„Małe wielkie sekrety” Magdalena Majcher

MAŁE WIELKIE SEKRETY

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER
  • Seria: OSIEDLE POGODNE. TOM 4
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 400
  • Data premiery: 24.03.2012r.

Razem z ostatnią rewelacyjną „Mocną więzią” (recenzja: klik) przeczytałam i zrecenzowałam dziewięć książek od @Magdalena Majcher. Pozostałe recenzje znajdziecie tu:  Życie oparte na kłamstwachPrawda przychodzi nieproszonaZnany szum morzaObcy powiew wiatru, Jeszcze jeden uśmiechW cieniu tamtych dniWszystkie pory uczuć. LatoZimny kolor nieba. Za mną dziesiąta książka tej autorki. Jest to kontynuacja cyklu Osiedle Pogodne. Czy również podzieli mój entuzjazm?

Otwórz drzwi kolejnego luksusowego domu!” – odpis wydawcy

Fabuła opiera się na losach kolejnych mieszkańców Osiedla Pogodnego. Osiedla strzeżonego, gdzie zakup lokalu nie jest na kieszeń każdego śmiertelnika. To również w takim miejscu również toczą się losy skrzywdzonych ludzi, zapomnianych rodziców i samotnie cierpiących. Na społeczność osiedla patrzymy z perspektywy Moniki i Marcina, mieszkańców czwartego osiedlowego domu. Monika, pragmatyczna, zdystansowana do wydarzeń osiedlowych, nieinteresująca się małymi skandalikami. Wszystko to wydaje się jej mało ważne, kompletnie nieistotne. Monika boryka się bowiem z codziennymi wyzwaniami. Wyzwaniami na miarę superbohaterki. Wyzwaniami związanymi z opieką nad niepełnosprawną, dwunastoletnią córką. Praca – córka – dom, fundacja  – córka – dom, czasem córka – córka – córka. Tak naprawdę Monika wypełnia funkcje obojga rodziców. Marcin jest jakby poza. Do czasu… Gdy Monika znika nagle rola Marcina się zmienia. Zmienia się diametralnie. Z jednej strony nie może się pogodzić z tym, że już jej nie ma. Próbuje odkryć co się stało, co ją do tego skłoniło, jaki miała powód, że porzuciła córkę którą do tej pory wspaniale się opiekowała. Z drugiej czuje się pokrzywdzony. Oto on, mężczyzna, partner, ojciec musi podołać jednocześnie roli i ojca, i matki. Robić to, co do tej pory robiła sama Monika. Przy czym Marcinowi wydaje się to ponad jego siły. Ponad jakiekolwiek ludzie siły.

Gdzie zaprowadzi bohaterów rozwiązanie zagadki? Czy jeszcze spotkają się w pół drogi? Czy zdołają stworzyć jeszcze rodzinę?

Światło w oknach

Zastanawialiście się spacerując wieczorem w wielkim mieście, co kryje się za świecącymi, maleńkimi kwadracikami? Kwadracikami, które są oknami. Oknami na świat. Ja myślę o tym nie raz. Zastanawiam się kim są ludzie. Co robią i jakie są ich plany. Częściej jednak myślę o tym, czy są szczęśliwi w tych blokach, w tych domach, za tymi nocnymi świetlikami. Magdalena Majcher idealnie trafiła więc z serią Pogodnego Osiedla w moje gusta.  W cyklu pokazuje rzeczywistość, różną, odmienną rzeczywistość. Rzeczywistość, która skonstruowana została przez tych, co się za tymi oknami ukrywają. Tym razem poszła o krok dalej. To nie sielankowa historia, jak to zresztą u Majcher. To dom, w którym jeden z partnerów obciążony jest niewiarygodnym obowiązkiem. Drugi natomiast żyje całkiem wygodnie. Problem społeczny pokazany w tej części dotyczy niesprawiedliwego podziału obowiązków. Coś z czym spotykamy się na co dzień. Problem ten nabiera znaczenia dodatkowo, gdy w domu jest niepełnosprawne dziecko.

Bardzo podoba mi się podjęta w powieści kwestia macierzyństwa. Czytałam o tym nie raz, przyznaję. Nie mam jednak nigdy tego dosyć. Niby o tym wiem, że nie każdy musi być super matką, że matka też ma prawo zawalczyć o siebie i realizować swoje marzenia, hobby. Niby wiem, a jednak jak o tym czytam czuję się wytłumaczona, czuję się ponownie zracjonalizowana, że chociaż wieczory chcę by były tylko moje. No, może moje i książek.

Książkę czyta się rewelacyjne. Zawsze chwaliłam styl Magdaleny Majcher. Tak jest i tym razem. Zakończenie mnie bardzo zaskoczyło. Spodziewałam się czegoś innego. To potwierdza kunszt pisarski autorki. Bądź co bądź przeczytałam już dziesięć książek, a jednak potrafiła mnie zaskoczyć. I to mi się niezmiernie podoba.

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU PASCAL.

„Mocna więź” Magdalena Majcher

MOCNA WIĘŹ

  • Autor:MAGDALENA MAJCHER
  • Wydawnictwo:W.A.B.
  • Liczba stron: 431
  • Data premiery:24.02.2021r.
  • Moja ocena:9/10

Książki Magdalena Majcher bardzo lubię , jednak jej najnowsza książka jest inna, gdyż opowiada prawdziwą historię. Przeczytałam ją już jakiś czas temu, natomiast chyba nawet teraz nie uda mi się napisać recenzji bez dopuszczania do głosu emocji. A te, ta książka budzi we mnie olbrzymie…

Historia głośna na cała Polską zaginięcia Anny Garskiej, młodej kobiety, matki małego dziecka, żony, ukochanej córki i siostry. Żyła szczęśliwie, spokojnie i z dnia na dzień zniknęła. Po jakimś czasie stało się jasne, że już nie wróci. Kilka lat później za zabójstwo kobiety został skazany jej mąż, mimo że nigdy nie przyznał się do winy, a ciała nigdy nie odnaleziono.

Książka pokazuje tę sprawę z punktu widzenia Michaliny Kaczyńskiej, matki Ani. Ukazuje szok po jej zniknięciu, rozpaczliwe pytania co się z nią stało oraz powolne godzenie się z tym, że Ania już nie wróci, że ktoś ją zamordował, bo gdyby żyła na pewno odezwała by się do matki, z którą była bardzo blisko, aż po uświadamianie sobie, że tym kimś prawdopodobnie był jej mąż, ktoś z kim zdawałoby się łączyła Anię miłość, wspólne lata, dziecko. Historia jest bardzo przejmująca ukazuje rodzinę zaginionej Ani oraz to co oni czuli i przeżywali w związku z tą sprawą. Ukazane są również fragmenty z dzieciństwa, Ani, jej dorastania i młodości. Autorka wplotła te fragmenty we książkę, by ukazać w pełni osobę bohaterki. Pokazać nam ją taka jaka była, jako kochana córkę, siostrę, wrażliwą, pełną życia osobę, kochającą matkę. Jak więc to się stało, że zniknęła, została zamordowana, nie miała do czynienia żadnymi podejrzanymi osobami, z patologią. Najbardziej przerażający jest fakt, że za wszystko odpowiada jej mąż, osoba, która mieszkała z Anią od lat, która powinna być jej najbliższa, która zasiadała z jej rodzicami do stołu, którą znali, która wydawała się być „normalnym” facetem, mężem i ojcem. Mało tego, po zniknięciu Ani on szedł w zaparte, udawał, że nic o tym nie wie, sugerował, że Ania zniknęła z powodu innego mężczyzny, że porzuciła rodzinę. I na tym właśnie polega moim zdaniem cała potęga tej przejmującej powieści, oprócz tego, że opowiada wstrząsającą historię Ani, po jej przeczytaniu wybrzmiewa we mnie pytanie: jak to możliwe, że ze strony najbliższego człowieka można doświadczyć tyle zła, jak to możliwe, że osoba którą kochamy, której ufamy może zadać ostateczny cios? W przypadku Ani była to najgorsza rzecz, która może spotkać człowieka, śmierć, ale ile jest kobiet, które na co dzień zaznają przemocy od partnera, po którym nikt by się tego nie spodziewał? Powieść dotyka więc bardzo uniwersalnych zagadnień dotykając samej istoty człowieczeństwa, jak to możliwe, że człowiek jest zdolny do takiego okrucieństwa, do takiego bestialstwa? W imię czego? Bo tak jak w przypadku męża Ani, żona stała na ma przeszkodzie beztroskiego życia z kochanką? Czy to jest powód by odebrać człowiekowi życie? I jakim trzeba być człowiekiem, by patrząc w twarz rodzicom Ani udawać, że nic się na ten temat nie wie, że to wina żony, że pewnie odeszła i go porzuciła? Jakim trzeba być człowiekiem, żeby iść w zaparte przez tyle lat, żeby nie przyznawać się do tego, co się uczyniło, robiąc z siebie ofiarę, nie zdradzając miejsca porzucenia zwłok, tym samym nie dając rodzinie szansy na pochowanie ciała i ostateczne pożegnanie się. Najbardziej wstrząsające dla mnie w tej lekturze jest to, że po raz kolejny uświadomiłam sobie, że tacy ludzie są na świecie, wśród nas, może całkiem obok, udają ofiarę, podczas gdy tak naprawdę gotowi są na czynienie niewyobrażalnego zła. Oczywiście to nie jest tak, że książka pozostawia nas z takim pesymistycznym wydźwiękiem, to moje osobiste refleksje, bo ja tego zła z ręki najbliższej osoby doświadczyłam i do dziś jest to dla mnie niezrozumiałe i trudne do pojęcia. Powieść natomiast jest bardzo subtelna, napisana w sposób delikatny, wrażliwy, wręcz czuły, bez narzucania czytelnikowi wniosków, po prostu opowiada przejmującą historię, prowokując do rozmaitych refleksji. Bardzo znamienne też dla mnie jest to, że bohaterką książki tak naprawdę jak mama Ani, pani Michalina, kobieta, która doświadczyła tego co najgorsze, która przeżyła śmierć własnego dziecka, ale nie w sposób ostateczny, nie pozostawiający żadnych wątpliwości, lecz przez lata odczuwająca nadzieję, że może jednak to nieprawda, może Ania żyje, wszak ciała nigdy nie znaleziono… Książka pokazuje cały przejmujący proces dochodzenia do prawdy, od zniknięcia Ani, z którym matka nie potrafiła się pochodzić, aż do skazania jej męża. Jest oto książka, którą trzeba przeczytać samemu, bo co bym nie napisała na jej temat, to ciągle nie odda jej przesłania w pełni. Zachęcam Was gorąco do lektury, pozostając z wyrazami szacunku dla rodziny Ani i dla ogromnej pracy, którą autorka włożyła w tę książkę, bo jej emocji w trakcie pisania nie próbuję sobie nawet wyobrazić. Pani Magdaleno, jestem pod ogromnym wrażeniem!

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU W.A.B. i autorce.

„Życie oparte na kłamstwach” Magdalena Majcher

Majcher ZycieOparteNaKlamstwach1

ŻYCIE OPARTE NA KŁAMSTWACH

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER

  • Seria: OSIEDLE POGODNE. TOM 2

  • Wydawnictwo: PASCAL

  • Liczba stron: 367

  • Data premiery: 15.04.2012r.

  • Moja ocena: 7/10

Życie oparte na kłamstwach” to drugi tom cyklu „Osiedle Pogodne”. Każda książka jednak to osobna historia, a łączy je tylko miejsce, gdzie zamieszkują bohaterowie czyli luksusowe osiedle domków jednorodzinnych

Bohaterką drugiego tomu jest Judyta, kobieta, która z pozoru ma wszystko. Przystojnego męża pilota, dwójkę cudownych dzieci, piękny dom, jak również własną pracę przy organizacji wesel. No właśnie z pozoru. Bo tak naprawdę Judyta czuje się głęboko nieszczęśliwa, mąż jej nie dostrzega, żyją obok siebie. Żyją życiem, w której pozory są ważniejsze niż szczęście. Kobieta coraz częściej szuka ukojenia w alkoholu, ale oczywiście odsuwa od siebie ten problem. Zresztą cała jej rodzina coś ukrywa. Mąż Dominik ukrywa przed wszystkim fakt, że jest gejem. Ich córka udaje, że nic nie wie o rodzinnych problemach. Jak długo jednak można żyć w kłamstwie, zanim nas ono przytłoczy Czytaj dalej

„Prawda przychodzi nieproszona” Magdalena Majcher

MajcherPrawdaPrzychodziNieproszona2

PRAWDA PRZYCHODZI NIEPROSZONA

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER

  • Seria: OSIEDLE POGODNE. TOM I

  • Wydawnictwo: PASCAL

  • Liczba stron: 397

  • Data premiery: 15.01.2012r.

  • Moja ocena: 8/10

Książki Magdaleny Majcher biorę w ciemno, wręcz mam wrażenie, że każda kolejna jest lepsza, choć do poprzedniej Sagi Nadmorskiej mam ogromny sentyment, to muszę powiedzieć, że najnowsza książka autorki jest co najmniej tak samo dobra, choć zupełnie inna. Określiłabym ją jako powieść psychologiczno-obyczajową. Bowiem portret psychologiczny głównej bohaterki jest bardzo dogłębny i przekonywający. Czytaj dalej

„Znany szum morza” Magdalena Majcher

MajcherZnanySzumMorza1

ZNANY SZUM MORZA

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER
  • Seria: SAGA NADMORSKA. TOM 3
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 400
  • Data premiery: 18.09.2019r.
  • Moja ocena: 8/10

 

„Znany szum morza” to trzeci i ostatni tom Sagi Nadmorskiej, która stała się chyba moim ulubioną serią napisaną przez Magdaleną Majcher. Z niecierpliwością czekałam na tom poświęcony losom Jagody, wnuczki znanej z pierwszego tomu Marcjanny i córki Gabrieli, bohaterki II tomu. Wychowana i urodzona nad morzem, tutaj czuje się jak w domu i nie wyobraża sobie innego miejsca do życia, które, jak z każdą kobietą w ich rodzinie, nie obeszło się łagodnie. Sama wychowuje chorego syna borykając się z problemami dnia codziennego.

Magdalena Majcher w sposób dla siebie charakterystyczny wplata w opowieść obyczajową ważne wątki społeczne, w tym przypadku są to narodziny chorego dziecka i codzienne życie z nim. Niezwykle trudnym i długotrwałym procesem jest dojrzewanie do roli rodzica chorego dziecka, pogodzenie się z tym, zaakceptowanie tego. Jagoda ma o tyle trudniej, że przechodzi przez to sama, ma na szczęście wsparcie w babci i mamie, ale jej mąż nie dojrzał do swojej roli, początkowo szuka ucieczki w pracy, by ostatecznie dojść do wniosku, że rzeczywistość rodzinna go po prostu przerosła. Czytaj dalej

„Zimny kolor nieba” Magdaleny Majcher

MajcherMagdalena ZimnyKolorNieba2

ZIMNY KOLOR NIEBA

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER
  • Seria: SAGA NADMORSKA (TOM 2)
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 431
  • Data premiery: 19.06.2019r.
  • Moja ocena: 8/10

 

Drugi tom Sagi nadmorskiej Magdaleny Majcher czyta się równie szybko i przyjemnie jak pierwszy. Generalnie można by je czytać osobno, bo każdy opowiada odrębną historię, pierwszy tom „Obcy powiew wiatru” dotyczy wojennych losów Marcjanny, drugi „Zimny kolor nieba” jej córki Gabrieli, a trzeci, jeszcze nie wydany „Znany szum morza” będzie opowiadał historię Jagody. Jednak moim zdaniem najlepiej zafundować sobie pełną przyjemność i czytać tomy po kolei. Wrażenia niezapomniane.

Gabriela wychowuje się w Ustroniu Morskim, w przeciwieństwie do babki i matki czuje się tu u siebie, gdyż innego domu nie pamięta. Kocha morza, jest ono jej powiernikiem. Gdy czuje się źle, gdy musi poukładać sobie nadmiar emocji udaje się na spacer brzegiem morza. Dziewczyna mimo dziwnych, zdystansowanych relacji z matką rośnie spokojnie i szczęśliwie. Choć nie zna swojego ojca, a matka nie chce o nim rozmawiać, Emil były partner matki zastępuje jej ojca. Gdy dziewczyna kończy 18 lat dowiaduje się, że wszystko w co do tej pory wiedziała o swoich korzeniach było kłamstwem, a człowiek którego miała ze swojego ojca nim nie jest. Wzburzona, zła na matkę za to, że całe życie ją okłamywała wyprowadza się z domu i wikła w związek z mężczyzną, dowódcą WOP-u, który na początku wydaje się spragnionej uczuć dziewczynie spełnieniem jej marzeń, a z czasem staje się źródłem prawdziwej udręki. Czytaj dalej

WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI 2019

WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI 2019

W tym roku udało mi się być na targach aż trzy razy. Powiem tylko, że był to dla mnie wspaniały, niezapomniany czas ze względu na książki, a także możliwość zamienienia z ulubionymi autorami kilku słów, jak również możliwość poznania innych ludzi tak samo zakręconych na punkcie książek jak ja😊 W końcu nikt tak nie zrozumie książkoholika jak drugi książkoholik😉 Dzisiaj krótka relacja z tego wspaniałego, jakże intensywnego czasu. Czytaj dalej

„Obcy powiew wiatru” Magdalena Majcher

Majcher ObcyPowiewWiatru2

OBCY POWIEW WIATRU

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER
  • Seria: SAGA NADMORSKA (TOM 1)
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 398
  • Data premiery: 03.04.2019r.
  • Moja ocena: 8/10

 

„Obcy powiew wiatru” rozpoczyna sagę nadmorską, o której sama autorka mówi jako o jednym z najważniejszych jej projektów. Jest to pierwszy tom niezwykłej sagi rodzinnej. Bohaterką tego tomu jest Marcjanna Zielczyńska, młoda dziewczyna, która żyje sobie beztrosko w otoczeniu rodziny i przyjaciółek na Wołyniu. Właśnie zdaje maturę, marzy o wielkiej miłości, planuje swoją przyszłość, mentalnie tkwiąc jeszcze w dzieciństwie. Ostatnie beztroskie wakacje spędza u dziadków na gospodarstwie w Woli Ostrowieckiej. Czas płynie jej tam błogo, w zgodzie z naturą i ludźmi. Niestety wybuch wojny wszystko zmienia. Dziewczyna jest świadkiem wydarzeń i spraw, o których nie śniła nawet w najgorszych koszmarach. Gdy mija wojna mogło by się wydawać, że najgorsze ma już za sobą. Niestety, jak wielu innych Kresowiaków rodzina Marcjanny zmuszona jest opuścić swój dom i wyruszyć w podróż w nieznane, by odnaleźć nowy dom.

Akcja powieści toczy się w latach 1939-1949 i dotyka wielu bolesnych wydarzeń z historii. Pokazuje je z punktu widzenia zwykłych ludzi zamieszkujących Wołyń. Narracja jest trzecioosobowa, przedstawiająca akcję oczami Marcjanny. Książka składa się z 28 rozdziałów, różnej długości, prologu i epilogu. Czyta się ją bardzo szybko, a przedstawiona akcja wciąga i fascynuje. Przedstawione wydarzenia są niezwykle intersujące, poruszające i zapadające głęboko w pamięć. Autorka niezwykle plastycznie i malowniczo przedstawiła każdy szczegół. Bohaterowie są przedstawieni w taki sposób, że łatwo nam się z nim identyfikować, czy chociaż mimo innych poglądów spróbować ich zrozumieć. Na szczególną uwagę zasługuje przemiana głównej bohaterki, z naiwnej, beztroskiej dziewczyny staje się ona pozbawioną złudzeń, ciężko doświadczoną przez życie kobietą. Trudno jej się otrząsnąć z ciężkich przeżyć i żyć dalej, odnaleźć się w nowym miejscu. Bo czy po takich przeżyciach to w ogóle jest możliwe? Czytaj dalej

„Jeszcze jeden uśmiech” Magdalena Majcher

MajcherMagdalena JeszczeJedenUsmiech1

JESZCZE JEDEN UŚMIECH

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 399
  • Data premiery: 30.01.2019r.
  • Moja ocena: 7/10

 

Trzy miesiące milczenia na blogu to zdecydowanie za dużo, żeby nie było jednak jeszcze gorzej dokładnie w trzecią miesięcznicę poprzedniego posta wracam z nową recenzją;) W końcu lepiej późno niż wcale, prawda? I oczywiście z mocną obietnicą poprawy:)

Książka, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć to pozycja adresowana raczej do kobiet, z nurtu literatury obyczajowej.  Pisałam już tu na blogu o książkach Magdaleny Majcher, za każdym razem pozytywnie. Tym razem nie będzie inaczej, choć najnowsze dzieło autorki różni się trochę od jej poprzednich książek, a na pewno różni się znacznie od ostatniej, rewelacyjnej swoją drogą, książki „W cieniu tamtych dni”.   „Jeszcze jeden uśmiech”, bo to o niej mowa, jest pozycją lekką, wywołującą uśmiech, ale też prowokującą do dyskusji, a nawet wyciskającą łezkę z oka. Jej temat jest niezwykle istotny i dotyczący wielu kobiet na ziemi, a mianowicie jest nim macierzyństwo. Matki, też ludzie, więc bywają różne. Jedne do swojego macierzyństwa podchodzą z ogromną powagą, wytrwale broniąc przestrzeganych przez siebie wartości, inne odwrotnie uważają, że tylko krowa zdania nie zmienia, więc matka jak najbardziej może i są w stanie często zmieniać swój punkt widzenia pod wpływem różnych okoliczności, podchodząc do całości lekko. Jeszcze inne kobiety czują się w tej nowo odkrytej roli niepewnie i polegają w stu procentach na zadaniu innych osób, matki, męża, przyjaciółki. Ale jedno jest pewne. Każda matka kocha swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej. Wydaje mi się, że pod pewnymi względami dzisiejsze czasy nie są dla matek łaskawe, wszechobecne w mediach i internecie dążenie do doskonałości, bo kto da radę, jak nie ja, prowadzi często kobiety prosto w pułapkę. Przeświadczone, że wszystko można pogodzić próbują robić karierę, dbać w własny rozwój i wygląd, bo przecież dla męża ciągle trzeba być atrakcyjną kobietą, a jednocześnie starają się być idealnymi matkami, nie odstępującymi swoich dzieci na krok, gotujących dla nich zdrowe, wymyślne dania, organizującymi kreatywne, rozwijające zabawy, wycieczki, a to wszystko przy zachowaniu idealnego porządku w mieszkaniu. Niektóre kobiety stawiają siebie za wzór i twierdzą, że można być idealną matką, żoną, kochanką i gospodynią domową. Może i można. Ale czy o to w życiu chodzi? Dążenie do ideału często kończy się frustracją,  bo przecież idealny nie jest, nikt nawet jeśli próbuje się na takiego kreować. Matka wyluzowana, niewymagająca od siebie rzeczy niemożliwych, to szczęśliwa matka, a jak wiadomo szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. A, że kobiety przeważnie próbują pogodzić w swoim życiu wiele ról i w każdej starają się dążyć do perfekcji bardzo ważny i potrzebny jest każdy głos przypominający o tym co w życiu ważne i, że nie można się dać zwariować. Najnowsza książka Magdaleny Majcher jest właśnie takim głosem.

MajcherMagdalena JeszczeJedenUsmiech2

Główne bohaterki to dwie przyjaciółki. Monika i Karolina. Bardzo się od siebie różnią, jedna z nich to przebojowa, nowoczesna bizneswomen, nie potrzebująca w swoim życiu mężczyzny, druga to matka dwójki dzieci, która poświęca się dzieciom i rodzinie. Podejście do wychowania dzieci również mają zupełnie odmienne. Monika prowadząca już liczne biznesy natchniona swoim stanem błogosławionym wpada na pomysł, żeby otworzyć w Katowicach kawiarnię dla mam z dziećmi. Karolina jej w tym pomaga. Pomysł okazuje się strzałem w dziesiątkę, a miejsce to jest okazją do poznania innych mam. Bohaterki (a my wraz z nimi) poznają Agnieszkę, pracująca matkę czteroletniej Matyldy, która nie do końca przecięła jeszcze pępowinę łączącą ją z jej własną matką oraz Olgę nieśmiałą i zmęczoną matkę wkrótce czwórki dzieci, której bogobojny mąż pragnie mieć wielodzietną rodzinę. Ale czy jest to również pragnienie Olgi? Cztery kobiety w różnych sytuacjach życiowych, z różnym podejściem do życia, toż to musi iskrzyć. I tak się dzieje. Kobiety niejednokrotnie sprzeczają się odnośnie kwestii istotnych dla każdej matki, od preferowanego sposobu sprowadzenia dziecka na świat (cesarka czy poród naturalny) poprzez karmienia piersią a karmienie butelką aż do podejścia do sprzątania, gotowania, wyręczania dziecka czy dawania mu okazji do wykazania się samodzielnością, etc., etc… Kwestii mogących poróżnić matki i doprowadzić do wrzenia krew w ich żyłach jest mnóstwo. Jednak wszystko to okazuje się nieistotne w przypadku kwestii najważniejszej – życia dziecka. Kiedy u córeczki jednej z nich zdiagnozowano śmiertelną chorobę, kobiety robią wszystko, żeby jej pomóc i chyba nie zdradzę zbyt wiele, jeśli powiem, że odnoszą sukces.

W ramach podsumowania powiem jeszcze, że książkę czyta się błyskawicznie i mimo, że żadna z zawartych tam kwestii czy poglądów nie okazała się dla mnie objawieniem, uważam, że był to bardzo przyjemnie spędzony czas. Książka ta jest spojrzeniem na tematy ważne dla każdej kobiety w sposób mądry, wyluzowany, a przy tym odświeżający. Polecam gorąco!

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję WYDAWNICTWU PASCAL i autorce.

MajcherMagdalena JeszczeJedenUsmiech3

„W cieniu tamtych dni” Magdalena Majcher

majcher wCieniuTamtychDni1

W CIENIU TAMTYCH DNI

  • Autor: MAGDALENA MAJCHER
  • Wydawnictwo: PASCAL
  • Liczba stron: 363
  • Data premiery: 01.08.2018r.
  • Moja ocena: 9/10

Po cyklu „Wszystkie pory uczuć”, wiedziałam, że nowa książka Magdaleny Majcher będzie ciekawa, ale ona jest wyjątkowa. Sposób pisania, przedstawiona historia, treści i informacje, które przekazuje sprawiają, że po przeczytaniu trudno o niej zapomnieć, a to czym nas ubogaciła zostaje z nami zdecydowanie na dłużej niż tylko kilka dni świeżo po lekturze…

Mikołajowi brak pewności w życiu, matka zostawiła go i wyjechała za granicę, ojca nie zna, wychowywała go babcia, która była jedyną bliską mu osobą. Okazuje się, że jej jednak tak do końca też nie zna, gdy pewnego dnia na strychu znajduje opaskę z powstania warszawskiego i niewysłane listy adresowane do tajemniczego Krzysztofa. Babcia decyduje się opowiedzieć wnukowi swoją trudną historię, żeby mógł lepiej zrozumieć ją, jak i losy całej rodziny, w tym postępowanie własnej matki. To staje się podstawą do snucia przez autorkę historii toczącej się w czasie II wojny światowej i powstania warszawskiego. Czytaj dalej