Recenzja premierowa: „Egzekucja” Remigiusz Mróz

EGZEKUCJA

  • Autor: REMIGIUSZ MRÓZ
  • Seria: JOANNA CHYŁKA (TOM 14)
  • Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
  • Liczba stron: 459
  • Data premiery: 15.09.2021r.

O mojej słabości do Chyłki pisałam nie raz, nie dwa. Praktycznie przy każdej publikacji kolejnej recenzji serii. Chyłkę czytam od początku. Nigdy mnie jeszcze nie zawiodła, choć mam swoich faworytów w cyklu😊. @RemigiuszMróz jest konsekwentny przy kolejnej książce w każdym zakresie, stylu, treści, akcji, tempie i języku. Uwielbiam to. Do 13 tomu nie znudziła nie ta seria w żadnym calu. Zawsze odnajduję w niej 100% Chyłki. Chociaż, Chyłka też się zmienia, też się rozwija, nie zawsze jest taka sama. To dobrze. Ktoś mi kiedyś powiedział, że tylko „psychopaci się nie zmieniają”. Z Chyłką nie jest więc tak źle😉, jakby się mogło wydawać. Czy premiera z dzisiaj od Wydawnictwa
@Czwarta Strona Kryminału również zaskoczyła mnie pozytywnie? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Czasem niewiedza jest błogosławieństwem (…). Zastanów się, psy kompletnie by zwariowały, gdyby wiedziały, ile kości mają w ciele” – „Egzekucja” Remigiusz Mróz.

Po tajemniczym zaginięciu Kordiana z poprzedniej książki cyklu, Chyłka nadal po trzech miesiącach nie może pogodzić się z jego nieobecnością. Wróciła do swoich złych nawyków, alkoholu, palenia, opryskliwości. Zaangażowała wszystkich w jego poszukiwania i podkomisarza Szczerbińskiego, i prokuratora Paderborna pseudo Pader. Wszyscy zaangażowali się w poszukiwania maksymalnie. Niestety, nadal bez skutku.  Jednocześnie jako doradca prawny – po utracie prawa wykonywania zawodu adwokata – wspiera policjanta oskarżonego o przekroczenie uprawnień i nieuzasadnione użycie broni palnej, w wyniku czego zginął cywil. Chyłka stara się ze wszystkich sił osiągnąć sukces. Pytanie tylko brzmi; czy same siły i starania wystarczą?

Nie mogę spojlerować, nie mogę!!! Po recenzji ostatniej części pt. Afekt, wiem, że przesadziłam recenzując wiele kwestii. Tym razem postanowiłam sobie skupić na istotnych kwestiach, bez roztrząsania szczegółowych faktów. Zaczynam więc!

Chyłka taka sama, a jednak inna

Dokładnie tak! Z jednej strony nadal upierdliwa, inteligentna, mistrzyni ciętych ripost. Z drugiej okazało się, że ma uczucia i to ciepłe uczucia. Autor nakreślił bohaterkę, która „nie była sobą”, gdzie „głos jej się załamał”. Napisał, że „(…) Chyłka miała jednak wrażenie, że znajduje się w samym środku nieustającego sztormu. Od trzech miesięcy nie miała chwili wytchnienia, nie potrafiła normalnie funkcjonować, a smutek, żal i dojmująca pustka w sercu nie odpuszczały jej ani na moment”. Zachwyciłam się taką Chyłką, bardziej moralną, bardziej emocjonalnie dojrzałą, z ciekawym rysem psychologicznym.

Bohaterowie jak starzy przyjaciele, jak rodzina. Znowu obracałam się w kręgu „znanych twarzy”. Jest i Langer, i Żelazny, i Szczerbiński, i Paderborn, i Komarczysko. No i oczywiście Chyłka z Zordonem. Motyw z Konsorcjum udany. Tylko kto tak naprawdę miesza? Kto pociąga za sznurki? Czy Chyłka jest lalkarką, czy kukiełką? Do tego akcja, nie skupiona całkowicie na żadnej nowej sprawie karnej, skupiona na losach głównych bohaterów, na tym co ich łączy i co dzieli, na tym o co walczą. Oczywiście sensacji nie zabrakło, a jakże. Jest i trup, jest próba morderstwa, są pogonie i ucieczki. Chyłka znowu staje się bardzo atrakcyjną zwierzyną łowną, z tylko sobie znanych względów.

Autor nie zawiódł mnie zapewniając bardzo dobrą rozrywkę podczas czytania. W książce, jak w całej serii roi się od trafnych analogii, inteligentnych porównań, ciętych ripostach. To język, który wręcz ubóstwiam, to forma za którą od razu tęsknię, gdy zamknę ostatnią stronę. To naprawdę udana seria. Seria, która do tej pory mi się nie znudziła. To zasługa zapewne zastosowanego stylu przez Autora oraz bardzo wyrazistych bohaterów, jakich pewnie niewielu w naszym otoczeniu. Każda kolejna książka jest dla mnie jak picie ulubionej kawy, a Zordon i Chyłka do kawy bardzo pasują.

Moja subiektywna ocena to 9/10. Jest to bowiem inna Chyłka i całkowicie inny Zordon. Oboje w tej wersji bardzo mi się podobali. Książka nieodkładalna, pochłonęłam ją w jeden wieczór. Fabuła i sama Chyłka rządzi się swoimi prawami. Sprawdźcie, czy tak samo Wam się spodoba czternasty tom cyklu. Dajcie znać, jakie są Wasze spostrzeżenia.

ps. i tak się zastanawiam na koniec, czy następna Chyłka już w marcu 2022 ? Oby, oby.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość zapoznania się z lekturą jeszcze przed dniem premiery bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

2 uwagi do wpisu “Recenzja premierowa: „Egzekucja” Remigiusz Mróz

  1. Ja puki co doszłam do 6 tomu. Nie przepadam za kryminałami dlatego fakt, że w ogóle polubiłam tę serię to wielkie wyróżnienie. Chyłka jest ostra jak brzytwa i nie bierze jeńców.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s