ZACZEKAJ NA MNIE
- Autor: ROBERT KORNACKI, LIDIA LISZEWSKA
- Seria: MATYLDA I KOSMA
- Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
- Liczba stron: 359
- Data premiery: 19.09.2018r.
- Moja ocena: 7/10
Kontynuacja „Napisz do mnie”, czyli dalsze losy Matyldy i Kosmy była książką na którą czekałam. Różni się ona jednak sporo od pierwszej części. Dużo mniej się dzieje, skupiona jest bardziej na emocjach i stanach ducha bohaterów, niż na rzeczywistych zdarzeniach. Zawiera ich myśli, refleksje, emocje, wspomnienia… Wprost przepełniona jest przeróżnymi uczuciami głównych bohaterów – żalem, rozpaczą, smutkiem, buntem wobec losu, ale też determinacją i próbą podniesienia się po rozstaniu i odbudowania swojego życia.
Mija mniej więcej rok od wydarzeń z pierwszego tomu. Matylda dostaje list od Kosmy i jeszcze bardziej miesza on w jej już i tak niełatwych emocjach. Próbuje żyć dalej bez niego, pogodzić się z tym, że choć on na zawsze będzie w jej sercu, nie wie, czy jest on jeszcze na tym świecie, a już na pewno nie ma go dla niej. Kosma wśród wielu burzliwych uczuć, tęsknoty i miłości do Matyldy, żalu do losu, buntu, pretensji, zastanawiania się czy dobrze zrobił, spróbuje wzbudzić w sobie nadzieję i siły do walki. W książce teraźniejszość przeplata się ze wspomnieniami z minionego roku i czasu, kiedy jeszcze byli razem. Czasem trudno się połapać, którego opisu dotyczy czytany obecnie fragment. Natomiast zabieg ten pozwala nam bezpośrednio poczuć cały wachlarz uczuć i emocji bohaterów.
Książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Czyta się ją szybko, jednak jak dla mnie zbyt dużo jest wspomnień i analizy emocji. Bohaterowie żałują, rozmyślają, analizują, ale mało działają. Są trochę jak bezwolne marionetki, jakby w ich życiu nic od nich nie zależało. Z jednej strony rozumiem, że wobec tak ciężkiej choroby człowiek jest bezsilny i może czuć się trochę jak marionetka w rękach Boga. Ale z drugiej strony minął rok, a w życiu Kosmy jakby mało się zmieniło. Trochę to dla mnie nielogiczne i nieprzekonywujące.
Zakończenie jest typową zapowiedzią kolejnej części, w zasadzie ten drugi tom nie za wiele nam wyjaśnił i nie za wiele zmienił w życiu bohaterów. Trochę jak pomost pomiędzy pierwszym a trzecim tomem. Dla miłośników „Napisz do mnie” na pewno jest to lektura obowiązkowa, choć jak już pisałam, różni się od pierwszego tomu tematem i dynamiką. Jednak tym, którzy nie czytali lub, którym książka nie przypadła do gustu raczej nie polecam. Myślę sobie, że klimat tej książki jest na tyle specyficzny, że trzeba wbić się w lekturę z odpowiednim nastrojem i momentem w życiu. Ja chyba nie do końca się wpasowałam, bo mnie lektura tej książki trochę przytłoczyła. Ale potrafię sobie wyobrazić, że dla kogoś w innym momencie życia, z innymi emocjami, może, być tym, czego akurat potrzebuje.
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU CZWARTA STRONA.
Muszę jeszcze nadrobić pierwszy tom. 😊
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Czytałam, ale bez znajomości pierwszej części było mi ciężko wczuć się w całą fabułę.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Moje doświadczenia po pierwszej części to: wyrazisty Kosma i mniej wyrazista Matylda🙄 Mimo tak świetnie napisanej recenzji do tej książki nie sięgnę.
PolubieniePolubione przez 1 osoba