„Teraz Cię rozumiem mamo” – opowiadania

TERAZ CIĘ ROZUMIEM MAMO

  • Autor:MAGDALENA WITKIEWICZ, AGNIESZKA KRAWCZYK, AGNIESZKA LINGAS-ŁONIEWSKA, NATASZA SOCHA, ILONA GOŁĘBIEWSKA, MAGDA KNEDLER, MAŁGORZATA WARDA, SABINA WASZUT
  • Wydawnictwo:MUZA
  • Liczba stron:381
  • Data premiery:05.05.2021r.

W tym roku Dzień Matki nadszedł dla mnie znacznie wcześniej. Dokładnie 5 maja, gdy premierę miała antologia opowiadań najpopularniejszych autorek polskiej literatury obyczajowej w zbiorze „Teraz Cię rozumiem mamo” od Wydawnictwa Muza. Autorek, których powieści niejednokrotnie już czytałam. Publikacje wielu autorek dzięki którym skompletowano tę antologię, czytałam. Niektóre z nich znalazły się również w blogowych recenzjach (klik: Troje na huśtawce – Natasza SochaCzereśnie zawsze muszą być dwie – Magdalena- WitkiewiczDobre uczynki- Agnieszka Krawczyk,  Kamienica pod szcześliwą gwiazdą – Agnieszka Krawczyk,  Kochaj coraz mocniej- Ilona GołębiewskaPodróż za horyzont- Sabina WaszutNarzeczona z getta-Sabina Waszut).

Relacja matka-córka jest specyficzną mieszanką wybuchową, naładowaną takim zestawem emocji, o jakim innym ludziom nawet się nie śniło. Jedna i druga ma przeczucie, że wie wszystko o tej drugiej, że zna ją na wylot, rozumie bez słów. Tylko czy tak jest naprawdę?”.

„Sekret” Natasza Socha

Pamiętam, pamiętam, mówiłam, że opowiadania nie są moją ulubioną formą literacką. Sięgam jednak do nich. Szczególnie jeśli antologia zawiera dzieła znanych i lubianych powieściopisarek. Tym razem zrobiłam to, do czego zawsze Was zachęcam. Czytałam opowiadania z przerwami, nie jednym ciągiem traktując je jako oddzielne, niezależne dzieła. Udał mi się ten zabieg, nie powiem. Opowiadania nie zlały mi się w jedną całość, a w pamięci pozostały odrębne obrazy. Obrazy, które wstrząsnęły mną nie raz. I o tym właśnie będzie ta recenzja. O emocjach.

Od razu zastrzegam, to nie są infantylne opowieści. Te opowiadania są czymś więcej. Są diagnozą trudnych relacji, próbą wytłumaczenia i próbą zrozumienia. W tej antologii przeczytamy o:

– powielaniu błędów własnych matek, mimo, że obiecaliśmy sobie nigdy tego nie robić,

– żyjących ojcach, kiedy myśleliśmy, że nie ma ich już wśród nas,

– spotkaniach z matką, ojcem, których nie widzieliśmy od lat i jakoś udawało nam się żyć,

– niespodziewanych zbiegach okoliczności,

– matkach morderczyniach, które zrobiłyby wszystko, by chronić własne dzieci,

– życiu bez happy endu,

– matkach czekających na swoje dorosłe dzieci wracające późno z troską, ze strachem w oknie przy zgaszonym świetle, matkach czyhających na klatkach schodowych, przed domem, matkach bohaterkach,

– terapiach w których leczymy zaburzone relacje z matkami, z matkami często toksycznymi,

– matkach okaleczających własne dzieci, gdyż same doznały głębokich krzywd.

Byłaś mi, mamo, świata obrazem, odbitym w sercu moim maleńkim, byłaś nadzieją, byłaś wytrwaniem, byłaś czymś wielkim, czymś niemal świętym” – Kazimierz Kowalski „Tylko Ty matko”

Pamiętacie ten przebój „Koncertu życzeń” z czasów, gdy nie było „Wiadomości” tylko „Dziennik telewizyjny”? Mi jakoś wyjątkowo zapadł w pamięć, pewnie ze względu na wzruszający tekst. Ci co zapomnieli odświeżcie sobie. Nie pożałujecie . Ci co nie znają, wygooglujcie. Warto dowiedzieć się przy czym wzruszały się nasze mamy, nasze babcie.

Mnie dogłębnie wzruszyło opowiadanie „Wstań, Jadźka” od @magdaknedler – Autor. Autorkę znam tylko z opowiadania w antologii „Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny” (recenzja na klik). Opowiadanie to dowód, że Knedler bardzo dobrze czuje się w tematyce historycznej, trudnej tematyce. To opowieść o matce – bohaterce. Matce – łączniczce z warszawskiego powstania. To historia o Jadźce i Dance. Jadźce, której Danka wielokrotnie mówiła „wstań”, by dalej żyć, by dalej walczyć i Jadzia wstawała. Dance, która mimo żądań Jadźki kiedyś już wstać nie dała rady. To historia o przyjaźni aż po grób, o szukaniu różnych matkociociokuzynek. O szukaniu tych, które pozostały, by opowiedzieć o tych, które odeszły, przedwcześnie odeszły w zawierusze wojny. To historia przede wszystkim o córce, która dopiero u schyłku wspólnego życia odkrywa jaki ciężar nosiła jej matka przez całe życie.

Ogromne znaczenie ma dla mnie opowiadanie @ag.krawczyk – Pisarz „Kruchość”, w których autorka zobrazowała w wątku pobocznym dwa bieguny matek. Matka Kiry – niezależna, zdolna artystka, protekcjonalna, lekceważąca potrzeby dzieci, nie interesująca się codziennymi sprawami, stawiająca na tak zwany „zimny chów”. Matka koleżanki Kiry, Kasi – ciepła, kochająca, zainteresowana, wręcz wtrącająca się w życie córki.  Krawczyk brawurowo zobrazowała metodę pracy terapeutycznej opartej na teorii systemów rodzinnych w ujęciu transgeneracyjnym. Uwierzcie, wspaniała pozycja.

W „Sekrecie” od @Natasza Socha podjęty został temat pełnienia ról. Ról w życiu, jak na scenie. W hermetycznej społeczności jaką jest rodzina, autorka zobrazowała role; matki – nie matki, siostry – nie siostry. Postawiła tezę, tezę istnienia w życiu każdego dziecka trzech matek, matek pełniących różne role. Tylko która z tych postaci jest prawdziwa? Czy ta ostatnia? Ta najbardziej ludzka? „Sekret” wbił mnie w fotel, w którym wygodnie siedząc czytałam. O niektórych sekretach chcielibyśmy nie usłyszeć. Szczególnie o tych, które kładą się cieniem na całe życie dziecka, niewinnego dziecka.

Mimo, że wspomniałam tylko o trzech opowiadaniach z antologii, w książce znajdziecie więcej ciekawych pozycji. Pozycji, w których na matki patrzymy oczami innych dzieci, innych córek, innych synów. Na matki nie nasze, a jednak jak do siebie podobne.

I wszystkim nam – matkom życzę, byśmy się doczekały ze strony swoich dzieci zaśpiewanego, wyrecytowanego lub przynajmniej przepisanego tekstu piosenki:

Jesteś mi, mamo, wszystkim na świecie, niebiańską gwiazdą, promieniem złotym, jesteś mi muzą, co dała życie, jesteś spełnieniem mojej tęsknoty”. – Kazimierz Kowalski „Tylko Ty matko”

Moja ocena: 8/10

Recenzja powstała dzięki Wydawnictwu Muza.

„Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny”

TANIEC PSZCZÓŁ I INNE OPOWIADANIA O CZASACH WOJNY

  • Autor:AGNIESZKA JANISZEWSKA, JOANNA JAX, JOANNA MARIA KALETA, MIROSŁAWA KARETA, MAGDA KNEDLER, ZOFIA MĄKOSA, AGNIESZKA OLEJNIK, MARIA PASZYŃSKA, MACIEJ SIEMBIEDA, MAGDALENA WALA, SABINA WASZUT
  • Wydawnictwo:KSIĄŻNICA
  • Liczba stron:368
  • Data premiery:16.09.2020r.
  • Moja ocena:8/10

„Słowianie nie potrafią zbudować nic trwałego. Nie mają pojęcia o organizacji, rządzeniu, rozwiązywaniu problemów”.

     Maria Paszyńska „Wydmuszka” [w:] Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny

Mimo, że słowa odnoszą się do tego, co o nas myślano wiele lat temu, opis w dzisiejszych czasach wydaje się niezwykle aktualny. Antologia opowiadań Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny miała premierę jakiś czas temu, dokładnie 16.09.2020r. Ja do recenzji dojrzałam dopiero teraz. Dzięki wydawnictwu Książnica czytając opowiadania takich autorów jak Agnieszka Olejnik, Joanna Jax, Jolanta Maria Kaleta czy Maciej Siembieda i inni zanurzyłam się w świat,  który – mam nadzieję – już nigdy nie powróci. Świat pełen trosk, niepokojeń, głodu, nieszczęść, sprzeczności.

 Świat w którym:

✔bohaterowie okazują się zdrajcami,

✔ brat występuje przeciwko bratu,

✔ jest Ślązak bardziej polski i Ślązak bardziej niemiecki,

✔ Niemcy okazują się dobrzy,

✔ dla życia i by ochronić osobę, którą kochamy, jesteśmy w stanie poświęcić nawet miłość,

✔ młodzież z Hitlerjungend jest w stanie dojrzeć i zobaczyć, że „ucieleśnienie niemieckiej idei jedności narodowej” nie jest takie bez skazy.

Opowiadania różnią się między sobą, jak różni są ich autorzy. Wiele z nich oparto na prawdziwych wydarzeniach, na relacjach świadków tamtych dni. Najbardziej uderzył mnie przejmujący obraz trzyletniej Renate klęczącej nad zwłokami swoich najbliższych. Małej Niemki, która zamarzła na śmierć, w swoich nowych bucikach. W dniu, w którym przez wieś przeszła Armia Czerwona. W dniu, w którym wszyscy się bali. Bali się podejść, bali się ją zabrać, bali się ją ogrzać. Bali się zbliżyć do tych, których przy próbie ucieczki zabito. Bali się być bohaterami. Ciągle oczami wyobraźni widzę małą Renate i jej czerwone buciki. Renate która naprawdę istniała, tak jak i istniały te jej buciki… Zebrane w zbiór opowiadania są przejmujące. Jak przejmujące były opisywane w nich czasy. Obawiałam się tej pozycji. Zakładałam, że opisane w nich obrazy będą podobne, jednorodne, oczywiste. Nic bardziej mylnego. Historie różnią się od siebie. Znajdziemy w nich oddanego młodzieńca z Hitlerjungend karmionego chorą ideologią, w którą długo wierzył. Cyganów zapędzonych przez polskich sąsiadów na śmierć, sąsiadów którym wielokrotnie pomagali. Zakochanych w Polkach Niemcach i kochających Polaków Niemek. Opis Polski podziemnej. Opisy z różnych perspektyw, różną narracją, różną prawdą i różne krzywdy. Czyta się je jednym tchem. Nie sposób się oderwać, chcąc dowiedzieć się o czym będzie kolejne opowiadanie. Mimo, że nie lubię tego gatunku, nie zawiodłam się.

Parafrazując opis Wydawcy to „poruszająca i pouczająca książka, która powstała jako hołd dla ofiar II Wojny Światowej – w szczególności zaś ofiar nieznanych”.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję WYDAWNICTWU KSIĄŻNICA.