Recenzja przedpremierowa – „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” Izabela Skrzypiec-Dagnan

KWIETNIOWE DESZCZE, SŁOŃCE SIERPNIOWE

  • Autor:IZABELA SKRZYPIEC-DAGNAN
  • Wydawnictwo:ZYSK I S-KA
  • Liczba stron: 380
  • Data premiery:19.05.2021r.

Niejednokrotnie już mówiłam, że uwielbiam powieści obyczajowe o zaczynaniu od nowa, gdzieś na końcu świata. Dlatego, gdy tylko usłyszałam, że Wydawnictwo Zysk i S-ka planuje wydanie takiej powieści o urokliwym tytule „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” od razu zdecydowałam się na lekturę. Autorka Izabela Skrzypiec-Dagnan zadebiutowała w 2019 roku powieścią „Świetnie się bawię w Twoich snach”, która została pozytywnie oceniona przez czytelników. Ja niestety nie miałam dotąd sposobności, żeby się z nią zapoznać, tak więc po lekturę najnowszej powieści pisarki sięgałam nie wiedząc, czego mogę się spodziewać.

Tina Wagner kończy właśnie trzydzieści lat i można powiedzieć, że znalazła się na rozdrożu. Nie bardzo widzi możliwości do usamodzielnienia się, wciąż mieszka z bardzo troskliwymi rodzicami, a podjęte w ostatnim czasie decyzje sprawiają, że zastanawia się dokąd zmierza jej życie. Dlatego, gdy w jej ręce trafiają klucze do domu w Beskidach kobieta spontanicznie postanawia skorzystać z okazji do zmiany otoczenia i nabrania dystansu do swojego życia. W miejscu tym przez ostatnie kilka lat mieszkała jej przyszywana ciotka Janina. Była ona aktorką, osobą mocno ekscentryczną, niezależną i niezwykłą, o której w gruncie rzeczy Tina nie za wiele wiedziała. Dopiero na miejscu okazuje się jak mało. Już od samego początku wyjazd dostarcza kobiecie samych niespodzianek, począwszy od tego, że miejsce do którego jedzie okazuje się zupełnie inne niż to czego się spodziewała. Wszystko komplikuje jeszcze niespodziewane spotkanie z motocyklista, który oddaje Tinie swoją kurtkę, a niedługo potem popełnia samobójstwo. Sprawa ta nie daje kobiecie spokoju, tym bardziej, gdy niedługo potem na jej drodze staje tajemniczy Marcin, który wydaje jej się w jakiś sposób związany z tym mężczyzną. Niespodziewanie dla niej samej spontaniczny wyjazd znacznie się przedłuża i okazuje się podróżą, która na zawsze odmieni jej życie.

Książka bardzo mnie zaskoczyła. Spodziewałam się typowej, lekkiej powieści obyczajowej, a dostałam zupełnie co innego, całkowite zaskoczenie. Bo chociaż schemat powieści wydaje się znajomy, ma ona wiele elementów, które potrafią zaskoczyć. Jak chociażby wątek motocyklisty, osoba ciotki i tajemnica z przeszłości. Nie będę zdradzać zbyt wiele, ale powiem, że co najmniej kilka razy książka idzie w kierunku, którego zupełnie się nie spodziewałam, że nie wspomnę już o samym zakończeniu, które było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i w dużej mierze zmieniło sposób postrzegania powieści. Niemniej ujęła mnie ona już od pierwszych stron swoim stylem. Niespiesznym, starannym, można by powiedzieć poetyckim. Dbałość o język jest tutaj bardzo widoczna, a klimat budowany jest powoli, nawet mogę pokusić się o stwierdzenie, że leniwie, ale jednocześnie z każdej strony jesteśmy czarowani urokiem tej powieści. Bo, ze jest w niej pewnego rodzaju magia, czar nie mogę zaprzeczyć, a Was zachęcam, byście sami się przekonali. Na pewno będziecie zaskoczeni i… oczarowani.

Moja ocena: 7/10

Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Jedna uwaga do wpisu “Recenzja przedpremierowa – „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” Izabela Skrzypiec-Dagnan

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s