„Moje wyspy. Kobiecość w stylu vintage, ironicznie i na serio” Małgorzata Czapczyńska

MOJE WYSPY. KOBIECOŚĆ W STYLU VINTAGE, IRONICZNIE I NA SERIO

  • Autorka: MAŁGORZATA CZAPCZYŃSKA
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 304
  • Data premiery: 13.10.2021r.

W dziwnych czasach żyjemy. Inflacja wzrasta, chodzimy zamaskowani, a autorzy postów, fanpage’ów mają nam tak samo dużo do zaoferowania, jak publicyści, literaci, filolodzy, czy filozofowie. Fanpage Małgorzaty Czapczyńskiej @Moje wyspy nie śledzę. Może powinnam? Przecież nie bez przyczyny obserwuje go 214 tysięcy obserwujących. Warto jest być w doborowym towarzystwie😊.

Książka „Moje wyspy. Kobiecość w stylu vintage, ironicznie i na serio” wydana nakładem Wydawnictwa PASCAL dotarła do mnie z opóźnieniem. Jej premiera przypadała na 13 października, a ja zachęcam Was do lektury mojej opinii na jej temat w ten grudniowy, mroźny poranek.

Dziewczyny, nie przejmujcie się. Pamiętajcie, że fajna kiecka i modny kapelusz są dużo ważniejsze od męża. Jest wiele miejsc, do których możesz iść bez męża. A niewiele do których możesz pójść bez kiecki i kapelusza” – „Moje wyspy. Kobiecość w stylu vintage, ironicznie i na serio” Małgorzata Czapczyńska.

I jeden z moich ulubionych:

– Myszko, a co byś zrobiła, gdybym cię rzucił dla innej kobiety? Żałowałabyś?

– No co ty? Obcej baby?” – „Moje wyspy. Kobiecość w stylu vintage, ironicznie i na serio” Małgorzata Czapczyńska.”

Takich cytatów zaznaczyłam mnóstwo. Gdybym chciała je wszystkie zawrzeć w tej recenzji przekroczyłabym chyba, i to sporo, znośną jej długość. Małgorzata Czapczyńska słynie z inteligentnej ironii i specyficznego dowcipu. Jej posty przywołują uśmiech na twarzy, a momentami zdumienie. Pokusiła się pokazać nam swoją „wyspę” w trochę inny sposób, całkowicie wyjątkowy. W swej książce funduje nam podróż w czasy przeszłe, sięgające nawet XIX wieku. Do tego urozmaica naszą podróż przepięknymi fotografiami w stylu vintage. Z perspektywy takich wielkich jak: Pola Negri, Marlene Dietrich, Irena Kwiatkowska, Ingrid Bergman, Kalina Jędrusik i wielu innych, uczy nas kobiecości, w różnym tego słowa znaczeniu. A o kobietach zawsze warto czytać. Nie tylko będąc kobietą.

Książka podzielona jest na pięć części. W części zatytułowanej „My, kobiety” zobrazowane zostały portrety wielu kobiet, które odegrały istotną rolę w życiu społecznym na wielu płaszczyznach. Dalej części „Związki”, „Miłość” i „Małżeństwo” dotykają relacji z różnego punktu widzenia.  W ostatniej części zatytułowanej „Szczęście” Autorka zmusza nas do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę dla nas powinno być w życiu paliwem, jak moglibyśmy sobie upięknić otaczający nas świat. Do tego cytaty, które wprowadzają nas do każdego z rozważań. Cytaty stanowiące pewnego rodzaju preludium, zaproszenie do tego, co kryje się za kolejnymi literami otulającymi stronę.

To publikacja w stylu tych „INNE”, które nie da się jednoznacznie określić i wrzucić do któregoś z gatunków literackich. Trochę prześmiewczych anegdot, trochę biografii i napisanego z humorem poradnika. Do tego esejowy styl pisania, który powoduje, że książkę czyta się naprawdę szybko. Bez wątpienia to jedna z najlepszych pozycji dla kobiet. Idealna na zbliżające się Święta!!!

Moja ocena: 7/10

Za możliwość zapoznania się z lekturą bardzo dziękuję Wydawnictwu Pascal.

Jedna uwaga do wpisu “„Moje wyspy. Kobiecość w stylu vintage, ironicznie i na serio” Małgorzata Czapczyńska

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s