„Niedaleko pada jabłko” Liane Moriarty

NIEDALEKO PADA JABŁKO

  • Autorka: LIANE MORIARTY
  • Wydawnictwo: ZNAK LITERANOVA
  • Liczba stron: 590
  • Data premiery w tym wydaniu: 18.05.2022r.
  • Data premiery światowej: 14.09.2021r.

Niczego nie przyjmuj za dobrą monetę. Nikomu nie wierz. Nigdy nie bierz za fakty niesprawdzonych informacji.” – „Niedaleko pada jabłko” Liane Moriarty.

Cały czas o tej zasadzie trzech musiała pamiętać Christina, która starała się rozwikłać zagadkę zniknięcia 69-letniej emerytki Joe Delaney. To wokół zniknięcia Joe toczy się fabuła kolejnej powieści Liane Moriarty pt. „Niedaleko pada jabłko”. Powieści, która premierę miała w ubiegłą środę, a ja mogłam się z nią zapoznać dzięki współpracy z Wydawnictwem @Znak Literanova. Książka mnie zaciekawiła. Tym bardziej, że to pierwsza publikacja Autorki, którą przeczytałam. A jest ona powieściopisarką, której twórczość posłużyła do ekranizacji „Wielkich kłamstewek”, które oglądałam z ogromną pasją😉.

Znika Ona. Kobieta, była tenisistka, aktualnie emerytka, bizneswoman współprowadząca szkółkę nauki gry w tenisa wraz z mężem. Żona Stana, matka Amy, Logana, Troya i Brooke. Do dzieci wysłała nic nie mówiący sms z licznymi błędami. Nie ma z nią kontaktu. Bliscy umierają z niepokoju, a śledczy zaczynają podejrzewać najgorsze. Podejrzewać morderstwo.

Po początkowych skrywanych faktach następuje eksplozja zdarzeń, które zaczynają znajdować się w raportach śledczych. A pierwszy druzgocący fakt związany jest z Savannah, dziewczyną, która pewnej nocy kompletnie bosa zawitała w progu domu Delaneyów szukając pomocy.

Wiecie co to hipermnezja? Ja pojęcia nie miałam😊. Dzięki książce poznałam to określenie.  To „(…) wybitna pamięć autobiograficzna, czyli zdolność pamięci do nieograniczonego odtwarzania utrwalonych śladów przeżyć psychicznych[1], pojawiająca się u niektórych ludzi w trakcie hipnozy lub przeżyć z pogranicza śmierci, a także niezwykle rzadko u osób świadomych…” (cyt. za: Wikipedia). Tą niezwykłą przypadłość ma Savannah, która odcisnęła znaczne piętno na rodzinie Delaneyów. Moriarty stworzyła ciekawą postać. Z jednej strony słodką, niewinną, skrzywdzoną. Z drugiej zawziętą, zdeterminowaną i mściwą. Ten mix cech uformował niezwykłą bohaterkę, którą nie potrafiłam rozgryźć do końca.

Mi najbardziej podobała się sama Joe. Niezwykle inteligentna starsza pani, która potrafiła zachować się taktycznie w każdej sytuacji. Potrafiła wyczuć jak barometr nastrój każdego z dzieci, nastrój męża, znajomych, a nawet fryzjerki. Jej trafne spostrzeżenia zasługują na uwagę i szacunek czytelnika.

Na okładce przeczytałam: „Liane Moriarty –(…) – jak zwykle po mistrzowsku buduje napięcie, które tworzą drobne nieporozumienia…”. Zgadzam się z tą opinią. Tych nieporozumień, raz większych, raz mniejszych jest sporo. Napięcia jednak znacznie mniej. Jednakże ten lekki thrillerek z rozbudowanym wątkiem obyczajowym czytało mi się bardzo miło. Te rodzinne perypetie stanowiły clue całej historii, w której stado trzyma się razem, mimo wszystko, mimo wszystko…

Zdecydowanie dobra pozycja dla fanów lekkich thrillerów z bardzo rozbudowanymi wątkami obyczajowymi. Lub raczej powinnam napisać, ciekawej książki obyczajowej z drobnym wątkiem kryminalnym. Książka broni się sama ciekawymi bohaterami. Ale nic poza tym. Nic poza tym…

Moja ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

Jedna uwaga do wpisu “„Niedaleko pada jabłko” Liane Moriarty

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s