„Nieobliczalna” Magda Stachula

NIEOBLICZALNA

  • Autorka: MAGDA STACHULA
  • Wydawnictwo: WYDAWNICTWO LUNA
  • Liczba stron: 362
  • Data premiery: 12.10.2022r.

@Wydawnictwo Luna (imprint @Wydawnictwo Marginesy) wydało 12 października br. najnowszą powieść @Magda Stachula zatytułowaną „Nieobliczalna”. Na moim blogu znajdziecie recenzje dwóch poprzednich książek Autorki wydanych pod flagą innych wydawnictw. Jak napisałam w opinii z 2018 roku „Już po lekturze „Idealnej”- debiutu Magdy Stachuli byłam pod wrażeniem. Po przeczytaniu „W pułapce” zostało on spotęgowane” (recenzja na klik). Oskarżona” wydana 13 kwietnia 2022 roku podobała mi się już znacznie mniej i to z powodu błędów językowo – fabularnych (recenzja na klik). Najnowszy thriller zapowiadał się dobrze już po około dwudziestu stronach. Tak mnie wciągnął, że trudno było się oderwać, by choć trochę w nocy odpocząć😉.

Miłość to uczucie się czasowi i przestrzeni, rozwijające i zarazem destrukcyjne. Właśnie z tego powodu nigdy się nie zakocham. Nie stracę rozumu, nie pozwolę, aby ktoś przejął nade mną władzę.” – Nieobliczalna” Magda Stachula.

Martyna, z pozoru idealna matka, żona i bogata gospodyni domowa tkwi w związku z Wojciechem – lokalnym biznesmenem i radnym. Ukrywa całą prawdę o swoim życiu przed wszystkimi wokół, nawet najbliższą przyjaciółką od dzieciństwa – Alicją, która boryka się z samotnym macierzyństwem. Natomiast jej studiujący syn – Daniel potrafi namieszać w życiu prawie każdej napotkanej kobiety, o czym przekonuje się Adelina opiekująca się matką będącą w depresji i pracująca w nocnym pubie. W dwie kolejne pory roku (od lata do jesieni) wiele się zmieni w życiu głównych bohaterów i to za sprawą kobiety, której ciało znaleziono przed blokiem.

„Kto jest bardziej niebezpieczny ? zdradzona czy może jednak zakochana kobieta? Czy wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę daje ukojenie, czy wciąga nas w spiralę zła, której sami padamy ofiarą?” – z opisu Wydawcy.

Tytułowy przymiotnik nieobliczalna pasuje tak naprawdę do wielu bohaterek opisanych w książce. I do Martyny, której decyzje spowodowały ogromny tajfun w jej życiu. I do Alicji, która dla swego syna Daniela jest w stanie zrobić i poświęcić praktycznie wszystko w swoim życiu. I do Adeliny, której zazdrość przysłania całą racjonalność związku, który tworzyła z młodym, niepotrafiącym się zaangażować mężczyzną. A także do matki Adeliny, dla której pewne decyzje z przeszłości położyły się cieniem na życiu jej córki. Stachula wbiła mi klina na samym początku czytania. Do około pierwszych stu stron zastanawiałam się o której bohaterki nieobliczalność chodzi😊. I o to chodzi, by zaciekawić czytelnika, który nie potrafi doczekać się wytłumaczenia.

Jest to lekki thriller składający się z dwóch części. Pierwsza z nich dzieje się w okresie lata, druga w czasie jesieni. Rozdziały zatytułowane zostały imionami głównych bohaterów, którzy jednocześnie są narratorami relacjonującymi wydarzenia, w których biorą udział. Narracja jest dość luźna, lekko napisana. Nie jest pełna patetycznych uniesień. Magda Stachula zadbała, by czytelnik się nie męczył, nie nudził czytając długich opisów przyrody, a także męczących często charakterystyki wewnętrznych przeżyć bohaterów. Dozowanie opowieści w tym zakresie, nazw uczuć, a także przedstawienie wewnętrznych i zewnętrznych przejawów duchowości bohaterów, zostało skrojone przez Autorkę na miarę. Dokładnie wiem, który z bohaterów żyje w permanentnym lęku i nie potrafi odmówić sobie przyjemności. Kto egoistycznie postrzega świat i relacje, a także dla kogo własne „Ja” jest tak nieistotne, że nawet nie zasługuje na uwagę. Ta wiedza na temat psychiki, emocji, uczuć szczególnie kobiecych postaci zaprezentowana została w książce „Nieobliczalna” bardzo dobrze.  Dostrzegłam jednak pewną zbieżność. Bohaterki, mimo, że różniło ich doświadczenie, wiek, przeżycia były do siebie dość podobne. Szczególnie w swej subtelności, w postrzeganiu świata. Nawet najbardziej energetyczna Adelina okazała się jednak buntowniczką z dużą delikatnością i jednak małym dystansem do siebie.

Zakończenie mnie zaskoczyło. To taki finał książki, który pozostawia niedosyt. Po którym ciągle czytelnik zastanawia się, co tak naprawdę się wydarzyło i co może się nadal zdarzyć. Moja ciekawość nie została zaspokojona. Postarała się już o to sama Autorka😉. Czyżby szansa na kontynuację? Czyżby szansa na nową serię?

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU LUNA.