
BIAŁA ELEGIA
- Autorka: HAN KANG
- Wydawnictwo: W.A.B.
- Liczba stron: 144
- Data premiery w tym wydaniu : 26.01.2022
- Data premiery światowej.: 25.05.2016
Mam taką tradycję, że jeśli laureatem literackiej nagrody Nobla zostaje autor/utwór, którego nie znam, muszę to szybko nadrobić😏. Tak było i z Han Kang, która triumfowała w tym roku. Nie czytałam żadnej z publikacji wydanych w Polsce tej południowokoreańskiej Noblistki. Nie zostało mi nic innego jak poznać jej książki wznowione po nagrodzie przez Wydawnictwo W.A.B. Na pierwszy ogień poszła „Biała elegia”, która światową premierę miała w 2016 roku. Nie mogłam zacząć inaczej😉. Książka w większości pisana była w Warszawie (dwie pierwsze części), w trakcie półrocznego pobytu autorki z synem na zaproszenie Wydawcy. Warszawa w niej jest. Jest i biały kaftanik, który stał się inspiracją do napisania tej poetyckiej publikacji.
„Błagam, nie umieraj”. Minęła kolejna godzina i dziecko umarło. Matka leżała na boku, tuląc do piersi zwłoki, które stawały się coraz zimniejsze. Już nie płakała.” – „Biała elegia” Han Kang.
To historia kobiety, która przez pewien czas zamieszkuje w obcym, polskim mieście. Bohaterka wspomina rodzinną historię związaną z przyjściem na świat w niecodziennych okolicznościach jej starszej siostry, która żyła tylko dwie godziny. Próbuje rozliczyć swych rodziców z tej traumy. Próbuje się sama w niej odnaleźć i swego młodszego brata.

W reedycji utworu Han Kang zamieściła słowo „Od autorki” . Bardzo się cieszę, że jednak Kang zmieniła zdanie i przybliżyła czytelnikom okoliczności tej wyjątkowej, praktycznie autobiograficznej książki.
„W ten sposób upłynął mi pierwszy miesiąc przeznaczony na adaptację, a wówczas odnalazłam w sobie wewnętrzny spokój, którego bardzo mi brakowało., gdy mieszkałam w Seulu. Spacery, ciągłe spacery – kiedy patrzę wstecz, wydaje mi się, że właśnie na spacerowaniu spędziłam w Warszawie większość czasu.” – „Biała elegia” Han Kang.
Powieść nie jest obszerna. Narracja pisana w pierwszej osobie jest bardzo poetycka, płynna, subtelna i kobieca. Momentami bardzo głęboka. Utwór jest jakby poezją pisaną prozą, ale w bardzo przystępny sposób. Bynajmniej nie tylko dla fanów wierszy😁. Podoba mi się również sama publikacja. Czcionka jest sporej wielkości, strony o grubszej gramaturze, a niektóre fragmenty wzbogacają zdjęcia z inscenizacji artystycznych nawiązujących do podjętego tematu. Konstrukcja jest również bardzo przystępna. Książka składa się z krótkich, zatytułowanych rozdziałów. Jakby myśli, rozważań zestawionych w trzy części. Każda część ma myśl przewodnią i swój tytuł nawiązujący do niej.
Wydaje mi się, że kolejne wznowione publikacje tej autorki mogą być tylko lepsze. Mnie zachwyciła w tej; niespieszność i bezpośredność narracji, poetycki język i osobisty charakter. To ciekawa literatura piękna. Inna od ostatnio czytanych. Dlatego ją doceniłam!
Moja ocena: 8/10
Książkę w II wydaniu wznowiło WYDAWNICTWO WAB.

Pingback: „O zmierzchu” Hwang Sok-Yong | Słoneczna Strona Życia
Pingback: „Nadchodzi chłopiec” Han Kang | Słoneczna Strona Życia
Pingback: „Wegetarianka” Han Kang | Słoneczna Strona Życia