„Gdyby Nina wiedziała” Dawid Grosman

GDYBY NINA WIEDZIAŁA

  • Autor: DAWID GROSMAN
  • Wydawnictwo: ZNAK LITERANOVA
  • Liczba stron: 320
  • Data premiery : 13.10.2021r.

Nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę do kolejnej premiery z 13 października br.😉. To oparta na faktach nowa książka Dawida Grosmana, pt. „Gdyby Nina wiedziała” wydana nakładem Wydawnictwa @Znak Literanova (imprint @wydawnictwoznakpl). Całkiem niedawno skończyłam czytać „Wchodzi koń do baru” (recenzja na klik). Ciekawą, intrygującą i pełną wzruszeń pozycję, do której na pewno kiedyś jeszcze wrócę. Z zaciekawieniem zaczęłam więc czytać „Gdyby  Nina wiedziała” czekając z niecierpliwością, czy i tym razem ten wybitny izraelski autor zahipnotyzuje mnie swoją twórczością jednocześnie umacniając swoją pozycję wybitnego pisarza w moim gwiazdozbiorze ulubieńców.

To nie tylko historia tytułowej Niny. To historia trzech kobiet, każdej z innego pokolenia. To historia Wery, która za swą miłość do męża została skazana na pobyt w obozie reedukacyjnym dyktatora Tito. To historia jej córki Niny, która opuszczona  w jednej chwili przez ojca i matkę, rozpoczęła swój żywot sześcioletniej dziewczynki na ulicy. I jest to historia Gili, wnuczki pierwszej, a córki drugiej, która porzucona jako trzy i półletnie dziecko stara się odnaleźć swoją tożsamość, swoją przynależność. Jest to też wzruszająca historia Rafiego, pasierba Wery, zachowanego przez całe życie w Ninie i ojca Gili. To ojcostwo i ta miłość go ukształtowały.

…………..

Tak. Kompletnie nie wiem od czego zacząć. Od czego zacząć moje przemyślenia na temat tej książki. Chciałabym wykrzyczeć: PRAWDZIWE ARCYDZIEŁO!!! I chciałabym, by w tym słowie zawarte zostało wszystko.

Nie wiem, czy da się otrząsnąć z tej historii, notabene opartej na prawdziwych wydarzeniach. Od tego dylematu, czy wybrać prawdę, czy walkę o własne dziecko. Od tych krzywd wyrządzonych przez system i od tych konsekwencji własnych decyzji. Los jest przewrotny. Wielu nie oszczędza. Każde cierpienie jest skutkiem czegoś, jednocześnie będąc sprawstwem czegoś. Historia opisana przez Grosmana jest unikatowa. To jakby balansowanie między trzema żywotami, żaden z nich nie jest ważniejszy, ciekawszy. Każdy wnosi coś do życia drugiego. To opowieść nostalgiczna, owiana tęsknotą za czymś co minęło, bo „przeszłości nie da się naprawić” – jak mawiała Wera. Z tą przeszłością trzeba umieć żyć i stawiać kolejne kroki naprzód. Dużo w treści jest o przebaczeniu, o pogodzeniu się z losem, o odkrywaniu siebie na nowo szczątkowo w osobie matki, w osobie babci. Z niecierpliwością zaczytywałam się w tych losach, nieubarwionych przez Autora, nie bo po co. Grosman przechodzi z jednej prawdy do drugiej, weryfikuje jedną półprawdę i każde kłamstwo, nic nie jest przez niego zapomniane, o niczym nie milczy, nic nie pomija. „Gdyby Nina wiedziała” potwierdza, że Grosman do wybitnych powieściopisarzy współczesnych należy. Możliwe, że to przyszły Noblista, o którym usłyszymy jeszcze nie raz.

To studium kobiet i ich losów w trudnych zawieruchach dziejów, gdy jeden człowiek potrafił zniewolić prawie cały kraj. To studium Wery, Niny i Gili, których łączy wiele, a dzieli prawie wszystko. Sięgnijcie po ten egzemplarz, który otwiera oczy na świat, całkiem inny świat.

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

„Wchodzi koń do baru” Dawid Grosman

WCHODZI KOŃ DO BARU

  • Autor: DAWID GROSMAN
  • Wydawnictwo: ZNAK LITERANOVA
  • Liczba stron: 220
  • Data premiery w tym wydaniu: 13.10.2021r.
  • Data pierwszego wydania polskiego: 18.05.2016r.

Polska oszalała na punkcie kryminałów. To fakt. Ja również nie jestem daleka od fascynacji tym gatunkiem, wyjątkowo hołubiąc naszych rodzimych pisarzy. By zachować jednak pewien balans w gatunkach literackich i od nowa zachwycać się aktualnie mniej popularnymi gatunkami, sięgam od czasu do czasu do literatury pięknej. Jak na razie moja recenzencka przygoda z literaturą piękną kończy się wysoką oceną.

Tym razem na warsztat czytelniczy wzięłam książkę Dawida Grosmana, , która uhonorowana została Nagrodą Bookera, o przewrotnym tytule „Wchodzi koń do baru”. 13 października br. miała premierę nowa publikacja tego wybitnego izraelskiego autora pt. „Gdyby Nina wiedziała”. Przy tej okazji Wydawnictwo @Znak Literanova (imprint @wydawnictwoznakpl) wznowiło poprzednią książkę Grosmana. Nie ukrywam, że sam tytuł już mnie zaintrygował. Oczami wyobraźni widziałam tego konia wchodzącego do baru😊. Niewiele się pomyliłam, gdyż książka to współczesny stand – up, a czytelnik odgrywa rolę widza. Czy książka zaciekawia tak samo jak jej tytuł? Przeczytajcie recenzję, by się dowiedzieć😉.

Wszystko dzieje się w czasie rzeczywistego występu stand – upowego. Na scenie pięćdziesięciosiedmioletni Dowale G. Widownia bardzo urozmaicona, małżeństwa z dłuższym stażem, motocykliści, grupa młodych mężczyzn, pewnie wojskowych na przepustce i ona, karlica z przeszłości. Gościem honorowym jest kolega z przeszłości, sędzia w stanie spoczynku, zaproszony przez artystę, zaproszony po kilkudziesięciu latach, w trakcie których mężczyźni nie mieli ze sobą kontaktu. Jak to w stand-upie, występujący wywołuje salwy śmiechu, odgrzebuje stare kawały, nabija się z widzów zwracając się bezpośrednio do nich i prowadzi swoistego rodzaju grę. Grę, w trakcie której jedni czują współczucie, inni gniew, a jeszcze inni niesmak. Czy występ był udany? Jaki będzie jego finał?

Z ogromnym wyczuciem, konsekwencją i mistrzowskim piórem Grosman stworzył bohatera zranionego. W wybitny sposób skonstruował fabułę. Aktualny występ stand-upowy poprzerywał wydarzeniami z przeszłości, opowiadanymi w formie anegdoty przez Dowale G., jak i występującymi we wspomnieniach zaproszonego sędziego, kolegi z przeszłości artysty, z okresu gdy obaj mieli po czternaście lat. To sędzia jest narratorem. Jego narracja pierwszoosobowa jest bardzo intymna, dzięki niej dostrzegamy inne istotne aspekty, które ukształtowały Dowale G. To historia wielowymiarowa. Zranione uczucia, niezabliźnione rany, zmory z dzieciństwa, wstyd i gorycz, matka, która przeżyła Holokaust i ojciec, z jednej strony wspierający, z drugiej tylko wymagający. To historia Izraela z jego najbardziej traumatyczną historią w tle. Komik na scenie momentami zmienia się w tragikomika. Stand-up zamienia się w spowiedź. Spowiedź, która sieje ziarno wśród publiczności i czytelnika, a potem zbiera żniwo w postaci współczucia, nostalgii, niezgody na to, co się zdarzyło w przeszłości, na to, co nie zostało uniknięte, na ten ból i cierpienie człowieka.

Dawid Grosman na dwustuczterdziestu stronach, w fabule opartej na jednym wieczornym występie komika dokonał rozrachunku. Rozrachunku życia, które nie potoczyło się tak jak powinno. Życia, w którym niezrozumienie otoczenia, niechęć i brak zrozumienia pozostawiły liczne, niezabliźnione rany, skazy jątrzące się każdego dnia i krwawiące w najmniej oczekiwanym momencie. Ten monodram zachwyca swoją szczerością, brutalnością i niepokojem, co z tego, co już w przeszłości, wróci w teraźniejszości. Wielki szacunek dla Autora za tak skonstruowaną powieść. Powieść o życiu, w każdym jej wymiarze. Książka zawiera bardzo głęboką treść, która pozostawiła mnie w smutku i zadumie. Zadumie nad człowieczeństwem i nad tym, gdzie się tak naprawdę ono zaczyna i dlaczego czasem kończy.

Moja ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki.

„Balwierz” Katarzyna Bonda

BALWIERZ

  • Autorka: KATARZYNA BONDA
  • Wydawnictwo: MUZA
  • Seria: HUBERT MEYER. TOM 6
  • Liczba stron: 320
  • Data premiery: 13.10.2021r.

W ubiegłą premierową środę, tj. 13 października br. miał premierę szósty tom cyklu z Hubertem Meyerem „Balwierz” pióra @Katarzyna Bonda wydany nakładem @wydawnictwo.muza.sa. Obiecałam sobie, że to będzie pierwsza książka, którą przeczytam z ostatniej środy premierowej. Udało się!!! Nowego Meyera już znam. Mam nadzieję, że ciekawi Was, jak tym razem go i jego współpracowników odebrałam😉. Zapraszam do przeczytania mojej opinii na temat najnowszej książki z serii z profilerem kryminalnym Hubertem Meyerem.

„Wraz z ostatnią kroplą, która wypłynęła z żyły dziecka, narodził się ON. Balwierz z Narwi.”- z opisu Wydawcy.

Tak, nie wprowadzę Was lepiej w fabułę książki, niż Wydawca. Pozwólcie, że jeszcze zacytuję; „Z ciała martwego Tymka upuszczono krew, w pobliżu torów snajper położył trupem księdza Donata”. Opis Wydawcy gwarantuje tajemnicę, złożoność fabuły i głębokie emocje. W śledztwo uwikłany zostaje psycholog Hubert Meyer przebywający aktualnie na Podlasiu, w Narwi będąc gościem swego przyjaciela, Domana. Śledztwo wyjątkowo trudne, sprawa bardzo skomplikowana. Mały Tymek, czy ksiądz Donat Giza nie są jedynymi ofiarami Balwierza. Giną kolejne osoby, a miejscowi śledczy nie do końca rozumieją z kim mają do czynienia i co za chorą grę prowadzi morderca. To wszystko stara się odkryć Meyer.

Trudno czytać mi o śmierci dziecka, nawet w fikcyjnej fabule. Te niezawinione śmierci uderzają w najczulszą strunę mego serca, niejednokrotnie wprawiając mnie w przygnębienie. Te ciągłe pytania; dlaczego? jak? co to za zwyrodnialec?, towarzyszyły mi w trakcie czytania. Pytania, na które nawet i w rzeczywistości nie potrafimy znaleźć odpowiedzi.  Dziecko złożone w ofierze, będące wielokrotnie ofiarą spuszczania krwi, przykryte dodatkowo myśliwskim ornatem drugiej ofiary, księdza Gizy. Okazuje się, że Tomek to nie jedyne dziecko, wokół którego toczyć się będzie opowieść. Parę miesięcy wcześniej zaginęła jedenastoletnia Mira. Z takimi uczuciami, emocjami Katarzyna Bonda zmierzyła się wyśmienicie. Wrażenia po przeczytaniu tego tomu, bardzo przypominają mi moją reakcję na czwartą część, tj. „Nikt nie musi wiedzieć”. Zawrotne tempo, akcja nie zwalniająca ani na moment, trafne wypowiedzi, Meyer w pełnej krasie, liczni, ciekawi poboczni bohaterowie, to cechy zbieżne. Po raz kolejny Autorka udowodniła, że potrafi wszechstronnie poprowadzić fabułę, w sposób, uniemożliwiający oczywiste odgadnięcie zagadki, rozstrzygnięcie, kto jest sprawcą. Bardzo dobrze sprawdziły się również w treści takie ciekawe wątki jak: kłusownictwo, zdrada i nieszczęśliwa miłość, odwieczny spór pomiędzy dobrem ze złem, hermetyczna mała społeczność, miejscowe sekrety i dawno pogrzebane sprawy, czy chociażby na trwale zakotwiczonej w sercu i umyśle nienawiści, podżeganej dodatkowo wydarzeniami z bieżącej historii. Wiele wątków nie zostało dokończonym, pozostawiły nadal pytania w mojej głowie. Być może okazały się nieistotne i tylko mnie wydają się ciekawe, godne kontynuacji.

Katarzyna Bonda jest dla mnie niekwestionowaną mistrzynią budowania napięcia w swoich książkach. Za każdym razem skupiam się maksymalnie, by jak najwięcej wyciągnąć z czytanej treści dla siebie, by nic mi nie umykało. Nie wystarczająco jednak, nie wystarczająco, jak się okazuje. Bawię się z Autorką trochę w „kotka i myszkę”. Ja gonię, a Bonda skutecznie ucieka w kolejną tajemnicę, kolejne niedopowiedzenie, kolejne mylne wyobrażenie o fikcyjnej rzeczywistości. Ta zabawa bardzo mi się podoba, mimo, że kilkukrotnie czułam się maksymalnie zaskoczona, zmęczona ciągłym „rozmienianiem na drobne”, o co tym razem chodzi. Spędzony razem czas przy „Balwierzu” uważam za wyjątkowo cenne doświadczenie. Mimo trudnych tematów, ofiary w osobie dziecka, kryminał napisany jest w bardzo przyjemnym stylu. Tempo dodatkowo sprawia, że czyta się go szybko i sprawnie. Autorka wielokrotnie poruszyła psychologiczny aspekt sprawcy nakreślając szerszy kontekst, nie tracąc ani krzty polotu, sprawności i uważności czytelnika. Bardzo spodobał mi się zabieg wprowadzenia do fabuły Domana juniora. Jeden Doman to już dużo, wyobraźcie sobie, że jest ich dwóch!!! Prokurator Rudy jak zwykle również nie potrafiła siedzieć bezczynnie w Warszawie, gdy Meyer mierzył się z Balwierzem. Sam Meyer w pełnej krasie. W „Balwierzu” był takim, jakim go najbardziej lubię; emocjonalny, momentami brutalny, maksymalnie zaangażowany, wykonujący wiele pracy w bardzo krótkim czasie, chwilami nerwowy, wybuchowy i narwany. Skleja kolejne obserwacje jak puzzle. Stara się być o jeden krok przed tytułowym Balwierzem. Stara się, choć nie zawsze mu wychodzi.

Prościej się nie da: idealnie skomponowany kryminał!!! Czytajcie!!!

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Muza.

„Niezbity dowód” Małgorzata Rogala

NIEZBITY DOWÓD

  • Autor: MAŁGORZATA ROGALA
  • Seria: CELINA STEFAŃSKA (TOM 3)
  • Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
  • Liczba stron:327
  • Data premiery: 28.10.2020r.
  • Moja ocena: 8/10

Książki Małgorzaty Rogali uwielbiam niezmiennie. Do tej pory seria o Agacie i Sławku była moim zdaniem bezkonkurencyjna, ale po przeczytaniu trzeciego tomu serii o Celinie Stefańskiej muszę powiedzieć, że chyba ta seria również dołączy do ulubionych.

Celina Stefańska to młoda kobieta, która ma za sobą traumatyczne przeżycia. W ramach porządkowania swojego życia zakłada agencję detektywistyczną i powoli stawia czoło przeszłości. Jakoś tak przypadkowo wychodzi, że najważniejsze jej sprawy związane są z dziełami sztuki i zabytkami. W ostatnim tomie Celina zostaje za pośrednictwem jej zwariowanej przyjaciółki, Szyszki, autorki książek kryminalnych, zaangażowana w sprawę morderstwa pracownicy sklepu z antykami i kradzieży cennej lampy. Okazuje się, że zamordowana Adela Naczyńska, pasjonatka i znawczyni sztuki tuż przed śmiercią dowiaduje się, że część jej rodzinnego majątku, dwie drogocenne lampy Tiffany’ego, co do których była przekonana, że spłonęły w pożarze dwadzieścia lat temu, jednak przetrwała. Nie zdąży się jednak dowiedzieć jak to się stało, gdyż zostaje zamordowana. Mąż i syn Adeli zatrudniają Celinę do rozwiązania zagadki tajemniczego pożaru sprzed lat i zabójstwa kobiety. Tropy prowadzą Celinę aż do Bazylei. Czy detektyw uda się rozwiązać tą trudną zagadkę?

Książkę czyta się bardzo szybko, lekko i z ogromną przyjemnością, jak przystało na dzieło mistrzyni krymiału psychologicznego. Nie ma tu mrocznych scen, brutalności, są lekkie i pełne uroku słowa, żywa akcja i świetni bohaterowie, którzy sprawiają, że od kart książki trudno się oderwać. Powieść składa się z krótkich rozdziałów, pisanych w narracji trzecioosobowej, z punktu widzenia różnych bohaterów. A każdy rozdział w tytule ma wymienione pogrubioną czcionką najważniejsze wydarzenia. Książka zawiera wszystko co dobry kryminał powinien zawierać, jest zagadka z przeszłości, która łączy się z aktualną zbrodnią, jest tajemnica, są świetni bohaterowie, a śledztwo policyjne przeplata się z prywatnym śledztwem Celiny. W tle pojawiają się też znane dzieła sztuki i zabytki oraz informacje o nich, a także niezwykły klimat Bazylei, co sprawia, że atmosfera panująca w książce jest jedyna w swoim rodzaju.

Dla mnie autorka jest mistrzynią słowa, czarodziejką klimatu. Zawsze z radością przenoszę się do stworzonego przez nią świata i dokładnie tak było też tym razem. Muszę powiedzieć, że „Niezbity dowód” to chyba moja ulubiona część serii o Celinie.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU Czwarta Strona i autorce.

„Odkąd Cię poznałam” Iwona Sobolewska

SobolewskaOdkadCiePoznalam3

ODKĄD CIĘ POZNAŁAM

  • Autor: IWONA SOBOLEWSKA
  • Wydawnictwo: DRAGON
  • Liczba stron: 319
  • Data premiery: 02.10.2019r.
  • Moja ocena: 7/10

 

Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale czytając zapowiedź wydawcy dotyczącą „Odkąd Cię poznałam” poczułam intuicyjnie, że chcę ją przeczytać. Decyzji nie żałuję. Powieść to może nie należy do pozycji odmieniających życie i zapadających w pamięć na długi czas, ale stanowi bardzo miłą, relaksująca, lekką lekturę. Czytaj dalej

P.S. Kocham Cię na zawsze

AhernPsKochamCie1

P.S. KOCHAM CIĘ NA ZAWSZE

  • Autor: CECELIA AHERN
  • Seria: P.S. I LOVE YOU. TOM 2
  • Wydawnictwo: AKURAT
  • Liczba stron: 445
  • Data premiery: 16.10.2019r.
  • Moja ocena: 7/10

 

Przyznam szczerze, że dość sceptycznie podchodziłam do kontynuacji książkowego i filmowego bestsellera, jaki jest „P.S. Kocham Cię”. Zwłaszcza ze względu na to, że dopisywanie dalszego ciągu do tej historii wydawało mi się takim zabiegiem trochę na siłę, nastawionym na zarobienie „łatwej kasy”. Czy zmieniłam zdanie po lekturze? W dużej mierze tak. Książka niesie bowiem ze sobą duży ładunek emocjonalny, a jej przesłanie jest optymistyczne i podnoszące na duchu. Aczkolwiek momentami miałam wrażenie, że akcja tworzona jest trochę „na siłę”.

Holly 7 lat po śmierci męża poukładała swoje życie na nowo. Ma stabilną pracę i zamierza zamieszkać ze swoim partnerem Gabrielem. Dla świętego spokoju zgadza się wziąć udział w nagrywanym w sklepie jej siostry podcaście, w którym opowiada o swoich doświadczeniach po śmierci Gerry’ego i wpływie jego listów na jej życie. Nie spodziewa się jednak tak optymistycznego odbioru ani konsekwencji, które jej udział w tym przedsięwzięciu przyniesie. Jednak ze słuchaczek bowiem zakłada klub „P.S. Kocham Cię”, którego członkami są nieuleczalnie chorzy ludzie pragnący zostawić listy dla swoich bliskich, tak jak Gerry zrobił to dla Holly. Proszą ją o pomoc. Początkowo nie chce ona nawet o tym słyszeć, boi się, że zburzy to jej z trudem uzyskany spokój. Jednak po dłuższym namyśle i wbrew obawom rodziny i partnera zgadza się udzielić im pomocy. Jak to wpłynie na jej życie? Czytaj dalej

„Dobre uczynki” Agnieszka Krawczyk

KrawczykAgnieszka DobreUczynki1

DOBRE UCZYNKI

  • Autor: AGNIESZKA KRAWCZYK
  • Seria: UŚMIECH LOSU (tom 2)
  • Wydawnictwo: FILIA
  • Liczba stron: 422
  • Data premiery: 17.10.2018r.
  • Moja ocena: 8/10 

Drugi tom cyklu „Uśmiech losu” toczy się nieśpiesznie, spokojnie. Skupia się na dalszych perypetiach mieszkańców Kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą. Skłania do refleksji, do zadumy, czasem do uśmiechu i powoduje, że jakoś tak cieplej robi się na sercu, zupełnie nastrojowo…

U bohaterów niby zbyt wiele się nie zmieniło. Z Zuzanną zamieszkała matka, z którą ciężko jej się porozumieć i choć pomoc przy bliźniętach jest bardziej niż pożądana, kobieta nie czuje się do końca swobodnie we własnym mieszkaniu. Matka próbuje Zuzannie mówić, co powinna robić, ale o dziwo szybko odpuszcza. Czyżby dobra atmosfera kamienicy miała wpływ i na jej przemianę? Helena przeszła operację, poddaje się dalszemu leczeniu i musi pokonać związane z tym lęki. Czy jej marzenie o mydlarni ma szansę się spełnić, w momencie gdy do lokalu pojawiają się inny chętni i wytwarza się wokół niego atmosfera podejrzliwości i zawiści? Razem z Mirandą próbują też poznać historię kamienicy i jej właścicieli. Dodatkowo zupełnie niespodziewanie wpadają na trop rodzinnej tajemnicy, która zmieni wszystko w ich wzajemnych relacjach. Czytaj dalej

„Fatum” Michał Larek

LarekMichał Fatum2

FATUM

  • Autor: MICHAŁ LAREK
  • Seria: DEKADA (TOM 3)
  • Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
  • Liczba stron: 441
  • Data premiery: 17.10.2018r.
  • Moja ocena: 9/10

 

„Fatum” to trzeci tom cyklu „Dekada”, mimo tego była to moja pierwsza książka Michała Larka. Nie do końca wiedziałam, więc czego się spodziewać. Zachęcały mnie opinie w internecie i fakt, że książka została wydana przez Czwartą Stronę. Mimo to lektura mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, aż tak świetnego kryminału. Od teraz po każdą kolejną książkę Larka sięgam w ciemno i na pewno nadrobię lekturę już wydanych.

„Fatum” to kryminał, którego akcja toczy się we wczesnych latach 90tych. Mimo, że jest to trzeci tom cyklu i w książce wyjaśnia się jedna sprawa, która pojawiła się we wcześniejszym tomie, spokojnie i bez żadnego dyskomfortu można ją czytać bez znajomości poprzednich części. Zresztą podobno to najlepszy jak do tej pory tom cyklu, więc wiedziałam od czego zacząć😉

3 marca 1993. Czterech mężczyzn napada na konwój z dużą sumą pieniędzy i porywa młodą kasjerkę. Sposób przeprowadzenia akcji i niepozostawienie żadnych śladów powodują, że prasa i telewizja od razu interesują się wydarzeniem i przypinają mu łatkę „napadu stulecia”, który mógłby posłużyć za idealny scenariusz filmu sensacyjnego. Poznańscy policjanci mocno czują naciski z góry, by sprawę szybko i spektakularnie rozwiązać. Jak to jednak zrobić, skoro przestępcy zdaje się nie zostawili żadnego tropu? Kiedy zostają odnalezione zwłoki zgwałconej i zamordowanej kobiety presja znalezienia sprawców staje się jeszcze większa. Harry, Kowalski, Ostrowski, Katia i Miszczu robią wszystko by dopaść złoczyńców. Gdy niespodziewanie młoda policjantka Katia wpada na jakiś trop i znika, jej koledzy są bardziej niż zdeterminowani. Czy uda się dorwać przestępców zanim kobiecie stanie się krzywda? Czy sprawa zostanie rozwiązana? Czytaj dalej

Przedpremierowa recenzja „Teatru pod Białym Latawcem” Ilony Gołębiewskiej

Golebiewska TeatrPodBialymLatawcem1

TEATR POD BIAŁYM LATAWCEM

  • Autor: ILONA GOŁĘBIEWSKA
  • Wydawnictwo: MUZA
  • Liczba stron: 466
  • Data premiery: 17.10.2018r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Jeśli chodzi o najnowszą książkę Ilony Gołębiewskiej moje oczekiwania były dosyć wysokie. Po przeczytaniu świetnej serii „Stary dom” spodziewałam się czegoś podobnego – lekkiej, przyjemnej powieści obyczajowej. Czy „Teatr po Białym Latawcem” spełnił moje oczekiwania? A może czymś mnie zaskoczył?

Powieść opowiada o młodej kobiecie, Zuzannie, do niedawna znanej dziennikarce największego dziennika w kraju. Niestety na skutek błędu lub niefortunnych okoliczności kobieta z dnia na dzień traci pracę, mieszkanie i narzeczonego. Przez kilka miesięcy tuła się po tanich hotelach i szuka zajęcia. W końcu wynajmuje tanią kawalerkę i zostaje zatrudniona w redakcji pisma „Kobieta taka jak Ty”. Zarówno mieszkanie, jak i praca są mocno poniżej jej dotychczasowym możliwości. Kobieta czuje się pokonana i zrezygnowana, do momentu aż nawiązuje bliższą znajomość ze swoją sąsiadką. Staruszka, która początkowo odbiera jako starą wariatkę, okazuje się być Eleną Nilsen, jedną z najpopularniejszych aktorek czasów PRL-u. Co prawda dni sławy ma już ona dawno za sobą, jednak nie ustaje w byciu użyteczną i pomocną, udziela dzieciom z kamienicy lekcji aktorstwa, pomaga w Fundacji Złotych Serc, która współpracuje z wolskim teatrem. Zuzanna wpada na to, by napisać artykuł o fundacji i teatrze, a to co najpierw zdawało się tylko pracą staje się czymś bliskim jej sercu. Czytaj dalej

„Dlatego od Ciebie odeszłam” Agata Przybyłek

PrzybylekAgata DlategoOdCiebieOdeszlam2

 

DLATEGO OD CIEBIE ODESZŁAM

  • Autor: AGATA PRZYBYŁEK
  • Seria: BĄDŹ PRZY MNIE ZAWSZE. TOM 3
  • Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
  • Liczba stron: 403
  • Data premiery: 03.10.2018r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Nastrojowa, romantyczna okładka idealnie odzwierciedla zawartość najnowszej książki Agaty Przybyłek „Dlatego od Ciebie odeszłam”.  Jest to klimatyczna, spokojna, pełna pozytywnych emocji, ale też bólu i żalu, opowieść. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie, a po lekturze pozostawia w sercu spokój, co jest niezwykle cenną cechą, mimo, tego, że nie opowiada on o rzeczach łatwych ani przyjemnych. Gdybym miała określić o czym jest ta książka? O miłości, o różnych jej odcieniach, o niełatwych wyborach i trudnych decyzjach, o odwiecznym dylemacie między sercem a rozumem, o przyjaźni, o samotności, o problemach psychicznych, o relacjach z rodzicami… Można by tak jeszcze przez jakiś czas mnożyć kwestię, których dotyka to powieść, bowiem mieści ona w sobie wiele zagadnień, które składają się na ludzkie życie. Pewnie dlatego tak dobrze się ją czyta, bo jest życiowa, nie ma w niej idealizowania, opowiada o niełatwych sprawach bez upiększeń i zakłamań.

W książce przeplatają się dwie płaszczyzny czasowe – współczesna i z czasów II wojny światowej, tak jak przenikają się losy dwóch przyjaciółek Olgi i Ady. Olga, sumienna, uporządkowana studentka znajduje pewnego dnia na ulicy dziecięcy bucik, nie wiedzieć do końca, dlaczego postanawia oddać go właścicielowi i tak trafia na Mariannę, staruszkę opiekującą się swoją prawnuczką, która opowiada jej swoją niesamowitą historię. I tu pojawia się historyczna przestrzeń czasowa, gdyż kobieta opowiada o czasach II wojny światowej, o swoich przeżyciach z tego czasu, a w zasadzie głównie o swojej ówczesnej miłości, niełatwej i wielowymiarowej, która wiązała się z trudnymi wyborami i dla której nie było jednoznacznych odpowiedzi. Druga przyjaciółka, Ada, to piękna młoda kobieta, która przyjaźni się i studiuje z dwoma chłopakami, Pawłem i Igorem, każdy z nich skrywa swoje tajemnice i problemy. W życiu Ady jest również Damian, jej chłopak, zdawało by się idealny, stworzony dla niej. Dlaczego więc czasami mamy wrażenie, że Ada musi się na siłę do niego przekonywać? Czytaj dalej