„Nie wiesz kim jesteś” Tim Weaver

NIE WIESZ KIM JESTEŚ

  • Autor:TIM WEAVER
  • Wydawnictwo: ALBATROS
  • Seria:DAVID RAKER. TOM 7
  • Liczba stron:544
  • Data premiery: 05.05.2021r.

Czasem zastanawiam się, dlaczego tak późno dowiaduję się o kolejnych książkach serii z gatunku  kryminał, sensacja, thriller. Staram się być na bieżąco :(. Śledzić, analizować, czytać zapowiedzi, a przede wszystkim czytać recenzje. Pewnie wiecie, że też mam swoich ulubionych recenzentów. A jednak umknęło mi sześć poprzednich tomów serii o Davidzie Rakerze, wszystkie Wydawnictwa Albatros. Możliwe, że polubię kolejnego śledczego, któremu autor oddał całą serię.

Wspomniałam o autorze? Cóż jak się mówi „A” trzeba umieć powiedzieć „B”. Czytaliście? Znacie jego książki? Z notki biograficznej dowiedziałam się, że Tim Weaver to brytyjski dziennikarz, który wydał już dziewięć powieści oraz zbiór opowiadań. Czy „Nie wiesz kim jesteś”, która premierę miała dwa dni temu pozostanie jedyną pozycją autora, którą przeczytam? To się okaże.

Poszukiwany, poszukiwana

Do Davida Rakera – prywatnego detektywa, byłego dziennikarza – zgłasza się kobieta z prośbą o odnalezienie siostry, Lindy Korin. Lyndy, 62-letniej zadowolonej z życia emerytki, posiadającej dom z widokiem na jezioro ze spłaconą hipoteką, dorabiającą sobie dwa razy w tygodniu jako księgowa. Lindy, która wjechała na parking i z niego już nie wyjechała.  Raker niedługo odkrywa, że Linda zaginęła pięć dni po opublikowaniu wywiadu w sprawie jej związku z mężem, znanym reżyserem, który sześćdziesiąt lat wcześniej zdobył Oskara. Raker już wie, że to nie może być przypadek. Przypadkowe również nie może być miejsce zaginięcia Lindy. Śledztwo wykazuje, że była w nim wcześniej pięć, sześć razy. W miejscu, gdzie na drzewie wyryto projektor filmowy, a raport policji o tych szczegółach milczy. Poszukiwanie Lindy prowadzi Rakera w przeszłość. W przeszłość, w której główne skrzypce grają; hollywoodzcy producenci, znani aktorzy oraz zdolni scenarzyści. W przeszłość, w której skrywane dotychczas tajemnice wypływają na światło dzienne, a Raker zaczyna bać się o swoje życie. Czy kolejne spotkanie z duchami z przeszłości zakończy się dla Rakera śmiercią? Tego musicie dowiedzieć się sami…

Raker nie Reacher

Nazwisko głównego bohatera jednoznacznie się kojarzy z serią Lee Childa. Czy to przypadek? Nie sądzę. Lee Child to jeden z dwóch, obok Michaela Connelly’ego, ulubionych autorów Tima Weavera. Główny bohater jest jednak całkowicie inny, kompletnie różny od Jacka Reachera. Raker jest bardziej łagodny, ułożony. Niestety, dla niego, nie ma doświadczenia w bezpośrednich walkach, w bezpośrednich konfrontacjach. Sceny napaści, uciszenia Rakera momentami mroziły mi w krew żyłach, a serce przyspieszało.

To kryminał z elementami thrillera. Śledztwo prowadzone jest bardzo metodycznie. Raker korzysta z pomocy swoich współpracowników. Jak to zwykle w przypadku prywatnych detektywów ma swojego hakera, policyjną wtyczkę oraz informatora, który zazwyczaj wie wszystko. Warstwa thrillera zaserwowana przez Weavera została bardzo dobrze, gustownie. Autor sprytnie budował napięcie. Napięcie w kreowaniu wątku sprzed kilkudziesięciu lat. Jak sam wielokrotnie powtarzał po nitce do kłębka, choć nie zawsze te nitki zaprowadzały go do właściwego kłębka. Wysoko oceniam wątek z kinematografią w tle z zakresu późniejszych dzieł męża Lyndy, w których ona sama również wielokrotnie zagrała. Analiza filmów, wsłuchiwanie się w ścieżkę dźwiękową, wyłapywanie każdego szmeru, szeptu zza kadru, oddechu w końcowych scenach jedenastu filmów reżysera oraz konsultacje, rozmowy na temat twórczości przeniosły mnie w świat wytwórni filmowych. W świat odległy jednak naznaczony niejednokrotnie tragediami życiowymi. Uzależnieniami, zdradami, niespełnionymi miłościami, porzuconymi dziećmi, nieszczęśliwymi małżeństwami oraz czasem nawet niezawinionymi śmierciami.

Ten wątek filmowy to prawdziwe arcydzieło. Jak sam autor przyznał w posłowiu jest fanem kina, dlatego zapewne tak dobrze odzwierciedlił tą rzeczywistość. Od razu zastrzegam, wątek ten nie jest przydługi. Mimo, że wielowarstwowy jest nieodłączną częścią całego śledztwa, wszystkiego co się dzieje. Z napięciem czekałam na rozwiązanie dwóch zagadek; dlaczego w zakończeniach filmów pojawia się zdanie „Nie wiesz kim jesteś” oraz powtarzana jest scena plenerowa z samochodu. Zagadek z pozoru nieistotnych, które jednak okazały się kluczowe. Napięcie w książce dobrze świadczy o niej samej. Co to bowiem za thriller bez napięcia?

Pióro Weavera to dla mnie totalna nowość. Brytyjczyk piszący bardzo przyjemnie, a jak wiecie brytyjski styl momentami mnie nuży. Sama trzecioosobowa  narracja jest bardzo przyjazna. W umiejętny sposób autor połączył intensywne tempo fabuły z detalami, które musiały zostać opisane, by czytelnik „wgryzł” się w rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat.

Wydawnictwo Albatros coraz bardziej uzależnia mnie od siebie podsuwając mi tak dobre pozycje. No cóż, będę musiała nadrobić zaległości z serii i czytać kolejne części. To już pewne.

Moja ocena: 8/10

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Albatros.

2 uwagi do wpisu “„Nie wiesz kim jesteś” Tim Weaver

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s