„W cieniu narcyza. Jak rozpoznać toksyczną relację i uwolnić się z niej” Julie L. Hall

W CIENIU NARCYZA. JAK ROZPOZNAĆ TOKSYCZNĄ RELACJĘ I UWOLNIĆ SIĘ Z NIEJ

  • Autorka: JULIE L. HALL
  • Wydawnictwo: WYDAWNICTWO KOBIECE
  • Liczba stron: 448
  • Data premiery: 25.08.2021r.

Osobowość narcystyczna jest jedną z najtrudniej do okiełznania. Nie wynika bynajmniej z trudności tego zaburzenia, lecz bardziej z tego, że narcyz nie uświadamia sobie, że jest chory. Przecież narcyzem większość z nas chciałaby być. „Heinz Kohut, neurolog, twórca kierunku w psychoanalizie, opisał dwa typy narcystycznych zaburzeń: typ niebaczny – arogancki, wielkościowy, agresywny oraz typ nadwrażliwy – nieśmiały, zahamowany, nadwrażliwy na krytykę. Za to Otto Kernberg wymienia takie cechy kliniczne narcystycznych zaburzeń jak: nadmierny egocentryzm, zależność od podziwu (patologia JA), nadmierna zazdrość, wykorzystywanie innych, brak empatii (patologia relacji), od deficytu zdolności do smutku i żałoby, poprzez wahania nastroju, odczuwania wstydu do zachowań antyspołecznych (patologia superego)” (cyt. za: Osobowość narcystyczna). I podobno jest to cecha występująca w 75% u mężczyzn. To dzięki @Wydawnictwo Kobiece polskie Czytelniczki mają możliwość zrozumienia, czym jest życie z narcyzem, po czym go zdiagnozować i jak się przed narcyzem chronić. Przed Wami recenzja „W cieniu narcyza. Jak rozpoznać toksyczną relację i uwolnić się z niej” Julie L. Hall.

O tym, że toksyczne relacje nigdy nie są dobre pisze wprost Julie L. Hall w swojej książce. Autorka nakłania nas do uważnego przyjrzenia się własnym relacjom z perspektywy tego, trudnego do zdiagnozowania zaburzenia osobowości. To książka pełna współczucia dla tych, którzy bardziej lub mniej świadomie uwikłali się w taki związek. Dzięki niej mamy możliwość nauczenia się rozpoznawania pewnych symptomów, które w konfrontacji z naszymi doświadczeniami i odczuciami pomogą poradzić nam sobie z traumą, którą niesie ze sobą życie z narcyzem. I to bez względu, czy narcyzem jest partner, czy rodzic, czy dziecko.

Do recenzji tej książki zbierałam się bardzo długo. Nie dlatego, że nie ma nic do zaoferowania. Wręcz przeciwnie. Tylko dlatego, że pewne okoliczności nie do końca dla mnie dotychczas zrozumiałe i pojęte, zostały zebrane w dość poczytny poradnik. Dzięki niemu zrozumiałam, że nad wyraz przeświadczenie o swojej wyjątkowości, każdy mały sukces przeobrażanie w ogromne osiągnięcie praktycznie na miarę nagrody Nobla może być objawem tego zaburzenia. Nagle dotarło do mnie, że świadomość wszechogarniającej władzy może być niezdrowa i nie do końca ze mną jest coś nie tak, gdy wetuję i nie akceptuję takiego zachowania. Do tego przemoc, najczęściej psychiczna, emocjonalna i finansowa, którą narcyz stosuje praktycznie w każdej bliskiej relacji powaliła mnie na kolana. Chęć i dążenie do ciągłego podporządkowywania sobie innych, podporządkowywania całego świata, jako jednostka chorobowa napawała mnie lękiem. Chwilami analizowałam wiele zachowań moich bliskich pod tym kątem, dzięki świadomości, że takie zachowania nie powinny być akceptowane, nie powinny być tolerowane i wymagają długotrwałego leczenia. Autorka otworzyła w mojej głowie pewną szufladę, szufladę odczuć, o których zwykle starałam się nie pamiętać i szybko zapominać. Pewnie dlatego zrecenzowania tej pozycji unikałam jak ognia, nie chcąc się mierzyć z zapamiętanymi przeze mnie schematami, mechanizmami, z którymi przychodzi nam żyć.

Jest to bardzo wartościowa pozycja. Pozycja, która otwiera oczy na świat i na tych, którzy nas otaczają. I to świat, który wcale nie wygląda tak różowo jak w piosence Zespołu Łzy „Narcyz”. Pozwólcie, że w zakończeniu zacytuję.

To ja, Narcyz się nazywam

Przepraszam i dziękuję, ja tych słów nie używam

Jestem piękny i uroczy, popatrzcie w moje oczy

Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Jedna uwaga do wpisu “„W cieniu narcyza. Jak rozpoznać toksyczną relację i uwolnić się z niej” Julie L. Hall

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s