„Odnajdę Cię” Monika Michalik

ODNAJDĘ CIĘ

  • Autor: MONIKA MICHALIK
  • Seria: NIE ZAPOMNĘ O TOBIE
  • Wydawnictwo:CHILLI BOOKS
  • Liczba stron:398
  • Data premiery:09.02.2022r.

Monika Michalik to laureatka konkursu „Jak zostać ulubioną pisarką Polek?”. „Odnajdę Cię” to jej czwarta powieść, a zarazem kontynuacja „Nie zapomnę o Tobie”. Miałam przyjemność przeczytać każdą książkę autorki i z ogromną ciekawością czekałam na dalsze losy Emilii, Danki i Janisa. Czy się zawiodłam? Przeczytajcie sami…

Emilia i Nikias codziennie za sobą tęsknią, związek na odległość nie jest łatwy, ale udaje im się podtrzymać łączące ich uczucie. Kiedy po kilku miesiącach rozłąki Emilia odwiedza Grecję wydaje się, że czekają ich tylko wspaniałe, romantyczne chwile. Czy tak będzie naprawdę? Nieoczekiwanie Emilii w podróży do Grecji znowu towarzyszy Mateusz, choć na miejscu ich drogi szybko się rozejdą. Tymczasem w Polsce Dankę i Janisa dopada rzeczywistość i codzienne problemy. Czy uda im się z nimi zmierzyć i obronić odzyskaną po latach miłość?

Powieść jest bardzo klimatyczna, zwłaszcza gdy akcja rozgrywa się w Grecji, czujemy ją wszystkimi zmysłami. Zawiera w sobie dużo ciepła, nie tylko tego słonecznego;), ale przy tym, za co dużo plus dla autorki, nie jest to wyidealizowana opowieść, gdzie wszystko jest idealne i wygładzone. Bohaterowie mają swoje wady, mierzą się z wydarzeniami z przeszłości, a życie jak to bywa naprawdę, niesie im różnorodne zaskoczenia i komplikacje. Powieść jest życiowa, bohaterowie mają swoje rozterki i wątpliwości. Stają przed dylematami, na które nie ma oczywistej odpowiedzi i muszą się z nimi zmierzyć. Przyznaję, że tym razem autorka mnie zaskoczyła tym jak rozwinęła akcję, zupełnie nie spodziewałam się, że pójdzie w tym kierunku. Można też powiedzieć, że powieść ma delikatny wątek kryminalno-sensacyjny związany z Danką i Janisem, co powoduje jej urozmaicenie i wzbogacenie. Generalnie wielką jej zaletą jest to, że nie jest tylko bajkowym happy endem, czego prawdę mówiąc spodziewałam się od momentu otrzymania informacji o tym, że będzie kontynuacja „Nie zapomnę o Tobie”, ale ukazuje, że życie nie jest jednoznaczne i nie ma w nim łatwych wyborów. Książkę czyta się szybko, przyjemnie i jest wspaniałym sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Polecam!

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU CHILLI BOOKS.

         

Recenzja przedpremierowa: „Nie jest za późno” Agnieszka Olejnik

NIE JEST ZA PÓŹNO

  • Autorka: AGNIESZKA OLEJNIK
  • Wydawnictwo: CHILLI BOOKS
  • Liczba stron: 384
  • Data premiery: 26.01.2022r.

Autorkę @Agnieszka Olejnik poznałam dzięki takim książkom jak: „Wybór Charlotty” i „Sekret Marianny” oraz opowiadaniu zawartym w niezwykle wzruszającej antologii „Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny”. Olejnik wraca na rynek wydawniczy z książką, która premierę będzie miała 26 stycznia br. pt. „Nie jest za późno” od @Chilli Books (@wydawnictwoznakpl). Nie będę ukrywać, że książka mnie zachwyciła. Jak napisałam w zapowiedzi zerknęłam na nią wieczorem i przepadłam do 1:30 nad ranem😊. Mam nadzieję, że jesteście ciekawi mojej oceny😉.

Anika po kilku latach spędzonych w dużym mieście wraca co rodzinnego, małego miasteczka. Spotyka po raz kolejny Bruna. Bruna, z którym wiele lat temu u progu dorosłości połączyła ją wspólna fascynacja. Fascynacja, która nie miała prawa się ziścić i spełnić. Bruno ma już swoje życie. Anika również znalazła sposób na zakotwiczenie w dorosłości, mimo wielu niezagojonych ran i niespełnionych względem niej i względem najbliższych oczekiwań. Czy ta relacja ma szansę na rozwinięcie? Czy „warto wchodzić dwa razy do tej samej wody”?  

Tak, tak zarwałam przez „Nie jest za późno” Agnieszki Olejnik noc. Trudno mi było wstać skoro świt, ale nie żałuję. I o to chodzi w czytaniu, by nie pożałować żadnej przekartkowanej strony i żadnej spędzonej z książką minuty.

Podoba mi się koncepcja narracyjna książki. O losach bohaterów dowiadujemy się bezpośrednio z ich relacji pierwszoosobowej. Raz narratorem jest Anika, raz Bruno. Do tego Autorka wkomponowała w powieść kilka planów czasowych. Śledzimy współczesne losy głównych bohaterów, jak również cofamy się w ich przeszłość. Dzięki temu poznajemy ich drogę, ich doświadczenia. Doznajemy emocji, które nimi targały gdy mieli naście, czy dzieścia lat. Taka naprzemienna narracja jest całkowicie w moim guście. I tu Autorka trafiła w mój czuły punkt. Spodobało mi się również zobrazowanie społeczności małomiasteczkowej na przykładzie rodzinnego Nosiczyna. Gdzie prym wiodą tak zwani starzy wyjadacze, gdzie większość osób się zna i każdy o każdym wie. Dodatkowo gdzie nikt do niczego się nie miesza i udaje, że problemów nie ma. Taka typowo małomiasteczkowa dulszczyzna, zamiatanie pod dywan, by każdy miał święty spokój.

Niby temat podjęty w książce nie jest nowatorski. O niespełnionych miłościach czytałam już nie raz. O parze, gdzie ona jest z bogatego domu, a on nie z „jej ligi” napisano niejeden raz i wyprodukowano niejeden film. W pisaniu nie chodzi jednak o to, by wymyślać rzadkie fabuły. Chodzi raczej o to, by tak opisać historię, która okaże się niebanalna, napisana z wyczuciem i wzbudzająca emocje. Ta dodatkowo skłoniła mnie do zastanowienia. Wiele myślałam o realizowaniu oczekiwań rówieśników, szczególnie w młodym wieku, gdy boimy się odrzucenia otoczenia, gdy boimy się samotności. Do tego sama postać Bruna, który mnie ujął swoich zaangażowaniem, opiekuńczością, relacją z własną matką. Taka dojrzała postawa jest rzadka w każdym pokoleniu. Bruna zmagającego się z poczuciem niższości, z wiecznym przeświadczeniem, że inni to ci zza „wysokich progów”.

Bardzo dobra obyczajowa powieść. Napisana bardzo dobrym, spokojnym stylem, w sposób niezwykle wciągającym. Książkę czyta się bardzo płynnie. Pobudza do myślenia i dotyka różnych ważnych kwestii, oprócz miłości i przyjaźni, problemu poczucia przynależności i tego, ile jesteśmy w stanie znieść, by być zaakceptowanym przez otoczenie, przez swoich rówieśników. Zapadnie Wam w pamięci na dłużej. Szczerze polecam!!!

Moja ocena: 9/10

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Chilli Books.

„Pamiętaj o mnie” Megan Miranda

PAMIĘTAJ O MNIE

  • Autor:MEGAN MIRANDA
  • Wydawnictwo:CHILLI BOOKS
  • Liczba stron:400
  • Data premiery: 02.06.2021r.

Po spędzonym aktywnie weekendzie znalazłam trochę czasu na przeczytanie kolejnej premiery z 2 czerwca. Tym razem była to premiera od Wydawnictwa Chilli Books „Pamiętaj o mnie” @AuthorMeganMiranda. Nie czytałam wcześniejszych powieści autorki, jej bestsellerowych „Miasteczko kłamców” oraz „Co o mnie wiesz”. Pokusiłam się o przeczytanie fragmentu książki „Dziewczynka z Widow Hills” umieszczonego na końcu „Pamiętaj o mnie”. Nie powiem, zapowiada się nieźle. Z notki biograficznej dowiedziałam się, że jest to Amerykanka mieszkająca w Karolinie Północnej. Oprócz pisania jest żoną i matką dwójki dzieci.

A może właśnie tak trzeba. Zorganizować sobie życie tak, by było jednostajne, ale bezpieczne. Tak żeby wyeliminować zarówno zagrożenia, jak i powody do radości. Wtedy nie ryzykuje się niczym.

„Pamiętaj o mnie” Megan Miranda

Z pozoru. Tak myślała Avery przez wiele lat wiodąc spokojne życie u boku bogatej i wpływowej rodziny Lomanów. Rodziny, która prawie ją adoptowała. Po śmierci tragicznej rodziców w wypadku samochodowym, a następnie babci, dzięki przyjaźni z Sadie Loman, Avery dostała się do zamkniętego, hermetycznego świata. Świata bogaczy. Świata, do której normalnie nie miałaby nigdy dostępu. Jej zadaniem było zarządzanie nieruchomościami Lomanów i piastowanie funkcji przyjaciółki Sadie. Sadie, która „Brała, co chciała, i robiła, co jej się żywnie podobało, tak samo jak reszta rodziny. Parker, Grant, Bianca, Sadie. Mieszkali na wydmach, na resztę świata patrzyli z góry.” Do czasu, gdy ginie Sadie. Całe Littleport zastanawia się, co spowodowało samobójczą śmierć dziedziczki fortuny. Najbardziej zastanawia się Avery nie wierząc w jej karkołomne samobójstwo. Przecież Sadie żegnała się z nią jakby zaraz miała wrócić. Miała…

 

Nadmorskie, duszne miasteczko” – z opisu wydawcy.

W takim klimacie osadzona jest akcja powieści, która toczy się od lata 2017 do lata 2019. Części, które autorka zatytułowała konkretną datą, dodatkowo rozdzielone zostały kolejno ponumerowanymi rozdziałami. Narracja prowadzona jest z perspektywy Avery. Avery sieroty. Avery sprawiającej problemy. Avery buntującej się. Avery odratowanej przez Sadie. Avery uzależnionej od Sadie. Avery z pozoru samodzielnej pracownicy Lomanów. Avery szukającej odpowiedzi. Avery nie zaznającej spokoju po śmierci przyjaciółki. Perspektywa pierwszoosobowa sprawdza się w tym gatunku, w thrillerze psychologicznym. Chociaż przyznaję, nie spodziewajcie się zbyt dużego napięcia i wielu niespodzianek. To nie jest typowa książka tego gatunku.

Akcja toczy się bardzo powoli. Można powiedzieć momentami, „jak żółw ociężale”. Styl autorki lekki.  Przyjemnie skonstruowane dialogi. Ciekawe spostrzeżenia. Do tego wiernie oddana atmosfera nadmorskiej miejscowości. Do gustu przypadł mi Connor Harlow, były przyjaciel Avery. Mimo, że ich drogi rozeszły się jakiś czas temu Avery w kluczowych momentach mogła na niego liczyć. Dobrze również został odwzorowany Parker Loman, junior rodu. Zdolny, ale leniwy, chciałoby się rzec. Wszystko mu wolno, żadnych konsekwencji nie musi ponosić.  Bawiący się uczuciami innych, żerujący na ich emocjach, krzywdzący dla zabawy. Jakbyście chcieli wyobrazić sobie typowego dziedzica to Parker Loman idealnie się do tego nadaje.

Zawiodła mnie jednak główna bohaterka. Pomysł na Avery bardzo udany. Sierota, wychowywana przez babcię dostająca szansę na inne życie. Życie innych. Życie jakiego zwykle pragniemy dla naszych dzieci. Nie marnująca tej szansy. Rozumiałam jej uczucia po stracie przyjaciółki. Bez względu na motywacje, Sadie była dla niej jedyną rodziną. Jej spostrzeżenia, myśli, domysły i poszukiwania stworzyły obraz Avery bardzo inteligentnej, nie znoszącej sprzeciwu, potrafiącej się postawić. W wielu momentach przyjmowała jednak zbyt konformistyczną postawę, nie przystającej do jej doświadczeń życiowych oraz charakteru. Możliwe, że chciała jak najdłużej pławić się w życiu Lomanów, pławić w ich luksusie. Aż sama zrozumiała, że już dłużej nie może. Nie może już udawać, że nic się nie zdarzyło.

Tajemnica była, potwierdzam. Nie spowodowała jednak palpitacji serca. Możliwe, że tempo fabuły rozmyło emocje, które zwykle przy doszukiwaniu się prawdy odczuwam. Przyznajcie jednak sami, nie każda książka musi przyprawiać nas, czytelników o zawał serca. Czasem należy poczytać inteligentnie napisaną powieść. Powieść o ludzkich postawach. Postawach, które nie zawsze nam się podobają, ale które akceptujemy. Czasem całe życie. Czasem, na szczęście tylko do czasu. Szukacie przyjemnej, dającej do myślenia lektury? Jeśli tak, sięgnijcie po tę pozycję. Polecam.

Moja ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Chilli Books.



Recenzja przedpremierowa – „Parafil” Bartek Rojny

PARAFIL

  • Autor:BARTEK ROJNY
  • Wydawnictwo:CHILLI BOOKS
  • Seria:WITEK WEINER. TOM 1
  • Liczba stron:400
  • Data premiery: 27.01.2021r.
  • Moja ocena:8/10

Debiut zawsze jest sporą niewiadomą, a temu konkretnemu debiutowi towarzyszy jeszcze kilka kontrowersji. Zwłaszcza wśród młodych pisarzy można ostatnio zauważyć trend, że im bardziej szokująco i brutalnie, tym wydaje się im, że lepiej. Bartek Rojny to młody pisarz pochodzący ze Śląska. Akcja powieści również toczy się na Śląsku. To spowodowało, że z zainteresowaniem spojrzałam na ten debiut. Trochę mnie przerażał fakt, że akcja dotyczy tematu dewiacji seksualnych, a sama powieść zapowiadana jest jako mocna i brutalna. Powiem szczerze, że trochę się obawiałam, że będzie tego jak dla mnie za dużo. Czy moje obawy się spełniły?

„Parafil” to pierwszy tom cyklu o ekspercie od dewiacji seksualnych, Witku Weinerze. Podkomisarz Helga Sawicka wciąga go w śledztwo dotyczące podwójnej śmierci. Zamordowana kobieta i ciało obnażonego od pasa w dół mężczyzny z zaciśniętą pętlą na szyi. Początkowo wszystko zdaje się wskazywać na morderstwo w afekcie i perwersyjne samobójstwo, jednak coś nie daje policjantce spokoju i chce ona zaczerpnąć opinii kontrowersyjnego eksperta, który jednak jest rzeczowy i bystry. Szybko jej potwierdzenia się przypuszczają, można mieć obawy, że to początek serii. Gdy znika studentka, która oskarżyła Witka Weinera to molestowanie seksualne, co spowodowało jego zawieszenie na uczelni, śledztwo zmienia tor. W gronie podejrzanych znajduje się związana z komendantem policji seksuolożka.

Akcja pełna jest buzującego napięcia, mrocznych emocji, ślepych tropów i zwrotów akcji. Trudno się od niej oderwać, z zapartym tchem śledzimy przebieg wydarzeń, by poznać rozwiązanie zagadki. Jest to mocny, dobry kryminał, chociaż troszkę przeszkadzały mi jakby na siłę wprowadzone w tekst specjalistyczne pojęcia dotyczące dewiacji. Ogromnym plusem książki są jej bohaterowie. Zarówno Witek, jak i podkomisarz mają swoje z uszami. Helga to samotna, uzależniona od alkoholu kobieta po pięćdziesiątce, z nastoletnim synem. Natomiast w przypadku Witka liczne fobie i traumy nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Do tej pory odnajdywał się w karierze akademickiej, natomiast po oskarżeniu o molestowanie seksualne jego kariera, czyli jedyne co miał, stanęła pod znakiem zapytania. Mimo licznych wad i dziwactw oboje bohaterów ma w sobie coś intrygującego, co przyciąga i pozwala czytelnikowi myśleć o nich z pewną sympatią. Także pozostali bohaterowie są przedstawieni w ciekawy sposób, każda z postaci jest złożona i ma swoje dobre i złe strony. Książka umiejętnie łączy różne wątki, sprawnie balansuje między tematami. Ciekawy, choć już trochę wyeksploatowany jest wątek oskarżenia o molestowanie seksualne. Niesie on za sobą refleksję, jak w dzisiejszych czasach niewiele trzeba, by zniszczyć człowiekowi życie… Intrygujący, a zarazem niepokojący jest też temat tytułowego parafila, jest to pojęcie stworzone na potrzeby książki, a oznacza dewianta seksualnego. Dewiacje mogą być różne, natomiast w przypadku tytułowej postaci motywem skłaniającym go do działania, budzącym podniecenie jest strach ofiar, poczucie władczości i tego, że od niego zależy czyjeś życie i ta osoba ma tego świadomość.

Książkę czyta się świetnie ,jest interesująca, zaskakująca, frapująca, ale i w pewien sposób mroczna i przytłaczająca. Z ogromną ciekawością sięgnę po kolejny tom serii pt. „”Zwrotnik” i spotkam się z bohaterami, natomiast potrzebuję najpierw chwili oddechu;)

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU CHILLI BOOKS.