tego czytanie tych tekstów to świetna zabawa, a naprzemienność narracji powoduje, że całość jest lekka, urozmaicona i bardzo zabawna. Fajne jest też to, że bohaterom daleko do ideału, zwłaszcza Grzegorzowi daleko do ideału szlachetnego rycerza na białym koniu. Powiem Wam, że gdybym takiego typka spotkała w życiu, za nic nie chciałabym mieć z nim coś wspólnego, a w powieści nawet momentami wzbudzał moją sympatię. Ułatwia to zdecydowania fakt, że autorka dobrze wykreowała bohaterów, oprócz szeregu oryginalnych cech, wyposażyła ich też w bagaż w postaci przeszłości, które tłumaczy czytelnikowi skąd pochodzą takie, a nie inne zachowania. Grzegorz to ginekolog, ciągle otoczony wianuszkiem kobiet, w tym pacjentek, tylko często mają ochotę na bardziej kompleksowe badanie;) Nie chce i nie potrafi zaangażować się w stały związek. Mimo, że Paula zawróci mu w głowie i dla niej raptownie zmienia swoje zachowanie, sam przed sobą próbuje się usprawiedliwiać, że chodzi mu tylko o seks. Paula natomiast chciałaby stałego związku, bliskości, rodziny. Czy to możliwe by dwie tak różne osoby, z tak różnym podejściem do życia mogły być razem? Cała historia jest lekka, pełna humoru i chociaż jest to spora cegiełka, czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie. Na wyróżnienie zasługuje też nietypowe zakończenie. Z jednej strony można się na nie złościć, gdyż pozostawia losy naszych bohaterów otwartymi, jednak z drugiej strony pozwala mieć nadzieję na kontynuację, a bardzo chciałabym spotkać te postacie kolejny raz.

Książka jest zwariowana, zabawna, a przede wszystkim lekka i przyjemna. Będzie świetnym sposobem na poprawę humoru i oderwanie się od rzeczywistości.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Odzyskana korona” Monika Skabara

ODZYSKANA KORONA

  • Autor:MONIKA SKABARA
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Seria: DZIEDZICTWO. TOM 2
  • Liczba stron:273
  • Data premiery:20.01.2021r.
  • Moja ocena: 7/10

Po przeczytaniu „Rosyjskiej księżniczki” Moniki Skabary od razu bez chwili zawahania sięgnęłam po drugi tom serii – „Odzyskaną koronę”. Czytałam ją z równie zapartym tchem, co tom pierwszy i nie odłożyłam, aż nie dotarłam do ostatniej strony.

Drugi tom można czytać bez znajomości pierwszego, ale nawiązuje on do poprzedniej części i spotykamy tu bohaterów, których już w niej poznaliśmy. „Odzyskana korona” przybliża nam postać Jurija Dunajewa, przyjaciela i byłego ochroniarza Saszy. W konsekwencji decyzji kobiety podjętych na zakończenie pierwszego tomu mężczyzna zostaje nowym szefem rosyjskiej mafii i przeprowadza się do Londynu. W jednym z jego klubów zaczyna pracować dziewczyna, która zwraca jego uwagę. Z pozoru zwyczajna, skromna kobieta, ukrywa niezwykłą tajemnicę. Czy drogi Jurija i Elizy połączą się na dłużej?

Powieść zwraca uwagę ciekawą, utrzymaną w szybkim tempie akcją, błyskotliwymi dialogami i lekkim stylem. Na wyróżnienie zasługują też dobrze wykreowani bohaterowie, ciekawi i zróżnicowani. Mają swoje wady i zalety, ale oprócz tego, że należą do mafii, wydają się ludźmi z krwi i kości, których można by spotkać na ulicy. Rozdziały są dosyć krótkie, co wpływa na tempo czytania i poziom naszej ciekawości, narracja jest pierwszoosobowa, prowadzona przez Elizę i Jurija. Pojawiają się też znane nam już pierwszej części skoki w czasie, czyli retrospekcje, które pomagają nam stopniowo poznać przeszłość bohaterki, tym samym podsycając napięcie. Oprócz oczywistego wątku romansowego i gorących scen już tu dużo akcji, sensacji, pościgów, potyczek i zaskakujących niespodzianek. Nigdy nie wiadomo kiedy przeszłość zechce dogonić naszych bohaterów.

Książkę czyta się rewelacyjnie, bardzo trudno się od niej oderwać, dostarcza emocji i jest świetnym sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom:)

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

Recenzja przedpremierowa – „Najlepsza oferta” Georgia Le Carre

NAJLEPSZA OFERTA

  • Autor:GEORGIA LE CARRE
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:312
  • Data premiery:20.01.2021r.
  • Moja ocena:7/10

Ten rok zaczęłam od lektury lekkich książek, które miały mi zapewnić rozrywkę i pozwolić oderwać się od rzeczywistości. Zaraz pierwszego dnia nowego roku przeczytałam więc romans „Najlepsza oferta” Georgii Le Carre. Czy książka ta spełniła swoją funkcję? Czy może mnie rozczarowała?

Bohaterką książki jest Freya, pochodząca z bogatej rodziny, której po śmierci ojca pogarsza się sytuacja finansowa. Resztę pieniędzy inwestują w marzenie matki, luksusowy butik. Kobieta jednak ukryła przed córką, że tych pieniędzy było za mało i musiała wziąć pożyczkę hipoteczna, a potem kolejną i kolejną. Nagle okazuje się, że matce i córce grozi bankructwo, utrata domu i sklepu. Freya rozpaczliwie szuka sposobu na poprawę ich sytuacji i w tym momencie dowiaduje się od koleżanki o luksusowym klubie „Błękitny motyl”, w którym odbywają się niecodzienne licytację. Mianowicie bogaci mężczyźni są w stanie zapłacić wiele tysięcy za noc z dziewicą. Dziewczyna decyduje się więc na udział w akcji. Sytuacja komplikuje się jednak o wiele bardziej, gdy okazuje się kto i za ile wylicytował jej dziewictwo. Okazuje się, że ten mężczyzna jest Freyi znany,związany z jej przeszłością i do tego nie jest jej obojętny. Czy ta dziwna noc będzie miała ciąg dalszy? Jak potoczą się losy dziewczyny i jej matki?

Powieść składa się z krótkich rozdziałów, prowadzonych w narracji pierwszoosobowej, głównie z punktu widzenia Frei, rzadko Brenta, a raz po koniec jej matki. Książkę czyta się szybko i lekka. Mam jednak co niej mieszane uczucia. Z jednej strony na pewno ma wiele aspektów, co do których można by się „przyczepić”. Na pewno jest w pewnym stopniu naiwna i powierzchowna, Bohaterowie są mocno papierowi i trudno ich zrozumieć i obdarzyć sympatią. Irytowała mnie główna bohaterka, której postępowanie często było nielogiczne i niedojrzałe. Ale przede wszystkim nie potrafiłam zrozumieć zachowania jej matki, która zachowywała się jak rozkapryszona nastolatka, myśląca, że problemy same się rozwiążą. Do ostatniego momentu ukrywa przed córką ogrom ich kłopotów finansowych, licząc nie wiadomo na co, a potem z wielką łatwością przyjmuje nieprawdopodobne tłumaczenie córki skąd wzięła pieniądze na spłatę ich długów. Generalnie relacja matki i córki jest dziwna i dość powierzchowna, niby się kochają, ale obie ukrywają przed sobą istotne sprawy i w zasadzie prawie ze sobą nie rozmawiają o istotnych sprawach. Również postać Brenta mnie nie przekonała i jego relacja z Freyą również jest pełna niedomówień i sprzeczności. Przede wszystkim można by ją sprowadzić do faktu, że biedna dziewczyna w tarapatach poznaje księcia, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozwiązuje wszystkie jej problemy i staje się całym jej światem. Z drugiej strony muszę powiedzieć, że styl jest na tyle przyjemny, a temat i cały przebieg akcji na tyle oderwany od rzeczywistości, że wszystkie te mankamenty w ogóle mi w trakcie czytanie nie przeszkadzały. Porwała mnie po prostu opowiadana historia i o to chyba chodzi. Jeśli więc ktoś poszukuje lekkiej, niezobowiązującej lektury, która ma mu zapewnić rozrywkę, bez analizowania prawdopodobieństwa i nieścisłości, jak najbardziej polecam mu tą książkę.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECEMU.

„Bardzo cicha noc” Ewelina Dobosz, Emilia Szelest

BARDZO CICHA NOC

  • Autor:EWELINA DOBOSZ, EMILIA SZELEST
  • Wydawnictwo:KOBIECE
  • Liczba stron:304
  • Data premiery:28.10.2018r.
  • Moja ocena:6/10

W ostatnim czasie bardzo była mi potrzebna jakaś lekka pozycja, która zapewni mi relaks i odskocznię od rzeczywistości. Dlatego zaraz po otrzymaniu sięgnęłam po „Bardzo cichą noc”. Czy to była dobra decyzja? Przeczytajcie dalej.

Iga pracuje na wysokim stanowisku w świetnie prosperującej firmie ojca, pieniędzy jej więc nie brakuje. Ma też męża, co do którego niby już od kilku lat nie ma złudzeń, że poślubił ją z miłości. Zdaje sobie sprawę, że związał się on z nią z powodu jej ojca (pracuje w jego firmie) i pieniędzy, upokarza ją, dręczy, czasem nawet podnosi na nią rękę. Gdy jednak przyłapuje go w ich domu w trakcie seksu z sekretarką jej ojca miarka się przebiera. Kobieta ucieka do przyjaciółki i tam z jej udziałem i pod wpływem alkoholu wymyślają plan zemsty.

Wiktor jeszcze dwa lata temu miał wszystko karierę, pieniądze, kobiety. Wrobiony przez wspólnika za defraudację w więzieniu spędza dwa lata zanim uda mu się udowodnić swoją niewinność. Po wyjściu z więzienia musi zaczynać wszystko od nowa, bez pieniędzy, dachu nad głową, planu na życie…

Na skutek pomyłki i zbiegu okoliczności drogi Igi i Wiktora się połączą i nic nie będzie już takie same:)

Od razu Wam powiem, że nie jest to książka, po której należy się spodziewać zbyt wiele. W mojej opinii jest to pozycja typowo rozrywkowa, która ma nas zapewnić moje spędzony czas, w oderwaniu od codziennego życia i tą funkcję spełnia idealnie. Jest to połączenie elementów romansu, erotyku, komedii kryminalnej i sensacji. Szalona akcja, dziwne pomyłki, pościgi, porwania, pobyt nad morzem, święta w górach w domku na odludziu to wszystko w tej książce znajdziecie. Pisana naprzemiennie z perspektywy dwojga bohaterów pozwala czytelnikowi uzyskać pełniejszy obraz sytuacji. Bohaterzy bardzo się od siebie różnią, ale od samego początku jest między nimi chemia. Powiem Wam szczerze, że Igi nie polubiłam. Jak dla mnie jest ona niespójna, nieprzekonywująca, nijaka, bezbarwna i nielogiczna. Natomiast Wiktor to zupełnie inne para kaloszy:) Chociaż jego działanie często też jest dla mnie niezrozumiałe, jest on pełnowymiarową postacią, męski, zdecydowany, przystojny. Czegóż chcieć więcej;)

Powieść pisana jest lekkim językiem, czyta się bardzo szybko i przenosi nas w zupełnie inne świat, w którym nie musimy wcale doszukiwać się spójności i logiki, a który ma nas porwać w wir przygód i wydarzeń. Jest to dobry wybór na coraz dłuższe wieczory, dla tych którzy podobnie jak ja potrzebują obecnie zapomnieć o rzeczywistości i przenieść się do zupełnie innego świata.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU KOBIECE.

„Nagranie” Małgorzata Falkowska

FalkowskaMalgorzata Nagranie3

NAGRANIE

  • Autor: MAŁGORZATA FALKOWSKA
  • Wydawnictwo: KOBIECE
  • Liczba stron: 302
  • Data premiery: 15.05.2019r.
  • Moja ocena: 6/10

„Nagranie” to debiut kryminalny Małgorzaty Falkowskiej, pisarki literatury obyczajowej. Wydany przez Wydawnictwo Kobiece miał fantastycznie przeprowadzoną akcją promocyjną. Recenzenci dostali przesyłkę mocno nawiązującą do treści książki, która miała ich zainspirować do wczucia się w rolę osoby prowadzącej śledztwo.

Akcja książki rozgrywa się w Toruniu. W ciągu sześciu miesięcy w Toruniu zaginęło bez śladu pięciu młodych mężczyzn. Po ostatnim zaginięciu rodziny chłopaków dostają tajemnicze przesyłki z płytą cd i kartką świąteczną z tekstem „Oby każdy był tak hojny w darach dla Pana, jak my. Wesołych Świąt.” Śledztwo prowadzi komisarz Maciej Gorczyński. Pomaga mu nietypowa partnerka – jasnowidz Sylwia Trojanowska. Oczywiście jako bohaterowie drugoplanowi występują też inni pracownicy policji. Oprócz wątku kryminalnego ta trójka bohaterów wprowadza też do powieści dość mocno rozbudowane wątki obyczajowe – romansowe i lekko erotyczne. Mimo pewnych głosów części czytelników, że to wątki były zbyt mocno rozwinięte  w stosunku do samego śledztwa, muszę powiedzieć, że mi to nie przeszkadzało. Czytaj dalej