„Zabawa w chowanego” Guillaume Musso

ZABAWA W CHOWANEGO

  • Autor: GUILLAUME MUSSO
  • Wydawnictwo: ALBATROS
  • Liczba stron: 256
  • Data premiery: 11.08.2021r.

W lutym publikowałam recenzję poprzedniej książki Guillaume Musso Sekretne życie pisarzy, w której zachwycałam się fabułą skoncentrowaną wokół literatury, pisarzy, wydawców i książek. Chyba zabieg udał się autorowi, a czytelnikom bardzo spodobał, skoro premiera Musso z ostatniej środy również toczy się wokół życia pisarzy, ich mocy, czy raczej niemocy twórczej. Książka „Zabawa w chowanego” wydana nakładem @WydawnictwoAlbatros to nietypowa powieść obyczajowa z niezwykle ciekawym wątkiem kryminalnym. Wątkiem, w którym fabularna rzeczywistość  zaciera się z kompletną fikcją, w którym zatarta została granica między fikcyjnym bohaterem a powieściopisarzem, między wytworem fantazji a jego twórcą. Zaciekawieni? Poczekajcie, aż zaczniecie sami czytać😉.

Co czuje matka, której trzyletnia córka znika w trakcie zabawy w chowanego? Co czuje, co robi w następnym kroku, co myśli?

O tym musiała przekonać się Flora Conway, pisarka poczytnych powieści. Przekonać się i przeżyć. Przeżyć wiedzę, że w apartamencie nie znaleziono śladów włamania. Przeżyć świadomość, że gdyby nie zabawa w chowanego Carrie nadal byłaby obok niej. Przeżyć poczucie klęski, gdy śledztwo prowadzone bardzo starannie utyka w martwym punkcie.

Co czuje poczytny francuski pisarz, który musi walczyć o swego syna Théo, którego matka zamierza zabrać do Stanów Zjednoczonych? Co czuje, na co czeka jednocześnie borykając się z niemocą twórczą?

O tym musiał przekonać się Romain Ozorski, który przeżywając najgorszy z dotychczasowych kryzysów w życiu prywatnym zaangażował się w losy Flory Conway szukając odpowiedzi na dręczące go pytania. Ile Flora jest w stanie jeszcze znieść? Jaką wiedzę o Carrie jest w stanie przyjąć? Jaki skutek odnoszą przeżycia w których bierze udział?

Dwa splecione ze sobą losy pisarzy. Dwa życia przenikające się na wskroś i tylko jedno rozwiązanie. Czy tylko jedno?

Książka składa się z czterech kluczowych części. Każda pisana jest z innej perspektywy w narracji pierwszoosobowej. Czytamy więc o wydarzeniach z perspektywy Flory, Romaina, Théo czy wydawczyni Fantine. Mnie najbardziej urzekła perspektywa Théo, odzyskanego przez ojca syna. Mimo, że ten aspekt nie jest kluczowy w powieści, wprowadził mnie w bardzo optymistyczny nastrój, stan, w którym miłość i troska o najbliższą osobę ma najwyższą wartość. Wartość nadrzędną nawet nad procesem twórczym. Bo o proces twórczy tu chodzi. O dylematy, o konsekwencje, o decyzje i o podejmowane próby, by pisać jeszcze lepiej, jeszcze jaśniej i bardziej świeżo. Musso umiejętnie wprowadził mnie w stan, w którym przestałam zastanawiać się nad fabułą, a zaczęłam odczuwać, zaczęłam przeżywać, zaczęłam stawiać się w roli poszczególnych bohaterów i myśleć trochę jak oni. Konstrukcja książki została wzbogacona o cytaty pojawiające się przed każdym rozdziałem. Cytaty odnoszące się do treści danej części. Na uwagę zasługuje również umieszczenie w powieści treści zaczerpniętych z artykułów prasowych, raportów policyjnych, stenogramu przesłuchań, czy chociażby otrzymanych, wysyłanych maili. Ten element dodaje książce świeżości, urozmaica ją i stanowi miłe zaskoczenie.

Musso osadził powieść w kilku perspektywach czasowych. W roku 2010, gdy zaginęła córka Flory i znacznie później, nawet dwanaście lat później. Udowodnił, że wiele w życiu pisarza i jego bliskich się zadziało i może się zadziać, o ile ma on moc sprawczą i pewnym decyzjom nada konkretne działania. Koncepcja spodobała mi się bardzo. Nie będę ukrywać, że momentami jednak gubiłam się nie wiedząc co jest rzeczywistością w fabule, a co całkowitą, oderwaną od niej fikcją. Miałam chwilami poczucie, że orbituję wokół bohaterów mających silne zaburzenia psychiczne, jak np. rozdwojenie jaźni. To wcale nie przeszkadza mi uznać książkę za bardzo ciekawy eksperyment czytelniczy, z którym dotychczas nie miałam do czynienia. A różnorodność i niecodzienność w czytanych książkach cenię bardzo wysoko. Przecież trochę o eksperymentowanie w pisaniu i czytaniu chodzi.

Z notki biograficznej na początku książki dowiedziałam się, że „Kluczem do sukcesu Musso jest łączenie wątków miłosnych, kryminalnych i czasami – fantastycznych, w doskonałym i niemożliwym do naśladowania stylu”. „Zabawa w chowanego” jest tego najlepszym przykładem. Znajdziecie w niej i romans, i kryminał, i wytwory wybujałej fantazji autora, i to jakiej fantazji!!! Trudno myśląc o książce opierać się na opinii innych. Bardzo trudno. Zachęcam więc, byście sami wyrobili sobie opinię o najnowszej książce Guillaume’a Musso czytając ją. Szczerze zachęcam.

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU ALBATROS.

2 uwagi do wpisu “„Zabawa w chowanego” Guillaume Musso

  1. Pingback: „Kaktus” Sarah Haywood | Słoneczna Strona Życia

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s