„DOMEK NA KOŃCU ŚWIATA” DANUTA NOSZCZYŃSKA

DOMEK NA KOŃCU ŚWIATA

  • Autor:DANUTA NOSZCZYŃSKA
  • Wydawnictwo:PRÓSZYŃSKI I S-KA
  • Liczba stron:336
  • Data premiery:22.04.2021r.

Okładka „Domku na końcu świata” jest sielska, nawiązująca do natury o spokoju. Patrząc na nią spodziewałam się standardowej opowieści o zaczynaniu życia od nowa na tytułowym końcu świata. Tymczasem otrzymałam jednak coś zgoła innego. Czy jestem zadowolona z lektury? Przeczytajcie sami.

Danuta Noszczyńska to , jak możemy przeczytać na portalu lubimyczytac.pl „jedna z najbardziej lubianych pisarek literatury kobiecej. Autorka jedenastu powieści. Trzykrotna laureatka Festiwalu Literatury Kobiet „Pióro i Pazur” w Siedlcach.” Nie miałam okazji czytać jeszcze żadnej książki autorki, dlatego dla mnie była taką trochę nieodkrytą przestrzenią i nie wiedziałam czego się spodziewać. Czy po tej lekturze sięgnę jeszcze po inne książki autorki?

Historia inna, niż mogłoby się wydawać

Iga jest trzydziestoletnią prawniczką, dziewczyną z dobrego domu, ojciec prokurator, matka prezes sądu. Żyje wychowana w przekonaniu, że należy do elity, jest lepsza od innych i wiele może osiągnąć. Prowadzi swoją kancelarię, a prestiż i tradycja to najważniejsze wartości w jej życiu, które przejęła od rodziców. Podąża ścieżką, która oni dla niej wytyczyli, nawet nie zastanawiając się czy jest to droga, którą chce iść. Do czasu… Pewna sprawa, którą prowadzi jako obrońca z urzędu jest początkiem zmian, prowokuje ją do rozważań na temat tego jak na wyglądać jej życie i z jakimi wartościami chce się utożsamiać. Miłosz to tylko trochę starszy od niej mężczyzna, który pochodzi z patologicznej rodziny, od kiedy pamięta musi radzić sobie sam, kombinuje więc jak potrafi, jedno z takich działań powoduje, że trafia do aresztu. Tam zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem, nad tym w którym kierunku ono podąża i czy może to jeszcze zmienić. Piękna prawniczka, która zostaje jego obrońcą powoli staje się jednym z motorów do zmian…. Czy znajomość osób pochodzących z dwóch tak różnych światów może przynieść ze sobą coś dobrego, czy to w ogóle ma przyszłość?

To co lubię

„Domek na końcu świata” to nie tylko lekka, obyczajowa, optymistyczna opowieść, to książka, która składnia do refleksji, a więc to co lubię najbardziej. Czytając po raz kolejny zastanawiałam się nad kwestią, która nurtuje mnie już od dłuższego czasu, a mianowicie jak bardzo miejsce urodzenia, rodzina, w której przychodzimy na świat determinuje nasze życie. Jest to powieść o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, swoich wartości, swojej własnej drogi, nawet jeśli prowadzi ona zupełnie gdzie indziej niż ścieżka, którą nam już od dawna wytyczono….

Iga mimo że ma 30 lat żyje jak grzeczna córeczka swoich rodziców, w ich domu, zgodnie z ich zasadami i według ich rad. Jednak zaskakująco, chyba przede wszystkim dla samej siebie, powoli odkrywa, że nie do końca jest to zgodne z tym, jaka jest naprawdę, w co wierzy. Pytanie tylko czy znajdzie w sobie siłę by się uniezależnić, by podjąć swoje decyzje, nawet jeżeli on bardzo nie spodobają się jej rodzicom.

Przystępująca do lektury wiedziałam, że jest to książka o niełatwej miłości, prawniczki, do poznanego w areszcie klienta. Jednak muszę powiedzieć sposób w jaki poprowadzona została ta historia dość mocno mnie zaskoczyła, ale też koniec końców wzbudził mój zachwyt. Daleko tu bowiem do bardzo popularnego we współczesnej literaturze tradycyjnej opowieści o romansie i miłości. Tutaj miłość nie wybucha nagle, po tygodniu znajomości Iga i Miłosz nie wiedzą czy będą ze sobą i jak ta znajomość się potoczy. Ona rozwija się powoli. Z jednej strony nie jest bezpośrednią przyczyną zmian, które zachodzą w Idze, z drugiej wyraźnie je prowokuje, Iga bowiem wręcz próbuje się odżegnać od tej znajomości i uczuć, które powoli się w niej rodzą.

Akcja w książce rozwija się nieśpiesznie, wydaje się być , że jest pewnego rodzaju pretekstem do wielu rozważań, natomiast czyta się ją bardzo przyjemnie i lekko. Jest to jedna z tych książek, która pozostaje z nimi na dłużej i pozostawia w nas coś więcej niż tylko opowiedzianą historię. Odpowiadając więc na zadane na początku pytanie na pewno sięgnę po inne książki autorki, a Wam gorąco polecam „Domek na końcu świata”.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu PRÓSZYŃSKI I S-KA.

Jedna uwaga do wpisu “„DOMEK NA KOŃCU ŚWIATA” DANUTA NOSZCZYŃSKA

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s