Życiowo… „Bo ja jestem proszę Pana na zakręcie”

DSC00004Nazwałam ten blog Słoneczna strona życia między innymi po to, by ćwiczyć się w optymizmie, by częściej dostrzegać i dzielić się tą fajną stroną życia. Tymczasem do tej pory było tu tylko o książkach i to też bardzo nierówno, bynajmniej nie o wszystkich , o których warto by było napisać. Chyba dlatego, że kiepsko u mnie już od dłuższego czasu z optymizmem, a jeśli się pojawiał to tylko na krótką chwilę.

Moja sytuacja życiowa już od jakiegoś czasu jest trudna, w zasadzie od dłuższego czas „przeczekuję”, nie żyję naprawdę pełną piersią, ale czekam, czekam, aż zmienią się rzeczy, które mi nie odpowiadają, aż zmienią się ważne dla mnie relacje. Tymczasem one jak na razie zmieniły się na gorsze i doszłam do takiego punktu, gdy uwiera mnie to już na tyle, że nie mogę już sama przed sobą udawać, że jakoś to będzie, jakoś się ułoży, w końcu będzie lepiej. Dociera do mnie, że trzeba podjąć jakieś decyzje, dokonać zmian. Do tej pory już od dłuższego czasu kręcę się w kółko, przemieszczam tą samą drogą, która ma lepsze i gorsze odcinki, jest znana i przewidywalna. W obecnej chwili znajduję się na rozdrożu, czy jak kto woli zakręcie i zaczyna do mnie docierać, że to jest ten czas! To jest ten czas, by zejść z tego utartego szlaku, przerwać te kręcenie się w kółko i wyznaczyć nową drogę. Nie jest to łatwe, wymaga mnóstwo odwagi, ale jeżeli to co jest mi nie odpowiada, nie jest dla mnie dobre, to jakie mam wyjście? Czytaj dalej

Powitanie

Dzisiaj zaczynam moją przygodę z blogiem… Nosiłam się z tym od dawna, więc pora wreszcie przejść do czynów…

O czym będzie ten blog? …

O życiu… O moim życiu… O różnych jego aspektach, odcieniach…

Na początek może kilka słów o mnie… Na imię mam Agnieszka. Jestem kobietą w wieku średnim;) Żoną, mamą dwójki łobuziaków – 6-letniej Mai i prawie 9-letniego Kubusia:) Przez kilka lat poświęcałam się wychowaniu dzieci, domowi, ale czuję, że czas coś w swoim życiu zmienić, więc obecnie jestem na etapie poszukiwań:)

W codziennym życiu i wielu jego niełatwych aspektach łatwo zagubić radość życia i jego sens. Między innymi po to ten blog, żeby mieć takie swoje wirtualne miejsce, gdzie próbuje się dostrzec różne kolory życia, jego słoneczną stronę… Co nie znaczy, że zawsze będzie tylko optymistycznie… Będzie… różnie… prawdziwie… jak w życiu. Uważam bowiem, że szkoda tracić czas i energię na udawanie i kreowanie fałszywej rzeczywistości.

O czym więc będzie? Na początek chyba głównie o książkach. Temat rozwinę w następnym poście:)

Będzie też o filmach, spektaklach, miejscach, które warto odwiedzić, o dzieciach, o relacjach damsko-męskich i wielu innych aspektach życia:)

Do przeczytania!:)